Napisz lub zadzwoń:

Zamość

Miasto Zamość zostało założone w 1580 r. na gruntach wsi Skokówka, przez kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego jako nowa siedziba rodowa i stolica zamierzonej ordynacji zamojskiej. Jan Zamoyski zbudował tu ufortyfikowaną warownię i chroniącą szlak kupiecki, prowadzący z Wołynia i Lwowa do Lublina i Warszawy. W 1589 r. za zgodą Sejmu ogromne dobra kanclerza, położone w południowej części województwa lubelskiego i północnej bełskiego (ok. 600 tys. ha) zostały połączone w niepodzielną całość, dziedziczoną w całości przez najstarszego syna (lub najbliższego krewnego) poprzedniego ordynata. Ordynacja zamojska istniała aż do drugiej wojny światowej.

Wkrótce po założeniu miasta, przywilej osadniczy otrzymali Ormianie (1585) i Grecy (1589). Choć akt lokacyjny nie zezwalał Żydom na osiedlanie się w mieście, już w 1586 r. także oni uzyskali prawo do zamieszkania w Zamościu. Położenie miasta ułatwiało jego ekonomiczny rozwój, tworząc warunki dla osiedlania się tu także Niemców, Szkotów, Holendrów i Włochów, dzięki czemu szybko zyskało charakter wieloetnicznego miasta handlowego. Zamość stał się także ośrodkiem akademickim — w 1595 r. otwarto tu Akademię Zamojską, trzecią uczelnię wyższą w Rzeczypospolitej (po Krakowie i Wilnie).

Całe założenie miejskie, stanowiące praktyczną realizację renesansowej koncepcji idealnego miasta-twierdzy (citta ideale), zostało zaprojektowane przez włoskiego architekta Bernarda Morando. Zamość uważany był za najlepiej zorganizowane miasto w nowożytnej Polsce. Podzielony na część mieszczańską i rezydencję właściciela stanowił przemyślaną i jednolitą całość, z precyzyjnie wytyczonym, szachownicowym układem ulic i placów, współtworzących funkcjonalny system komunikacji. Dwór Zamoyskiego pełnił rolę ośrodka intelektualno-kulturalnego, gromadzącego poetów, pisarzy i artystów. Całość otoczono w latach 1587–1608 pierścieniem nowoczesnych fortyfikacji bastionowych z bramami. Do dziś dnia, pomimo zniszczenia znacznej części dawnych murów obronnych, Zamość stanowi jeden z najlepszych przykładów europejskiej urbanistyki renesansowej.

Początek XVIII w. zapoczątkował stopniowy upadek miasta. Choć Zamość przetrwał zarówno oblężenie Chmielnickiego w 1648 r., jak też Szwedów w 1656 r., w czasie wojny północnej miasto zostało zajęte przez wojska szwedzkie (1704) i saskie (1715–1716). W XVIII w. był ważnym żydowskim ośrodkiem religijno-intelektualnym, zaś pod koniec XVIII w. stał się centrum przyciągającym wielu zwolenników haskali.

W 1772 r. Zamość znalazł się w zaborze austriackim (Galicja). W 1784 r. Austriacy zamknęli podupadłą już Akademię. W 1809 r. miasto zostało włączone do Księstwa Warszawskiego (departament lubelski), a w 1815 r. — do Królestwa Polskiego (województwo, a potem gubernia lubelska). Władze Królestwa wykupiły miasto i twierdzę z rąk ordynatów. Podczas powstania listopadowego Zamość stał się ostatnim punktem oporu wojsk polskich. Skapitulował dopiero 21.10.1831 r., w sześć tygodni po Warszawie. W 1866 r. władze carskie zlikwidowały twierdzę, burząc znaczną część fortyfikacji.

Szybkiemu rozwojowi gospodarczemu miasta na przełomie XIX i XX w. sprzyjało m.in. otwarcie linii kolejowej do Lublina (1916). W odrodzonej Polsce powiat zamojski znalazł się w województwie lubelskim. W sierpniu załoga Zamościa odparła szturm Armii Konnej Budionnego.

W czasie okupacji niemieckiej planowano utworzenie w okolicach Zamościa ośrodka kolonizacji niemieckiej, w związku z czym, wiosną 1942 r. podjęto decyzję o wysiedleniu z Zamojszczyzny wszystkich Polaków. Akcję wysiedleńczą (pod kryptonimem „Akcja «Wehrwolff»”) przeprowadzono na przełomie 1942 i 1943 r. Objęła ona łącznie ok. 110 tys. Polaków, w tym 30 tys. dzieci z całej Zamojszczyzny, z powiatów: biłgorajskiego, hrubieszowskiego, tomaszowskiego i zamojskiego. Część spośród tych osób (ok. 16 tys.) trafiła do obozu na Majdanku. Duża grupa rodzin została wywieziona na roboty do Niemiec, a wiele najmłodszych dzieci poddano germanizacji. W wyniku starań Polskiego Czerwonego Krzyża i Rady Głównej Opiekuńczej, ponad 2 tys. kobiet i dzieci z Zamojszczyzny zostało zwolnionych z obozu w lipcu i sierpniu 1943 roku. Ostatni transport ludności z Zamojszczyzny (głownie kobiet i dzieci) przybył na Majdanek w lutym 1944 roku. W marcu i kwietniu 1944 r., przed ewakuacją obozu część dzieci Zamojszczyzny wywieziono do obozów w Łodzi i Oświęcimiu. Około 9 tys. Żydów z getta zamojskiego zostało zgładzonych, w większości w obozie w Bełżcu. Zamość został wyzwolony przez oddziały Armii Krajowej 25.07.1944 roku.

Po wojnie Zamość pozostał ośrodkiem powiatu w województwie lubelskim (obecnie stanowi także tzw. powiat grodzki). W latach 1975–1998 był stolicą odrębnego województwa. W 1992 r. powstała katolicka diecezja zamojsko-lubaczowska, a zamojskie Stare Miasto zostało wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.

Tekst pochodzi ze strony: http://www.sztetl.org.pl/pl/article/zamosc/3,historia-miejscowosci/?action=view

Kim jest Archeolog?

Kim jest archeolog?

 Archeolog jest osobą, która posiada odpowiednie kwalifikacje, potwierdzone wymaganymi dokumentami. Specjalizuje się w dziedzinie archeologii, zajmuje się badaniem minionych kultur oraz cywilizacji, a także ich relacjami z otaczającym je środowiskiem. Archeolog po uzyskaniu tytułu magistra i odbyciu 12-miesięcznych praktyk zawodowych może prowadzić nadzory archeologiczne i badania archeologiczne (z uwagi na fakt, że w Polsce archeolog jest jednym z zawodów regulowanych). Zadaniem archeologa jest odnalezienie, dokumentacja i analiza źródeł archeologicznych (np. elementów architektonicznych, rękodzieł, pozostałości biologicznych, szczątek ludzkich), poprzez stosowanie różnorakich metod badań, m.in. geochemicznych czy geofizycznych.
Posiadany tytuł archeologa pozwala również na podejmowanie pracy na stanowiskach eksperckich, np. jako rzeczoznawca ministra kultury ds. archeologii.

Archeolog w praktyce

W praktyce archeolog posiadający uprawnienia zawodowe jest osobą, która prowadzi nadzory i badania archeologiczne na terenach inwestycji, które obejmują prace ziemne (np. budowa domu, sklepu, wykonywanie przyłączy kanalizacji itp.) na terenie objętym ochroną archeologiczną. Archeolog musi być obecny podczas tych prac (np. kopania fundamentów) i nadzorować ten proces. Jeżeli w trakcie prac ziemnych zostaną odkryte obiekty archeologiczne, to archeolog jest zobowiązany wstrzymać prace, a następnie zabezpieczyć oraz zadokumentować. W praktyce w większości przypadków archeolodzy dokumentują obiekty bez wstrzymywania inwestycji. Wstrzymanie prac ziemnych może nastąpić w przypadku wykrycia ważnych znalezisk, np. zabytkowego cmentarza.

Na zdjęciu widoczna jest młoda kobieta archeolog podczas wykonywania nadzoru archeologicznego na terenie inwestycji drogowej - obwodnicy Sanoka

Narzędzia pracy archeologa

Narzędziami niezbędnymi w pracy archeologa są:

  • wysokiej klasy aparat fotograficzny, (tzw. lustrzanka),
  • łata,
  • szpachelka,
  • gracka,
  • łopata,
  • niwelator,
  • teodolit,
  • strzałka
Profesjonalna lustrznka - niezbędne narzędzie pracy każdego archeologa

Gminne Ewidencje Zabytków i Programy Opieki nad Zabytkami

Archeolodzy są również uprawnieni do wykonywania Gminnych Ewidencji Zabytków oraz do tworzenia Programów Opieki nad Zabytkami. Nie każdy archeolog posiada jednak wymagane umiejętności i wiedzę, jak również środki, gdyż często są to czynności bardzo wymagające pod względem merytorycznym, jak również pracochłonne. Szczególnie w przypadkach, gdy w grę wchodzą większe, zabytkowe miasta.

Archeologia, a biznes

W przypadku, gdy archeolog prowadzi własną działalność gospodarczą, oprócz wiedzy tematycznej związanej z archeologią, musi posiadać również wiedzę związaną z prowadzeniem firmy, z przygotowywaniem ofert, braniem udziału w przetargach oraz walką o klienta. Rynek inwestycji w Polsce jest bardzo dynamiczny i bogaty, niemniej jednak firm archeologicznych również jest bardzo wiele. W związku z tym często głównym argumentem w tej walce jest cena, co nierzadko negatywnie odbija się na jakości usługi.

Arkadia Firma Archeologiczna posiada niezbędną wiedzę, doświadczenie (poświadczone referencjami), jak również środki na prowadzenie nadzorów i badań archeologicznychgminnych ewidencji zabytków, jak również programów opieki nad zabytkami.

Działamy w RzeszowieWarszawieKrakowieKatowicachCzęstochowieOpoluKielcachŁodziRadomiu i wielu innych miastach. Więcej informacji o zakresie oraz zasięgu naszej działalności znajduje się tutaj.

Lubaczów

Lubaczów, od co najmniej ośmiu wieków funkcjonujący jako lokalny ośrodek władzy państwowej, osada nadrzędna, stołeczna wobec okolicznego terytorium, skrywa tajemnicę swych początków. Nie wiadomo, kiedy i w jakich okolicznościach osiągnął swoją rangę, zaczął spełniać funkcje terytorialne i administracyjne, uzyskał pozycję centralną wobec podporządkowanej sobie okolicy.
Cechy położenia geograficznego miasta sprawiają, że zasięg strefy kontrolowanej przez Lubaczów jest w dużym stopniu determinowany warunkami naturalnymi. Każda mapa, współczesna, dziewiętnastowieczna czy z końca XVIII w. pokazuje Lubaczów i okolice jako osobny subregion.
Początki stałego osadnictwa w rejonie Lubaczowa ustalone zostały na VII-X w. W tej okolicy stwierdzono również ślady osadnictwa rzymskiego, ale nie ma pewności co do ciągłości pomiędzy tymi epokami.
W pierwotnym zapisie Lubaczów występował pod nazwą Lubacew (Ljubacew), natomiast od roku 1376 jako Lubaczów. Nazwa ta pochodzi prawdopodobnie od imienia Lubacz, pierwotnie był to gród Lubacza. Wchodził zapewne w skład tzw. Grodów Czerwieńskich, należących do państwa Lędzian, a później tworzących wschodnią rubież państwa Piastów.
Zdaniem niektórych historyków Lubaczów wspominany jest w XII w. w dziele geografa arabskiego Al-Idrisiego. Wzmianka ta mogłaby świadczyć o przebiegu przez miasto szlaku komunikacyjnego łączącego grody Przemyśl i Sąsiadkę. Miasto było dobrze osadzone w sieci dróg. Przechodził tędy skrótowy, omijający Przemyśl, szlak ze Lwowa i Jaworowa do Sandomierza, Lublina i Torunia, wykorzystywany jako główna droga handlowa do przewozu m.in. sukna skór, futer, śledzi, pieprzu, korzeni i wosku. Lubaczów pojawił się – pod nazwą Lobeschov – w wykazie dróg toruńskich z ok. 1350-1360 roku, jako stacja handlowa położona pomiędzy Krzeszowem i Gródkiem. Przechodziły również przez ten teren gościńce wiążące Podkarpacie z ziemią bełzką i Podlasiem oraz Małopolskę z ziemią bełzką i Wołyniem. Wszystkie te szlaki krzyżowały się w Lubaczowie.
Pierwotnie ziemia lubaczowska związana była z przemyską diecezją kościoła prawosławnego, która wydzieliła się na przełomie XII i XIII wieku. Jeśli już wtedy powstała w Lubaczowie parafia prawosławna, to byłaby ona starsza od katolickiej (II poł. XIV w.) o dwa stulecia.
Organizacja Lubaczowa jako jednostki zarządu terytorialnego była z pewnością zakończona już na początku XIII wieku, o czym świadczy wzmianka w latopisie halicko-wołyńskim pod rokiem 1211 (faktycznie rok 1214), dotycząca traktatu między Polską i Węgrami w sprawie Rusi Halickiej. Wzmianka ta to nie tylko metryka dawności Lubaczowa, ale i dowód jego znaczenia; jedynie kilkanaście ośrodków w tym regionie dostąpiło tego swoistego wyróżnienia.
Zawarty w Spiszu traktat pomiędzy królem węgierskim Andrzejem i księciem Leszkiem Białym, będący kompromisem w dotychczasowej rywalizacji dyplomatycznej i militarnej Budy i Krakowa, przewidywał osadzenie w Haliczu węgierskiego królewicza Kolomana jako władcy królestwa halickiego, wydanie za niego za mąż Salomei, córki Leszka oraz wydzielenie nabytków terytorialnych na rzecz Krakowa. Leszkowi przypadł Przemyśl, wojewoda Pakosław Lasocic, osobistość dworu krakowskiego, prawdopodobny architekt ugody, został wynagrodzony Lubaczowem.

“Korol` posadi syna svoego v Galici, a Lest`kowi da Peremysl`, a Pakoslavu Ljubacev.”

Ujęcie Lubaczowa, jako ważnego elementu traktatu świadczy o wysokiej pozycji miasta w spornym regionie.
W latopisie halicko-wołyńskim pod rokiem 1212 (fakt. 1215) zamieszczono zapis:

“…korol` ot`ja Peremysl` ot` Lest`ka i Ljubacev…”

co miało znaczyć, że już po roku czasu od ugody Lubaczów wrócił do podległości węgierskiej.
Pod rokiem 1225 zapisał się Lubaczów ponownie w latopisie w czasie trwania konfliktu książąt Daniła Romanowicza i Leszka Białego z księciem Aleksandrem Wsiewołodyczem, panem w Bełzu i księciem Mścisławem Mścisławowiczem, panującym w Haliczu.
Po tych wzmiankach Lubaczów znika z pola widzenia na półtora stulecia. Po roku 1340 wzmaga się rywalizacja Polski, Węgier i Litwy o sukcesję po państwie halicko-wołyńskim. W 1352 roku w wyniku rozejmu polsko-litewskiego Lubaczów przeszedł pod panowanie Kazimierza Wielkiego. Jak podaje Janko z Czarnkowa, Lubaczów znalazł się na liście inwestycji fortyfikacyjnych króla, razem ze Lwowem, Przemyślem, Sanokiem, Krosnem, Trembowlą, Haliczem i Tustaniem. W Lubaczowie stanął ok. roku 1360 warowny, aczkolwiek drewniany zamek. Wzmianki o jego funkcjonowaniu znajdujemy w latach 1376 i 1413. Decyzja króla jest bezpośrednim potwierdzeniem znaczenia miasta dla interesów państwowych Królestwa. Zamek stał się aż do czasów rozbiorów ośrodkiem zarządu dóbr królewskich, siedzibą starostów i zarządców.
Po śmierci króla w 1370 roku miasto przeszło pod zarząd węgierski, od roku 1372 sprawowany przez Władysława, księcia opolskiego. Książę ten, mimo krótkiego panowania, zapisał się w dziejach Lubaczowa jako inicjator i sprawca lokacji miasta. W 1376 r. Mikołaj Zybut z Lublina lokował tu, za przyzwoleniem księcia, miasto Lubaczów. Prawa miejskie Lubaczów uzyskał jako pierwsza miejscowość ziemi bełzkiej. Miasto otrzymało lokację na prawie magdeburskim, 80 łanów ziemi i liczne przywileje. W II poł. XIV w. posiadało dwie parafie, obrządku wschodniego i łacińskiego. W swoim okręgu (wołości) było jedynym miastem aż po XVI-XVII wiek. W połowie XIV w. Lubaczów wymieniany był jako stacja handlowa w drodze na Lwów.
W 1377 roku wołość lubaczowska została przekazana Jurijowi Narymuntowiczowi z litewskiej dynastii Giedyminowiczów. W roku 1386 syn Jurija, Iwan, złożył w imieniu ojca hołd Jagielle, może właśnie z Lubaczowa.
Władza Narymuntowiczów trwała nie dłużej niż do roku 1387, do wyprawy Jadwigi i rewindykacji Rusi. W roku 1388 Lubaczów znalazł się nieoczekiwanie w składzie mazowieckiego księstwa z siedzibą w Bełzie, pod panowaniem Siemowita IV. Władca ten wyposażył powstałą wcześniej w Lubaczowie parafię łącińską w dobra, dające jej materialne warunki działalności. Była to parafia specjalnego typu, obejmowała swą nadrzędnością całą podległą jednostkę terytorialną. Lubaczów wtedy też stał się powiatem.
Z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIV wieku zachowały się w zapisach imiona Franczka, kasztelana lubaczowskiego, sprawującego urząd w imieniu Władysława Opolczyka oraz Stefana, wojewody lubaczowskiego, urzędnika węgierskiego starosty Rusi. W obu przypadkach mamy prawdopodobnie do czynienia z tym samym urzędem wojewody grodzkiego (łac. castellanus, rus. woywode), sprawującego w imieniu władcy nadzór nad całym terytorium wołości. Występujący pod rokiem 1407 Jan z Ćwiklina był już powszechnie przyjętym w Koronie starostą – naczelnikiem powiatu.
W roku 1462, po śmierci księcia Władysława II, księstwo bełskie do tej pory stanowiące lenno Korony zostało ostatecznie wcielone do Królestwa Polskiego i podniesione do rangi województwa. Województwo to dzieliło się na powiaty: bełski, grabowiecki, horodelski, lubaczowski i ziemię buską. Ziemia bełska posiadała odrębność m.in. prawo do własnego sejmiku, który zbierał się w Chełmie lub Krasnymstawie.
W 1523 r. król Zygmunt Stary potwierdził dla Lubaczowa nadanie prawa magdeburskiego, przyznając mu jednocześnie prawo odbywania cotygodniowych targów oraz trzech dorocznych jarmarków; następne przywileje otrzymał Lubaczów kolejno w latach 1533 i 1572. Stał się ważnym ośrodkiem handlowym. Powiat lubaczowski, wchodzący w skład księstwa, a później województwa bełskiego, funkcjonował do roku 1561, kiedy został zlikwidowany i włączony do bełskiego. Zachował jednak urząd wojewody lubaczowskiego. Lubaczów był jednocześnie stale stolicą kasztelanii.
Przywilej Lubaczowa konfirmował w 1589 r. Zygmunt III Waza, w 1632 r. Władysław IV, w 1669 r. Michał Korybut Wiśniowiecki, w 1720 r. August II Sas i w 1748 r. August III Sas. Oznaczało to, że przez cały ten czas władza w mieście należała do, pochodzącej z wyboru, czteroosobowej Rady Miejskiej, składającej się z trzech Polaków i jednego Rusina. Do jej kompetencji należało przede wszystkim administrowanie miastem oraz zarządzanie jego życiem gospodarczym. Rada wybierała spośród siebie burmistrza. Znamy z tych czasów Szymona Podgórskiego (1662), Jędrzeja Mazurkiewicza (ok. 1662), NN Bonieckiego (1624), Krzysztofa Januszczyka (1634), Jacka Piekarczyka (1635), Marcina Zarębkę (1643), Wojciecha Ślusarza (1645) i Jacka Pichura (1650).
Władzę sądową w mieście sprawowała Ława Miejska na czele z wójtem. Do jej kompetencji należało przede wszystkim rozstrzyganie w sprawach kryminalnych. Składała się z siedmiu ławników. Wójt był osobistością bardzo ważną w mieście, odpowiadał tylko przed królem, z racji pełnionego urzędu był uposażony w 1 łan ziemi wraz z ogrodami i łąkami oraz w dwie zagrody w Wólce Ostrowieckiej (Lisie Jamy). Do świadczeń na rzecz wójta było zobowiązanych wielu miejskich rzemieślników. Wójt rzadko bywał w mieście, władzę w jego imieniu pełnili landwójci. Znamy tylko trzech landwójtów, byli to: Maciej Micyk (1617-1624), Walenty Szafraniec Grygiel (1650) i Jędrzej Grygiel (1662). Rada i ława utrzymywały wspólnego pisarza, w 1607 r. był nim Paweł Zapolewicz.
Miasto otoczone było wałem ziemnym, na którym znajdował się drewniany parkan poprzecinany drewnianymi bastionami. Do miasta prowadziły 3 bramy wjazdowe: pierwsza od strony zamku, druga od strony Niemirowa (szlak lwowski) i trzecia od strony Cieszanowa.
Na początku XVII w. liczył Lubaczów ponad tysiąc mieszkańców. Żyli tu Polacy i Rusini, a także Żydzi, Ormianie i Turcy. W 1630 r. w 127 domach mieszkało 850 mieszkańców, w tym 726 chrześcijan (Polaków i Rusinów) oraz ok. 120 Żydów, w 1662 roku było 460 mieszkańców, w 1677 tylko ponad 40. Był to okres klęsk i wojen. Miasto spaliło się w 1629, 1630 i 1635 roku. W 1623 i 1641 roku mieszkańców zdziesiątkowała zaraza. Ucierpiało również na skutek najazdów tatarskich, kozackich i szwedzkich. Jednakże Lubaczów miał rzadko spotykaną zdolność do samoodradzania się. Już w 1729 roku w samym mieście i na przedmieściach Młodowskim i Lubelskim było 209 zamieszkałych domów, co mogłoby wskazywać na liczbę ok. 1100-1300 mieszkańców.
Ludność Lubaczowa (1634) trudniła się rolnictwem (67%), rzemieślnictwem (17%), handlem (9%). Resztę stanowiła szlachta, duchowieństwo i inne grupy (7%). W I połowie XVII wieku znajdujemy informacje o lubaczowskich kowalach, ślusarzach, złotnikach, bednarzach, woskobójnikach, tkaczach, krawcach, czapnikach, szewcach, kuśnierzach, siodlarzach. Listę tę uzupełniają piekarze, rzeźnicy, gorzelnicy, piwowarzy, słodownicy i młynarze. Po kryzysie w II poł. XVII w. i upadku rzemiosła, w XVIII wieku nastąpiła jego odbudowa. W 1762 roku w mieście samych szewców było dwudziestu. W XVIII w. stanowił rozwinięty lokalny ośrodek gospodarczy, posiadał dwa młyny, gorzelnię, browar, garbarnię i folusz, były tu małe huty szkła i żelaza. Handel prowadzono na cotygodniowych targach i odbywających się trzy razy do roku jarmarkach, kiedy ściągali tu kupcy z dalekich stron.
Życie kulturalne koncentrowało się głównie wokół kościoła i cerkwi. W mieście istniała zapewne szkoła parafialna. Jej wychowankowie często kontynuowali naukę dalej. Wśród studentów Uniwersytetu Krakowskiego znajdujemy w 1607 roku Jakuba z Lubaczowa, w 1618 roku Jana Płazę, syna starosty lubaczowskiego. W księgach gimnazjum w Gdańsku w 1624 roku są wpisani Samuel Gilowski i Krzysztof Frober. Wielu Lubaczowian studiowało zapewne w Akademii w Zamościu.
Ważne położenie komunikacyjne sprawiło, że Lubaczów wiele razy ocierał się o tzw. wielką historię. W 1606 roku w Lubaczowie nocowała córka wojewody sandomierskiego Jerzego Mniszcha, Maryna, która podążała z orszakiem do Moskwy, gdzie czekał na nią poślubiony per procura Dymitr Samozwaniec, car moskiewski. W 1672 roku pod Lubaczowem hetman Jan Sobieski rozbił czambuł tatarski. W 1709 roku miał w Lubaczowie swe stanowisko Stanisław Leszczyński, ów “król bez ziemi”, toczący spór o tron polski z Sasami. W 1734 roku pod Lubaczowem znajdował się główny obóz konfederatów województwa ruskiego, opowiadających się przeciwko elekcji Augusta III Sasa.
Lubaczów nie ucierpiał szczególnie podczas pochodu wojsk Bohdana Chmielnickiego w 1648 roku, ominęły też miasto głowne siły szwedzkie w czasie Potopu.
Rangę miasta podnosił przez cały czas fakt, że było ono stolicą kasztelanii miejskiej i starostwa. Od 1600 roku do rozbiorów funkcję kasztelana pełniło 21 osób, w tym Marcin Łaszcz (1604), w czasie I rozbioru Kilian Wisłocki, później Mikołaj Ledóchowski. Starostwo w latach sześćdziesiątych XVIII wieku składało się z trzech miast (Lubaczów, Potylicz i Płazów) oraz 23 wsi. Starostwo przynosiło duże dochody, więc zabiegali o nie najwyżsi dostojnicy królestwa. Byli wśród nich kanclerze wielcy koronni Jerzy Ossoliński i Jan Szembek, koniuszy koronny i wojewoda krakowski Aleksander Michał Lubomirski, marszałek nadworny koronny Józef Karol Lubomirski, hetman wielki koronny Adam Mikołaj Sieniawski, wojewoda sandomierski Jerzy Mniszech.
W wyniku utworzonych w 1735 roku w Lubaczowie urzędów ziemskich, znajdujemy tu urzędy chorążych, cześników, łowczych, mieczników, podczaszych, podstolich, skarbników i stolników oraz wojskich. Jednakże do odbudowy dawnego powiatu nie doszło.
W wyniku pierwszego rozbioru Polski w 1772 r. cały rejon lubaczowski znalazł się pod zaborem austriackim w Galicji. Lubaczów należał do cyrkułu bełskiego z siedzibą w Zamościu, później do cyrkułu żółkiewskiego. Cyrkuł dzielił się na 8 dystryktów, Lubaczów był siedzibą jednego z tych dystryktów, ale jedynie przez dwa lata. W 1775 r. przeprowadzono reformę dystryktów, likwidując między innymi lubaczowski. Wpłynęło to na długie lata na zahamowanie tendencji rozwojowych miasta i terenu. Na przełomie XVIII i XIX w. Lubaczów posiadał ok. 500 domów i liczył prawie 2500 mieszkańców.
Po śmierci Jerzego Mniszcha, ostatniego starosty lubaczowskiego, władze zaborcze zajęły w 1778 roku posiadłości starostwa. Utworzyły ekonomię lubaczowską, która przejęła zarząd nad tzw. dobrami kameralnymi utworzonymi z dóbr królewskich. Ostatecznie w latach 1817-1821 sprzedano je w ręce prywatne. Majątek lubaczowski wraz z zamkiem i szeregiem wsi kupił Karol hr. Pawłowski. Ostatnim właścicielem był hr. Gołuchowski. Na części królewszczyzn, w ramach tzw. kolonizacji józefińskiej, powstało szereg osad niemieckich, m.in. Felsendorf (Dąbków) czy Freifeld (Karolówka). W roku 1858 w publikacji “Geografia albo dokładne opisanie Królestw Galicyi i Lodomeryi” napisano o Lubaczowie:

“Miasto ekonomii cesarskiej, w jego włości kuźnice żelazne, gdzie piece wyborne leją, kotły i inne naczynia. Huty szklanne przednie tu były. Stawy ma wielkie, liczne.”

Ponowny rozwój nastąpił w drugiej połowie XIX wieku. Powstała poczta i szpital. Wybudowano duże koszary dla wojska. Wzniesiono nowy murowany kościół i murowaną cerkiew. Znaczący wpływ na podniesienie gospodarki miasta miała budowa linii kolejowej Jarosław – Rawa Ruska w 1884 r. W 1880 roku Lubaczów miał 4425 mieszkańców (1222 Polaków, 1855 Rusinów i 1304 Żydów). Mimo znaczącego postępu , jeszcze w roku 1900 miasto posiadało zabudowę niemal w całości drewnianą. Tylko w otoczeniu rynku stało kilka murowanych domów. Wielkie pożary w 1899 i 1904 roku strawiły ogromne połacie miasta, w tym niemal całe jego ówczesne śródmieście.
Od czasu przeprowadzonej w 1867 r. w Galicji reformy administracyjnej Lubaczów należał do powiatu z siedzibą w Cieszanowie. Tuż przed wybuchem I wojny światowej w Lubaczowie mieszkało 6729 osób.
W dniu 6 VIII 1914 roku Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Rosji. Lubaczów leżący na pograniczu z Cesarstwem Rosyjskim, już w pierwszym miesiącu wojny znalazł się w zasięgu działań zbrojnych. 11 września 5 Armia Rosyjska zajęła Cieszanów, a 12 września Lubaczów.
Okupacja rosyjska trwała 9 miesięcy, do czerwca 1915 roku. W tym okresie Rosjanie przygotowali na terenie miasta dwie linie obrony. Od przełamania 2 maja 1915 roku linii frontu pod Gorlicami połączone siły państw centralnych wypierały Rosjan z Galicji. W dniu 6 czerwca odbiły twierdzę przemyską. 16 czerwca rozegrała się bitwa o Lubaczów. Wojska X Korpusu Hanowerskiego, atakując z kilku kierunków naraz, zdobyły miasto.
Jednakże Lubaczów poniósł duże straty. Spaliło się lub uległo uszkodzeniu wiele domów. W Rynku w ruinę obrócona została szkoła ludowa i ratusz. Rekwizycje wojsk niemieckich i austrowęgierskich często przekraczały swoim rozmiarem obciążenia nakładane na mieszkańców przez Rosjan. Stan sanitarny miasta po wyjściu wojsk rosyjskich był tragiczny. Wybuchła epidemia cholery. W obliczu ogromnej liczby ofiar konieczne stało się założenie nowego cmentarza. Wybrano plac na Żelichówce, w pobliżu mogił zbiorowych żołnierzy.
Rankiem 1.11.1918 r., na wiadomość o upadku Austrii, członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej opanowali miasto. Do końca roku trwały jednak walki z oddziałami ukraińskimi, które w pierwszych dniach listopada zajęły miasto. 6 grudnia Lubaczów został zdobyty przez przybyłe z Jarosławia siły polskie. 27 grudnia bezskutecznie usiłowały go odbić wojska ukraińskie. Na czele polskich sił walczył tu wówczas por. Stanisław Dąbek, późniejszy dowódca lądowej obrony Wybrzeża we wrześniu 1939 r.
Od 1915 r. władze powiatowe urzędowały w Lubaczowie. Oficjalnie siedzibę powiatu przeniesiono z powrotem do Lubaczowa 1.01.1923 roku. Funkcjonował tu starosta, Rada Powiatowa i Wydział Powiatowy. Starosta był urzędnikiem powoływanym przez Ministra Spraw Wewnętrznych, Rada była organem stanowiącym, a Wydział Powiatowy był ciałem zarządzającym. W pierwszych latach niepodległości na czele zarządu gminy Lubaczów stał komisarz rządowy. W roku 1923 w skład zarządu wchodziło 16 członków, w tym: inż. Władyslaw Ruebenbauer – komisarz rządowy, jego zastępca Stanisław Polechowicz, I asesor Józef Argasiński, II asesor Ignacy Bardach. Byli tu też: naczelnik Sądu Grodzkiego, sędzia Marian Elektorowicz, notariusz Ernest Ganther, ks. Stanisław Sobczyński, proboszcz parafii rzymsko-katolickiej i ks. Bazyli Hoszowski, proboszcz grekokatolicki.
Powiat lubaczowski obejmował 66 gmin administracyjnych: 64 gminy typu wiejskiego oraz gminy miejskie Cieszanów i Lubaczów. Do gminy miejskiej w Lubaczowie należało miasto wraz z przysiółkami Bałaje, Hurcze i Mokrzyca. Gminy zarządzane były przez wójtów. W obręb gminy wchodziły gromady na czele z sołtysami. Obszar powiatu obejmował 1146 km2, a mieszkało na nim w roku 1931 – 87.300 osób. W latach trzydziestych urząd starosty sprawowali: dr praw Stanisław Kaszubski, Roman Frankiewicz i Erazm Stefanus. Lubaczów był też siedzibą Powiatowego Zarządu Drogowego, Komendy Powiatowej Policji Państwowej, Urzędu Skarbowego i Sądu Grodzkiego.
Pierwszy powojenny spis ludności (1921 r.) wykazał w Lubaczowie 5303 mieszkańców: 2991 – Polaków, 1793 – Rusinów i 519 Żydów. W mieście znajdowały się dwie szkoły powszechne, żeńska i męska, powstało Prywatne Gimnazjum, Publiczna Szkoła Zawodowa, Czytelnia Polska i “Proświta”. W granicach miasta leżały przysiółki Bałaje, Mokrzyca i Hurcze. Na Bałajach istniała 1 klasowa koedukacyjna szkoła powszechna, a w Hurczu 2-klasowa. W latach 1925-26 wybudowano nową szkołę na Bałajach, a w latach 1932-33 w Hurczu (obie projektu Władysława Ruebenbauera). Od 1922 roku Lubaczów był miejscem postoju dwóch batalionów 39 Pułku Piechoty Strzelców Lwowskich.
Po okresie zarządu komisarycznego, w 1927 roku została wybrana Rada Miejska, w której zasiadali w proporcjonalnej liczbie Polacy, Ukraińcy i Żydzi. W 1927 roku została wybrana rada w składzie 16 Polaków, 16 Rusinów, 16 Żydów, urzędowanie rozpoczęła 7 marca. Urząd naczelnika gminy objął Franciszek Mazurkiewicz, jako burmistrz z wyboru. Zastępcą został Mikołaj Udycz. Po wyborach 1932 roku ponownie burmistrzem był F.Mazurkiewicz, jego zastępcą został Andrzej Tuczkowski. W skład zarządu, poza nimi, wchodziło jeszcze pięciu asesorów (ławników): dr Henryk Friser, dr Ignacy Bardach, dr Iwan Stańko, Samson Schneider i Franciszek Meder.
Po zmianie ustawy samorządowej w 1933 roku w skład rady wchodziło 16 członków. Organem wykonawczym był Zarząd Miasta, w którym zasiadał burmistrz z zastępcą oraz trzech ławników. Zarząd posługiwał się okrągłą pieczęcią z herbem miasta pośrodku i napisem w otoku: “Urząd Miejski Królewskiego Wolnego Miasta Lubaczowa”.
W 1931 roku w Urzędzie Miejskim było 15 stanowisk etatowych i 14 pozaetatowych. Do stanowisk etatowych należały: sekretarz, rachmistrz, kasjer, lekarz miejski, lekarz weterynarii, inspektor straży miejskiej z pięcioma strażnikami, stróż gminny, pomocnik kancelisty, woźnica i jeden lampiarz.
Po ostatnich przed wybuchem wojny wyborach w styczniu 1939 roku w skład rady miejskiej weszło 9 Polaków, 4 Żydów i 3 Ukraińców, w tym: Ignacy Argasiński, dr Adam Ciećkiewicz, Wasyl Dubik, dr Henryk Friser, Pinkas Klein, ks. Anatol Kozak, Zygmunt Leszczyński, Stanisław Michalski, Jan Mueller, Jan Niemiec, Władysław Mysiak, dr Józef Osterman, Józefa Ruebenbauer, mgr Bertold Scheiner, Samson Schneider, Andrzej Tuczkowski.
W latach 1926-32 powstało kilka zespołów nowej zabudowy. W 1934 włączono do miasta Ostrowiec. W roku 1935 mieszkańcy otrzymali światło elektryczne, w 1937 roku rozpoczęto budowę Domu Strzelca, a rok później gimnazjum. Miasto nie posiadało znaczącego przemysłu. Duże nadzieje wiązano z rozbudową Centralnego Okręgu Przemysłowego, ale plany pokrzyżowała wojna. W 1939 r. Lubaczów miał już 6700 mieszkańców. Do września działał w Lubaczowie Urząd Pocztowy z dwudziestoma zatrudnionymi pracownikami. Miasto posiadało łącznicę 60-numerową, do której włączone było 10 kabli międzymiastowych i 47 abonentów, instytucji i urzędów. Funkcjonowało w mieście 192 sklepy i punkty usługowe.
Po wybuchu wojny, zanim (12.09) do Lubaczowa wkroczyły wojska niemieckie, miasto było celem pięciu nalotów bombowych. 14 września znalazło się w bezpośrednim zapleczu działań 21 Dywizji Piechoty Górskiej gen. Józefa Kustronia, który podjął koncentryczny marsz na Cieszanów – Oleszyce – Lubaczów z zadaniem otwarcia drogi odwrotu dla Armii Kraków. Tędy też próbowały przedzierać się oddziały Armii Lublin. Doszło do wielkich bitew pod Oleszycami i dwukrotnie pod Narolem oraz wielu drobniejszych starć i potyczek. Tu zakończyło swój szlak bojowy kilka dużych jednostek wojska polskiego. Jedne zostały rozbite przez przeważające siły wroga, inne rozwiązane przez dowódców lub zmuszone do kapitulacji.
Niemcy pozostawali w mieście do wkroczenia w dniu 26.09 wojsk sowieckich. Na mocy specjalnego dekretu Rady Najwyższej ZSRR mieszkańcy stali się obywatelami Związku Radzieckiego i doświadczyli okupacyjnego terroru: aresztowania w 1939 r. i deportacje w 1940 r. W dwu wielkich akcjach 10 lutego i 13 kwietnia 1940 roku wywieziono na Sybir znaczną część miejscowej inteligencji. Powołaniami do wojska młodych ludzi i aresztowaniami doprowadzono do rozbicia na pewien czas podziemnej organizacji Związku Walki Zbrojnej. Aresztowanych wywożono do więzień we Lwowie (Brygidki). Wielu z nich zostało zamordowanych przez NKWD w chwili wycofania się wojsk sowieckich w czerwcu 1941 roku. Przez powiat lubaczowski przebiegała granica stref okupacyjnych: sowieckiej i niemieckiej.
22 czerwca 1941 roku rozpoczęła się okupacja niemiecka. Przyniosła nasilony terror: masową egzekucję w lesie Niwki, utworzenie getta w końcu 1942 roku i zagładę Żydów na początku 1943 roku, liczne aresztowania Polaków oraz wywozy do obozów koncentracyjnych i na przymusowe roboty.
Już w początkowym okresie okupacji sowieckiej, a później niemieckiej, działał w Lubaczowie Związek Walki Zbrojnej. Pod koniec 1942 r. została zorganizowana placówka Armii Krajowej, a w 1944 r. obwód lubaczowski AK “Lusia”. Jego komendantem był Zdzisław Zathey. W ramach obwodu powstał oddział partyzancki – 4 kompania 19 p.p. AK, która uczestniczyła w walkach z nacjonalistami ukraińskimi oraz w akcji “Burza”. Latem 1944 r. do Lubaczowa dotarły jednostki Armii Czerwonej, które 22 lipca opanowały miasto.
Jednakże wyzwolenie nie oznaczało końca problemów wojennych. Pod koniec okresu okupacji uaktywniły swą działalność struktury Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). W dniach 25-28.04.44 z Lubaczowa wyjechali wszyscy Polacy, szukając schronienia po zachodniej stronie Sanu. Opór UPA stawiły oddziały AK. Po przejściu frontu praktycznie cały powiat został opanowany przez UPA. Dopiero po zakończeniu wojny, wprost z frontu, zostały skierowane tu jednostki wojska polskiego, które wraz z miejscową milicją, składającą się wówczas głównie z byłych żołnierzy AK, podjęły walkę z UPA. Na mocy porozumień polsko-sowieckich, już pod koniec 1944 roku rozpoczęto przesiedlanie ludności ukraińskiej do ZSRR. Następnie w 1947 roku, w toku akcji “Wisła”, wielu Ukraińców wywieziono na tzw. ziemie odzyskane. Na opuszczonych terenach umieszczono potem przesiedleńców zza wschodniej granicy i rodziny przybyłe z innych regionów.
Po wyzwoleniu Lubaczów był dotkliwie zniszczony, zdewastowany i wyludniony. W toku działań wojennych spłonęło około 100 budynków w Śródmieściu. W czasie okupacji powiat lubaczowski zniknął z mapy, a jego ziemie weszły w skład powiatów: Zamość, Biłgoraj i Rawa Ruska. Powiat został reaktywowany w drugiej połowie sierpnia 1944 roku. Wojewoda rzeszowski mianował starostą Andrzeja Bednarza, ludowca z Cewkowa, wicestarostą został Władysław Gustaw, nauczyciel związany z AK. W skład pierwszej Powiatowej Rady Narodowej, utworzonej w styczniu 1945 roku, weszło 38 radnych, do roku 1948 ich liczba wzrosła do 60. Przewodniczącym PRN byli kolejno: 1945/46 – Rudolf Daum, 1946 – Michał Pióro, 1947 – ks. Marian Lisowski, 1948 – Józef Argasiński. Powstały też Urząd Ziemski i Powiatowy Urząd Informacji i Propagandy. Granice powojennego powiatu zostały zmienione w stosunku do granic sprzed 1939 roku. Powiat utracił na rzecz ZSRR jedną gromadę (Hruszów) i jedną w części. Z powiatu jaworowskiego przyłączono 8 gromad (Gmina Wielkie Oczy), a z powiatu rawskiego przybyły 4 gromady (Werchrata, Dziewięcierz, Radruż, Prusie). Po tych zmianach powiat obejmował 1133 km2.
9 września 1944 roku powołano władze miejskie. Wkrótce potem powstały dalsze urzędy. Na założycielskim posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej wybrani zostali: Ignacy Argasiński, Józef Argasiński, Władysław Gorczyński, Jan Majkut, Karol Małecki, Józef Michalski, Michał Michalski, Piotr Michalski, Stanisław Michalski, Jan Niemiec, Antoni Szafrański, Jan Szpyt, Józef Tabaczek. Przewodniczącym MRN został Józef Argasiński. Organem wykonawczym Rady był Zarząd z burmistrzem. Funkcję tę do 1949 r. pełnili: Karol Małecki, Edward Sekulski, Jan Daraż, Bronisław Bielec. Sekretarzem Zarządu był Feliks Fusiński. Na swym pierwszym posiedzeniu w dniu 19 września 1944 roku MRN wydała pozwolenia na otwarcie 5 sklepów i jednej restauracji. Do końca 1944 roku było już czynnych 50 punktów handlowych (w roku 1939 było ich 192), usługowych i rzemieślniczych. W pażdzierniku zorganizowano służbę oczyszczania miasta. Od 15 grudnia działała Ochotnicza Straż Pożarna licząca 12 strażaków pod komendą Jana Argasińskiego.
Od 1 listopada 1944 uruchomiono I i II klasę gimnazjum prywatnego, zorganizowanego przez ks. Wiktora Hasa i Edmunda Argasińskiego. W końcu 1945 roku powstało Liceum Handlowe. W roku szkolnym 1947/48 w Lubaczowie uczyło się: w Szkole Podstawowej nr 1 – 320 uczniów, w SP nr 2 – 300, W Liceum Handlowym – 100, w Szkole Rolniczej – 20, w Prywatnym Gimnazjum i Liceum – 270.
We wrześniu 1944 roku uruchomiono tartak, a w październiku Urząd Pocztowo-Telekomunikacyjny. Uruchomiono także szpital. W maju 1946 r. Lubaczów liczył już 4986 mieszkańców, liczba ta do końca 1948 roku spadła do 4786 z powodu dalszej migracji ludności ukraińskiej na tzw. Ziemie Odzyskane.
Pierwszy sklep – towary mieszane – powstał w sierpniu 1944 roku przy ul. Kościuszki, otworzyli go Stanisław Złonkiewicz i Jan Małecki. Z początkiem 1945 roku powstały spółdzielnie “Społem” i “Rolnik”, które utworzyły sieć placówek handlowych. Powstała prowizoryczna elektrownia. W 1947 roku powołano miejską, później Powiatową Bibliotekę Publiczną.
W II połowie lat pięćdziesiątych miasto zaczęło się ożywiać, a potem dość szybko rozbudowywać. Wybudowano kilka szkół, dom kultury (1961), dom handlowy, budynek Powiatowej Rady Narodowej (1957), banku i kilka innych. Od roku 1960, kiedy powstała Spółdzielnia Mieszkaniowa, zaczęły powstawać osiedla spółdzielcze. Najpierw rozbudowano osiedle przy ul. Legionów, w roku 1967 rozpoczęto budowę os. Słowackiego, w latach 80-tych powstały osiedla Unii Lubelskiej i Mickiewicza, na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych rozpoczęto budowę kontynuowanego do dziś os. Jagiellonów. Dookoła śródmieścia wyrosło kilka zespołów zabudowy indywidualnej.
W latach 48-49 wybudowano Państwową Roszarnię Lnu i Konopii. Początkowo przedsiębiorstwo prowadziło jedynie kontraktacje i skup lnu, jego odzieranie i zbywało go innym zakładom roszarniczym. W roku 1951 rozpoczęto budowę własnej roszarni. W dniu 19 października 1952 roku ruszyły maszyny Lubaczowskich Zakładów Roszarniczych. W latach 1953-1958 zakłady przerabiały len, a następnie słomę konopną i już w roku 1954 zatrudniały 298 osób, a wroku 1965 – 350 osób. W roku 1973 powstała na bazie LZR Fabryka Maszyn Włókienniczych – filia bielskiej “Befamy”, a następnie w roku 1977 Zakład Maszyn Budowlanych Huty Stalowa Wola. W 1957 roku powstał Zakład Mleczarski, a w 1958 r. uruchomiono Zakłady Wyrobów Galanteryjnych – które zajęły budynki pokoszarowe przy ul. Kościuszki. W latach siedemdziesiątych oddano do użytku nowe hale z zapleczem socjalnym, biurowiec i budynek socjalny. Ze stanu zatrudnienia 235 osób w roku 1965, zakład rozrósł się do 720 zatrudnionych w roku 1980. W latach 60-tych powstał przy PGR w Nowym Siole niewielki zakład budowlano-remontowy, który w latach 70-tych rozwinał się w Przedsiębiorstwo Budownictwa Rolniczego z siedzibą w Lubaczowie. Zakład budował obiekty rolnictwa, oświaty, kultury, także mieszkania. W 1973 roku w zaadaptowanych budynkach magazynowych roszarni utworzono Zakład Odzieżowy “Jedność”. W roku 1976 oddano do użytku Wytwórnię Wód Gazowanych, a w 1977 Zakład Masarni Mechanicznej. W latach osiemdziesiątych główne zakłady Lubaczowa zatrudniały: ZWG – ponad 700 osób, ZMB – ponad 600 i PBRol – ponad 600.
W 1975 roku z motywów politycznych nastąpił nowy podział terytorialny państwa. Utworzono 49 województw, zniesiono powiaty – zniknął też powiat lubaczowski.
W roku 1990 po pierwszych wyborach samorządowych III RP burmistrzem Lubaczowa został Wiesław Bek, zastępcą – Witold Gimlewicz, przewodniczącym Rady Miejskiej – Arkadiusz Przybylski. W wyniku wyborów 1994 roku stanowisko burmistrza objął Jerzy Zając, zastępcy – Stanisław Baniowski, przewodniczącego RM – Jan Materniak. W roku 1998 na stanowisku burmistrza pozostał J. Zając, jego zastępcą wybrany został Janusz Szaj, przewodniczącym Rady Miejskiej – Janusz Waldemar Zubrzycki. Rada Miejska składała się z 22 radnych, a Zarząd Miasta z 7 osób, w tym obu burmistrzów. Przy RM działały 4 stałe komisje: rewizyjna, finansowo-budżetowa, oświaty i kutury oraz polityki socjalnej, komunalnej i spraw administracyjnych.
Po 1990 r. rozwinęła się przedsiębiorczość prywatna, powstało wiele prywatnych firm i małych zakładów. W latach 1945-1991 Lubaczów był siedzibą archidiecezji lwowskiej (przeniesionej tu ze Lwowa), oficjalnie występującej pod nazwą Archidiecezji w Lubaczowie. W 1992 r. została powołana Diecezja Zamojsko-Lubaczowska z siedzibą w Zamościu. W dniach 2-3 czerwca 1991 r. Lubaczów gościł Ojca Świętego Jana Pawła II.
Od 1 stycznia 1999 roku znów na mapie Polski pojawił się powiat lubaczowski w kształcie z 1975 roku. Starostą Lubaczowskim został Józef Michalik, na jego zastępcę wybrano Martę Fircowicz-Mazurek, przewodniczącym Rady Powiatu został Adam Swatek. Od 29 sierpnia 2000 wicestarostą był Adam Sobczak, przewodniczącym rady – Władysław Drop.
W roku 1990 po pierwszych wyborach samorządowych III RP burmistrzem Lubaczowa został Wiesław Bek. Kolejno w wyniku wyborów 1994 roku stanowisko burmistrza objął Jerzy Zając, który rządził Lubaczowem przez dwie kadencje. W 2002 roku wyborcy postawili natomiast na Janusza Waldemara Zubrzyckiego ówczesnego Przewodniczącego Rady Miasta, który rządził Lubaczowem przez 4 lata wraz z zastępcą Krzysztofem Szpytem. Kadencja (2006-2010) to ponownie rządy Jerzego Zająca z zastępcą Januszem Szajem.
10 grudnia 2010 r. pani Maria Magoń objęła mandat burmistrza Lubaczowa. W uroczystej sesji głównym punktem porządku obrad było złożenie ślubowania. W sesji uczestniczyło wielu zaproszonych gości m.in.: Józef Michalik – starosta lubaczowski, Ivan Karpa – przewodniczący Rejonowej Rady Jaworowa,ks. dziekan Andrzej Stopyra, Krzysztof Szpyt – wicestarosta lubaczowski, ks. wicedziekan Jerzy Tworek , młodszy inspektor Janusz Mołoń – Komendant Powiatowy Policji, brygadier Ireneusz Trojnar – Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej i kierownicy jednostek organizacyjnych. Złożenie ślubowania oznacza objęcie madatu burmistrza przez panią Marię Magoń z dniem 10 grudnia 2010 r.

Tekst pochodzi ze strony: www.lubaczow.pl/go.php?/historia/

Dębica

Dębica

Dębica jest miastem o ponad 600 – letniej historii. Najstarszy dokument, który wspomina o istnieniu osady Dembica pochodzi z 1293 roku. Osada należała do możnego rodu Gryfitów. Z posiadanych dokumentów wynika, że w pierwszej połowie XIV wieku Dębica była już siedzibą dekanatu „leśnego”, złożonego z czternastu parafii położonych w Puszczy Sandomierskiej. Rozwój osady oraz korzystne położenie przy trakcie „ruskim” sprawiły, że właściciele postanowili założyć w tym miejscu miasto. W 1358 r. król Kazimierz Wielki wydał zezwolenie Świętosławowi Gryficie na lokację osady miejskiej na prawie średzkim.
Czternaście lat później, w 1372 roku, Świętosław powierzył urządzenie miasta sołtysowi z Lipin – Mikołajowi, który został pierwszym wójtem Dębicy. Do rozwoju miasta przyczynił się wydany w 1446 roku przywilej na jarmarki i targi. Jednak pod koniec XV wieku miasto padło łupem Tatarów.
W początkach XVI wieku Dębica charakteryzowała się słabą zabudową oraz niską liczbą mieszkańców, którzy zajmowali 76 domów. Centrum miasta stanowił rynek wraz z ratuszem położony przy kościele św. Jadwigi. W 1554 roku Dębicę dotknął pożar, podczas którego spłonął m.in. kościół parafialny. Nie wstrzymał on jednak rozwoju miasta, które już w 1578 roku liczyło 700 mieszkańców, w tym ok. 20 rzemieślników. W XVII wieku w Dębicy działały cechy krawców, kuśnierzy i szewców. Zbiorowy cech mieli także kowale, mlecznicy, nożownicy, kołodzieje, stelmachowie i błodniarze.
Budowa kościółka św. Barbary w leżącej poza miastem części Glińskich (1651r.) dała początek Nowej Dębicy. Jednak Potop Szwedzki i pożar w 1660 r. zahamował rozwój miasta i sprawił, że osada wyrosła na dobre dopiero w II połowie XVII w. W latach 1676 – 1690 w Dębicy masowo osiedlali się Żydzi, którzy utworzyli oddzielne gminy w Starej i Nowej Dębicy, a w życiu gospodarczym uzyskiwali coraz większe wpływy kosztem katolików. Na tym tle dochodziło do coraz częstszych konfliktów, łącznie z zamknięciem synagog. Ostatecznie Żydom pozwolono na odbudowę jednej ze świątyń w Nowej Dębicy. Spór toczył się w mieście podupadłym, ponieważ kolejny pożar strawił większość drewnianej zabudowy. Dębica była także wielokrotnie penetrowana przez wojska obce. Istotnym faktem dla rozwoju miasta było przejęcie Dębicy tuż przed rokiem 1768 przez jednego właściciela – Michała Hieronima Radziwiłła. Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r. Dębica znalazła się pod zaborem austriackim; całkowicie podupadła, a następnie została przez Austriaków pozbawiona praw miejskich.
Ożywienie nastąpiło w drugiej połowie XIX wieku. W 1856 r. wybudowano linię kolejową Kraków – Dębica – Lwów, która przez lata stawiała miasto w szeregu miejsc atrakcyjnych do lokalizacji zakładów przemysłowych. W 1914 roku, tuż przed wybuchem I wojny światowej, odzyskała prawa miejskie.
W latach 1936-1939, w ramach budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, w Dębicy powstała fabryka opon samochodowych, a w sąsiednim Pustkowie zakłady tworzyw sztucznych. W 1937 r. miasto zostało siedzibą powiatu w województwie krakowskim. Tuż przed wybuchem II wojny światowej liczba mieszkańców Dębicy przekroczyła 10 tys. osób. Podczas okupacji hitlerowskiej w mieście znajdował się obóz pracy przymusowej i getto. W gruzach legło 40 % Dębicy.
Po wojnie Dębica została odbudowana i znacznie rozbudowana. Do 1975 roku była siedzibą powiatu w województwie rzeszowskim. Po reformie stała się drugim pod względem mieszkańców i potencjału przemysłowego miastem województwa tarnowskiego. Od 1 stycznia 1999 roku Dębica jest siedzibą powiatu w nowo powstałym województwie podkarpackim i nadal należy do czołówki miast na Podkarpaciu pod względem gospodarczym i społecznym.

Tekst pochodzi ze strony: debica.pl/strony/historia

Przeworsk

Przeworsk – miasto powiatowe w województwie podkarpackim, położone w południowo-wschodniej Polsce, 35 km na wschód od Rzeszowa, 60 km od granicy wschodniej i 120 km od granicy południowej. Miasto zajmuje powierzchnię 22,0 km². Położone jest w dorzeczu rzeki Mleczki, prawobrzeżnego dopływu Wisłoka. Najstarsza jego część ulokowana jest na lessowym wzgórzu wznoszącym się 206 m. n. p. m, opadającym stromo od południa w kierunku Mleczki. Geograficznie Przeworsk leży w Kotlinie Sandomierskiej, w mezoregionach Podgórza Rzeszowskiego i Pradoliny Podkarpackiej. Podgórze obejmuje południową część Miasta, natomiast Pradolina – północną. Występują tu typy rzeźb terenu wysoczyzny i równiny lessowe.
Początki miasta datowane są na przełom X i XI wieku, a ówczesny gród istniał w zachodniej części miejskiego wzgórza, tam, gdzie później wzniesiono Klasztor i Kościół Bożogrobców. Jednak najstarsze ślady osadnictwa na tym terenie sięgają czasów znacznie wcześniejszych niż X wiek, bo młodszej epoki kamiennej, lat nawet 4,5 tys. p.n.e. Licznie znajdowane przedmioty kultury materialnej, również z późniejszych okresów świadczą, iż teren ten był zamieszkiwany nieprzerwanie.
Jeden z takich okresów, datowany na I wiek p.n.e. do V wieku n.e., w związku z ujawnieniem na początku XX wieku stanowisk tej kultury w okolicach Przeworska został nazwany okresem kultury Przeworskiej charakteryzującym się wysokim poziomem rzemiosła, głównie hutnictwa, kowalstwa i garncarstwa oraz dalekosiężnym handlem. Pierwsza historyczna wzmianka o Przeworsku pochodzi z 1280 roku i związana jest ze zwycięstwem Leszka Czarnego pod Koprzywnicą nad wojskami Księcia ruskiego Lwa, po którym Leszek Czarny uderzył na ziemie pogranicza zdobywając m.in. Przeworsko. Nazwa Miasta pierwotnie brzmiała Pereworesk. Później występują nazwy m.in. Preworsko, Przyworsko, a od połowy XV wieku najczęściej Przeworsko. Nazwa ta świadczy o bardzo starym, słowiańskim pochodzeniu osady, a wywodzi się od prasłowiańskiego słowa ,,wroti” oznaczającego zamykanie lub otwieranie, zapewne ze względu na to, iż Miasto położone było w miejscu jakiejś przeszkody lub samo mogło być taką przeszkodą, np. na szlaku handlowym. We wczesnym średniowieczu przebiegał tędy szlak komunikacyjny łączący ważne ośrodki handlowe wschodu i zachodu. Zajęcie Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego umocniło rolę Przeworska jako dynamicznie rozwijającej się osady. Ukoronowaniem tego stało się nadanie przez Władysława Jagiełłę praw miejskich w dniu 25.II.1393 roku, poszerzonych następnie 14.V.1394 roku. Przeworsk jako Miasto dysponujące odpowiednimi przywilejami mogło się dynamicznie rozwijać. W XV wieku stał się ważnym ośrodkiem życia gospodarczego, głównie rzemiosła, przede wszystkim tkackiego, które do XVIII wieku dominowało w Przeworsku (w końcu XVIII wieku działało kilkuset tkaczy) oraz wymiany handlowej.
Do XVIII wieku Przeworsk był miastem prywatnym należącym początkowo do rodu Tarnowskich, później Ostrogskich a następnie Lubomirskich. Na mocy ustawy z 1862 roku Przeworsk przestał być miastem prywatnym, a na jego pieczęci pojawił się napis ,,Magistrat Królewskiego Wolnego Miasta Przeworska” . Po rozbiorach Miasto stało się częścią monarchii austriackiej i na skutek zerwania dotychczasowych więzi handlowych oraz rewolucji przemysłowej pogorszyła się znacznie jego sytuacja gospodarcza. Kolejny okres rozwoju spowodowany został doprowadzeniem do Przeworska w 1859 roku kolei z Krakowa, przedłużonej dwa lata później do Lwowa, a przede wszystkim wybudowanie w 1895 roku Cukrowni przez Galicyjskie Towarzystwo Przemysłu Cukrowniczego. Powstały też nowe linie kolejowe do Rozwadowa w 1902 roku i wąskotorowa do Dynowa w 1904 roku. Rangę Miasta podniosło powołanie Starostwa w 1899 roku. Druga połowa XIX wieku i okres do wybuchu I wojny światowej był korzystnym okresem rozwoju kultury i oświaty w Mieście. Utworzona została szkoła rządowa męska, później żeńska, wreszcie w 1912 zostało utworzone gimnazjum. Rozwinęło swoją działalność Towarzystwo Szkół Ludowych, Towarzystwo Muzyczne, Towarzystwo Dramatyczne, Towarzystwo Mieszczan ,,Gwiazda” , Towarzystwo Sportowe ,,Sokół”. Po pierwszej wojnie światowej nastąpił dalszy rozwój Przeworska, Miasto poszerzyło swoje granice o okoliczne gminy, powstały nowe obiekty użyteczności publicznej, w 1926 roku elektrownia, w 1931 budynek szkoły żeńskiej, w 1937 roku sąd. Oprócz cukrowni istniały w Przeworsku przedsiębiorstwa ordynacji Lubomirskich, liczne zakłady rzemieślnicze i handlowe. Był Przeworsk siedzibą samorządu powiatowego. II wojna światowa zaczęła się w Przeworsku od zbombardowania cukrowni oraz węzła PKP, oraz spalenia XVII wiecznej Synagogi. Po wojnie Przeworsk znacznie poszerzył swoje granice. Wzrosła liczba ludności, powstały nowe przedsiębiorstwa. Miasto uczestniczyło w konkursach “Mistrz Gospodarności” – dwukrotnie zajęło w nich I miejsce, a w 1975 r. uzyskało tytuł “Arcymistrza Gospodarności”.
Przy podjętych w 1910 roku pracach melioracyjnych na rzece Mleczce odkryto wiele narzędzi pracy oraz przedmiotów z gliny, które jak się okazało, stanowią jedne z najstarszych śladów osadnictwa na ziemi przeworskiej, sięgające czasów młodszej epoki kamiennej. W 1960 roku archeolodzy rozpoczęli, kontynuowane przez następne lata wnikliwe prace wykopaliskowe, dostarczające wielu cennych informacji. Odkryto m.in. naczynia kultury ceramiki sznurowej, pochodzące z okresu neolitu i zaliczane do najstarszych zabytków tej kultury. Związane z tą kulturą nasilone osadnictwo rozwijało się na terenach o dobrych, urodzajnych glebach.Większość narzędzi pochodzących z neolitu – okresu poprzedzającego epokę brązu – przypisuje się właśnie ludności kultury ceramiki sznurowej. W rejonie Przeworska odkryto wiele różnych interesujących znalezisk pochodzących z epoki brązu (1700-650 r. p.n.e).Wśród nich znalazł się prawdziwy skarb odkryty w 1865 roku. Skarb z Maćkówki, bo o nim mowa, zawiera 47 przedmiotów wykonanych z brązu, prawdopodobnie ukrytych przez kupca – wędrowca w obliczu jakiegoś grożącego niebezpieczeństwa. W Mleczce w Kańczudze przypadkowo znaleziono brązowy naszyjnik przeznaczony do zdobienia kobiecej szyi, zwracający na siebie uwagę głównie przez ciężar wynoszący ok.2 kg. W zachodniej części Przeworska znajduje się otwarta osada prasłowiańskiej kultury łużyckiej, pochodząca z 700 r. p.n.e. Z epoki brązu wywodzą się również ciałopalne cmentarzyska kultury łużyckiej, będące źródłem poznania wierzeń, ceremonii pogrzebowych oraz innych elementów życia ówczesnych społeczeństw. Groby ciałopalne prócz urn ze spalonymi kośćmi, zawierają liczne przedmioty z brązu.Ślady osad kultury łużyckiej, odkryto w Przeworsku w postaci fragmentów naczyń. Znaleziono także ceramikę m.in. gliniany czerpak. Na podstawie odkryć archeologicznych wnioskować można o wysokim rozwoju kultury materialnej żyjącej wówczas ludności. Upadek kultury łużyckiej na tych terenach, zwanej grupą tarnobrzeską, według badaczy nastąpił prawdopodobnie za sprawą przemieszczających się z terenów wschodniej Słowacji Celtów, a także być może i scytyjskich najeźdźców.
Począwszy od II w.p.n.e. zaczęła kształtować się tzw. kultura przeworska. Ludność słowiańska pozostająca w obrębie tej kultury przyswoiła sobie sporo osiągnięć technicznych w zakresie metalurgii. Mianem “kultury przeworskiej” określa się kulturę materialną ludów żyjących w okresie wpływów kultury prowincjonalno-rzymskiej.Czas pełnego rozkwitu i świetności kultury przeworskiej przypada na III-IV w n.e.
Po raz pierwszy na ślady omawianej kultury natknięto się na początku XX wieku. We wsi Gać, przypadkiem w 1909 roku odkryto ciałopalne cmentarzysko.W sumie znaleziono 180 grobów. Materiały, jakich dostarczyło to cmentarzysko, po konfrontacji z odkryciami z innych stanowisk archeologicznych, pozwalają na częściowe odtworzenie obrazu życia gospodarczego, społecznego i duchownego ówczesnej ludności. Otóż np. narzędzia kowalskie znalezione w jednym z grobów świadczą o tym, że obróbka metali, dzięki której uzyskiwano żelazo stanowiła jedno z najważniejszych zajęć. Sam wyraz określający cmentarzysko wskazuje na fakt, iż powszechnym zwyczajem pogrzebowym było wtedy palenie ciał. Jeśli chodzi o hierarchię społeczną, to wg. bogactwa wyposażenia grobu uważa się, że na jej szczycie znajdowali się wojownicy konni i piesi, uzbrojeni w miecze. Poniżej stali tarczownicy, następnie ludność biedna zależna od arystrokracji rodowej lub plemiennej. Ponadto stwierdzić można, że następował wtedy rozkład wspólnoty rodowej, a kształtowała się demokracja wojskowa.
O bardzo intensywnym osadnictwie kultury przeworskiej świadczą osady znalezione w Przeworsku, Maćkówce, Białobokach. Ludność kultury przeworskiej, oprócz obróbki metalu, kowalstwa, gancarstwa zajmowała się również tkactwem.Bardzo ważną rolę odgrywało rolnictwo, uprawa pszenicy, żyta z zastosowaniem sierpów, półkosków oraz radła okutego żelazną blachą zwaną radlicą.Hodowano wtedy konie potrzebne wojownikom. Istotnym elementem życia gospodarczego był handel prowadzony w postaci wymiany wewnętrznej i zewnętrznej. Świadczą o tym monety znalezione głównie w dolinie Mleczki np. denar Marka Aureliusza czy as Domicjana.
Rozwój kultury przeworskiej został wstrzymany przez rozpoczęte w IV wieku n.e. wędrówki koczowniczych ludów znad Morza Czarnego i Niziny Węgierskiej. Niszczycielskie najazdy Hunów trwające od VI w.n.e. wywołały wędrówki Słowian na Półwysep Bałkański i na zachód Europy.
Lodowce i rzeki polodowcowe sprzed tysiącleci znacząco wpłynęły na ukształtowanie się powierzchni ziemi przeworskiej, albowiem zostawiły po sobie m.in. liczne moreny czołowe. Wzgórza owych moren, częstokroć pokryte warstwą nawianych, urodzajnych gleb lessowych odegrały obok dorzecza Mleczki szczególną rolę dla osadnictwa.
W średniowieczu na jednym z takich wzgórz o wysokości 203 m n.p.m. wzniesiono Przeworsk. Miejsce wprost idealne pod względem istniejących naturalnych warunków obronności. Wzgórze od strony południowej opada ku rzece Mleczce, dziś przepływającej w znacznej odległości od miasta na skutek melioracji przeprowadzonej w 1910 roku. Mleczkę charakteryzowało bardzo kręte koryto, co było przyczyną częstych wylewów powodujących szkody w rolnictwie. Zmieniono jej regulację przez wyprostowanie biegu i rozszerzenie przekroju koryta.
Dalej na południe znajdowały się obszary bagniste, niezmiernie trudne do przebycia bagna i stawy. W okresie wczesnośredniowiecznym, kiedy wzniesiono gród obronny, stanowiący centrum osadnictwa – usypano wał. Jednakże nie pozostały po nim żadne ślady na powierzchni wzgórza, ponieważ pierwotne ukształtowanie terenu zostało poważnie zmienione przez rozległe prace budowlano – ziemne, podjęte na przełomie średniowiecza i czasów renesansowych. Niemniej jednak archeolodzy odkryli fragment wczesnośredniowiecznego wału grodu oraz inne zabytki z tamtego okresu.
Najbardziej zagrożone były strony wschodnia i zachodnia (stanowiły łatwy cel do zdobycia), stąd też wzięło się cyplowate położenie średniowiecznych kościołów. W części zachodniej Przeworska wybudowano kościół farny św.Ducha, a we wschodniej klasztor bernardynów. Strona północna zabezpieczona została solidnymi murami obronnymi oraz głęboką, miejską fosą wypełnioną wodą. Na tzw. “Mokrej Stronie”, tylko niektóre odcinki zostały wzmocnione ceglanymi murami, poza tym usypano wały ziemne (stąd w dzisiejszej topografii Przeworska pochodzi nazwa ulicy Wałowej).
Ulice Przeworska przebiegają z zachodu na wschód, na co w równym stopniu wpłynęły zarówno względy obronne, jak i przebieg ważnych dróg handlowych. Przez Przeworsk przebiegał szlak handlowy wiodący z Lwowa przez Przemyśl do Krakowa oraz z Sandomierza na Węgry. Przejeżdżający kupcy kontaktowali się z miejscową ludnością. Przeworsk był dla nich jednym z etapów wymiany handlowej.
Najistotniejsze dla rozwoju osadnictwa zawsze były czynniki geograficzne, również w przypadku okolic Przeworska.Tutaj rozwijało się ono głównie w dolinach rzek, strumyków i potoków. Wykopaliska archeologiczne i nazwy osiedli świadczą o ich początkach sięgających co najmniej czasów wczesnohistorycznych. Przeworsk, uchodzi za jedną z najstarszych osad. Do bardzo starych miejscowości należą również: Gać, Studzian, Grzęska, Sietesz, Nowosielce, Siedleczka. Nazwy osad najczęściej mają charakter topograficzny, rzadziej zaś patroniczny. Trafiają się także nazwy określające siedziby mieszkańców. Ziemia przeworska, ze względu na sprzyjające warunki geograficzne była i jest okolicą o gęstym zaludnieniu.

Tekst pochodzi ze strony: www.przeworsk.um.gov.pl/historia

Jasło

Jasło

Zróżnicowane warunki naturalne i sprzyjające środowisko powodowały już w odległych czasach prehistorycznych osiedlanie się na terenie Jasła i okolic różnych grup ludności. Archeolodzy znaleźli tu ślady ludzkie sprzed 30 tys. lat.
Prawdopodobnie ówcześni łowcy znaleźli schronienie w jaskiniach znajdujących się na zboczach Liwocza. W Niepli i Sieklówce natrafiono na wyroby z krzemienia, rogu, fragmenty ceramiki, datowane na połowę IV tysiąclecia p.n.e. Z Przysiek i Trzcinicy pochodzą kamienne siekierki wytworzone około 3 tysięcy lat p.n.e. przez ludzi nazywanych ludnością kultury sznurowej.
Wyjątkowo obfity materiał badawczy przyniosły badania grodziska w Trzcinicy, gdzie widoczna jest ciągłość osadnicza od wczesnej epoki brązu, aż po wczesne średniowiecze. Przypuszcza się, że około 1800 – 1500 lat p.n.e. okolicę zasiedlały plemiona kultury mierzanowskiej, zajmujące się łowiectwem, hodowlą zwierząt i w małym stopniu rolnictwem. Ich dziełem jest właśnie wyżej wspomniana osada obronna w Trzcinicy. W połowie II tysiąclecia p.n.e. na kulturę mierzanowicką zaczęły oddziaływać plemiona zakarpackie związane z kulturą otomańską, wywodzące się z obszarów dzisiejszej Rumuni, Węgier i Słowacji. Liczne zabytki związane z kulturą cywilizacji czarnomorskiej stawiają Trzcinicę w gronie najciekawszych obiektów archeologicznych w Polsce. Można spotkać hipotezy, iż grodziska w Trzcinicy, Lisowie, a także tuż nad brzegiem rzeki Ropy w Kunowej, stanowiły system obronny przy drodze na Ruś.
Świadectwami, które potwierdzają rozwój Jasła oraz rozpoczęcie handlu w okresie rzymskim (cztery wieki naszej ery), są wykopaliska monet. Pierwsze numizmaty odkryto przypadkowo w czasie budowy kolei podkarpackiej w 1875 roku, kolejne w Święcanach w 1957 roku.
W wiekach VI – IX, w wielu rejonach Małopolski obserwuje się osłabienie bądź wręcz zanik osadnictwa, tymczasem ziemia jasielska pozostaje nadal dość gęsto zaludniona. Niektórzy badacze wiążą ten fakt z powstawaniem państwa Wiślan. Skąpe przekazy źródłowe i słabo udokumentowane odkrycia archeologiczne, nie pozwalają na określenie granic tego państwa, a nawet udowodnienie, że w ogóle istniało. W wieku XI osadnictwo na ziemi jasielskiej staje się coraz bardziej ekspansywne. Przypuszczalnie wtedy to powstaje osada Jasiel, zalążek przyszłego miasta Jasła. Założono ją w sąsiedztwie niewielkiego grodu, strzegącego szlaku handlowego biegnącego doliną Wisłoki.
W okresie od XI do XIV wieku ziemie wchodzące w skład powiatu jasielskiego, należały do kasztelani bieckiej. Najstarsza wzmianka o osadzie Jasiel pochodzi z 1185 roku. Wówczas to Mikołaj Bogoria, jej właściciel, podarował wieś klasztorowi cystersów w Koprzywnicy. W przywileju Bolesława Wstydliwego z 1277 roku, zatwierdzającym posiadłości koprzywnickich cystersów, pojawia się nazwa Jasło. Z 1313 roku pochodzi wzmianka o istnieniu warownego zamku Golesz, stojącego na zalesionej krawędzi doliny Wisłoki, przy obecnej drodze do Kołaczyc.
W 1365 roku król Kazimierz Wielki nadał Jasłu prawa miejskie, przejmując je jednocześnie od cystersów i czyniąc miastem królewskim. Jasło stało się typowym, w wyrazie przestrzennym i architektonicznym miastem średniowiecznym. Ten układ z niewielkimi zmianami przetrwał do dzisiejszych czasów i zaświadcza o starym rodowodzie miasta u zbiegu trzech rzek: Wisłoki, Ropy i Jasiołki.
Jasło, leżące na skrzyżowaniu szlaków handlowych: węgierskiego i podkarpackiego ze wschodu na zachód, szybko się rozwijało. W mieście działali liczni rzemieślnicy, zrzeszeni w cechach, kupcy utrzymywali kontakty handlowe z Bieczem, Pilznem, Dębowcem, Krakowem i węgierskim Bardiowem. Z Węgier sprowadzano wino, piwo, konie, miedź, natomiast eksportowano tam płótno, sukno i żelazo. Targi i jarmarki przyciągały kupców z odległych stron kraju i zagranicy.
W 1474 roku przetoczył się przez Podkarpacie najazd wojsk węgierskich Tomasza Tarczaya. Wojska te zajęły Jasło, a następnie splądrowały je i spaliły. Utrapieniem ziemi jasielskiej były nie tylko obce wojska, które paraliżowały handel, osłabiały gospodarkę i przynosiły straty w ludziach, ale także zbójeckie napady na karawany kupieckie, dokonywane przez tak zwanych beskidników. Były to bandy opryszków organizowane przez właścicieli ziemskich. Do sejmu często trafiały skargi na rozbójniczy proceder miejscowej szlachty, lecz nigdy nikogo nie ukarano.
Wiek XV i XVI to okres rozkwitu Jasła, który niestety trwa niedługo. W wieku XVII kończy się prawdziwie złoty okres w dziejach Jasła i regionu. W 1634 i 1635 roku miasto doznało dotkliwych strat ze strony wojsk koronnych. Najpierw chorągiew Stanisława Potockiego, stacjonująca w tym rejonie nałożyła na mieszczan kontrybucje w wysokości 260 zł. Potem dowódca innej chorągwi nakazał płacić miastu za utrzymanie swoich żołnierzy. Mimo tych krzywd widać było bogactwo miasta, gdyż nie doprowadziły do jego upadku.
W 1656 roku ziemie jasielskie spustoszyły wojska szwedzkie, a w 1657 siedmiogrodzkie pod dowództwem Jerzego II Rakoczego. Najazdy te zbiegły się z epidemią cholery, która zdziesiątkowała mieszkańców Jasła. Dodatkowe zniszczenia przyniosły w 1670 i 1683 roku groźne pożary, które zniszczyły większość zabudowań miasta. Pożar w 1683 roku, pochłonął ratusz, spłonęły księgi miejskie, dokumenty potwierdzające otrzymane przywileje królewskie i inne cenne dokumenty.
Wiek XIX przyniósł w powiecie ważne zmiany społeczno – gospodarcze. Jedną z nich było uwłaszczenie chłopów po znanych wydarzeniach w 1846 r. – tzw. rzeź galicyjska przeprowadzona pod dowództwem Jakuba Szeli. Drugą – odkrycia Ignacego Łukasiewicza, który to w latach 1857 – 1866 prowadził na rynku aptekę, a następnie założył na przedmieściu Ulaszowice pierwszą w świecie przemysłową destylarnię ropy. Trzecim ważnym wydarzeniem było uruchomienie kolei żelaznych na trasach: Stróże – Jasło – Krosno – Sanok oraz Jasło – Rzeszów.
Niestety I wojna światowa zahamowała rozwój ziemi jasielskiej.
Działania frontowe kilkakrotnie przetoczyły się przez te tereny. W krwawych bitwach ginęli żołnierze i cywile, płonęły wsie i miasta. Zostały po nich dziesiątki cmentarzy wojennych, chroniących szczątki Niemców, Austriaków, Rosjan, Ukraińców, Gruzinów i przedstawicieli innych narodów carskiego imperium. Leży na tych cmentarzach wielu Polaków, których tragedią było, że zmuszono ich w 3 armiach zaborczych walczyć także przeciwko swoim braciom. I wojna światowa krwawo zapisała się w dziejach Jasła i okolic, już u schyłku września 1914 roku dotarły tu wojska rosyjskie. Wyparte zostały przez wojska austriackie we wrześniu i listopadzie, jednak wróciły końcem grudnia. Zimą 1915 roku, gdy front utrwalił się pod Gorlicami, Jasło znalazło się na terenach przyfrontowych. Stacjonowały tu duże ilości wojsk rosyjskich. W maju 1915 roku Jasło i okolice zajmują wojska austro – węgierskie i niemieckie.
Okres międzywojenny mimo niełatwych lat był okresem rozwoju gospodarczego. Jasło rozbudowało się, zmienił się także wygląd podmiejskich wsi. Jasielskie stało się miejscem inwestycji Centralnego Okręgu Przemysłowego. Rozbudowano Rafinerię Niegłowice. Powstał także zakłady chemiczne przemysłu zbrojeniowego „Gamrat” w Krajowicach.
Również II wojna światowa spowodowała w powiecie ogromne straty ludzkie i materialne. Od pierwszych dni wojny Jasło znajdowało się w zasięgu niemieckiego lotnictwa. Armia niemiecka zdobyła miasto po walkach na południu powiatu i w bliskich okolicach Jasła w dniu 8 września 1939. Broniąca Jasła armia „Karpaty” i bataliony Obrony Narodowej zostały wyparte na wschód. W mieście i okolicy zaczął się terror okupanta. Ziemia jasielska przedstawiała dla Niemców dużą wartość, tak ze względów strategicznych, jak i gospodarczych (przemysł naftowy, gaz ziemny). Miasto stało się stolicą powiatu, który swym zasięgiem objął również Gorlice. W mieście i okolicy stacjonowały duże oddziały werhmachtu. Utworzono różne formacje policyjne i osławione zbrodniami jasielskie Gestapo. W mieście utworzono także więzienie, a w pobliskich Szebniach – obóz koncentracyjny. Dokonano eksterminacji ludności żydowskiej. Wraz z narastaniem terroru okupanta w Jaśle i okolicach rozwijała się polska konspiracja zbrojna. Największą rolę odgrywała Armia Krajowa. Jasielski obwód AK kryptonim „Jagoda”, „Jabłecznik” wchodził do inspektoratu Jasło – Krosno o kryptonimie „Joachim”. Brał udział w akcjach wywiadowczych, dywersyjnych, w tym w akcji „Burza”. Komendantem był kapitan Józef Modrzejewski używający różnych kryptonimów „Lis” czy „Sęp”.
Przed wycofaniem się Niemcy planowo zniszczyli miasto. W ten sposób Jasło zostało zniszczone w blisko 97%. Lasy w Warzycach stały się miejscem masowych straceń dokonywanych przez jasielskie Gestapo. Innym miejscem straceń były jeszcze „Doły Bierowskie”.
Po wojnie stopniowo i wytrwale, społeczeństwo powiatu przeprowadzało zmiany gospodarcze, budowało domy, szkoły, placówki zdrowia, drogi, przeprowadzało elektryfikację, rozwijało rolnictwo, handel, przemysł drzewny, budowlany, przetwórczy, naftowy, metalowy. W 1999 r. powołano powiat jasielski o charakterze samorządowym.
Bogata i burzliwa przeszłość Jasła zamknięta jest nie tylko w materialnych śladach dawnych budowli, ale także w pisanych dokumentach historii i kultury w zbiorach Muzeum regionalnego. Architektura powojennego Jasła różni się zasadniczo od stylu zabudowy z wcześniejszych czasów. Odbudowując miasto w małym stopniu zadbano o przywrócenie dawnych pamiątek, zarówno w społecznym jak i indywidualnym budownictwie. Miasto znacznie się rozbudowało, powiększyło zasięg swego obszaru przyłączeniem okolicznych wiosek, potroiło liczbę ludności w stosunku do czasów przedwojennych.

Krosno

Krosno

Krosno – zostało lokowane przez Kazimierza Wielkiego około połowy XIV stulecia na obszarze, który wcześniej zajmowała osada o charakterze rolniczym. Jej najstarsze ślady – potwierdzone badaniami archeologicznymi – sięgają X i XI wieku. Na istnienie osady i jej rolniczy charakter wskazuje najstarszy zachowany dokument, wydany w roku 1282 przez księcia Leszka Czarnego, w którym po raz pierwszy użyta została nazwa Krosno. Wszelkiego rodzaju spekulacje dotyczące lokacji miasta w roku 1348 nie znajdują uzasadnienia źródłowego. Pierwszą pewną datą, którą można przypisać Krosnu jest rok 1367. Wtedy to Kazimierz Wielki wydał dokument potwierdzający sprzedaż wójtostwa krośnieńskiego Peszkowi z Tarnowa przez dotychczasowych wójtów Michała i Jakusza. Dokument ów określał uposażenie wójta, jego prawa i obowiązki, a także powinności osadników. Konsekwencją lokacji miasta było rozpoczęcie w latach 60-tych XIV wieku budowy fortyfikacji typu murowanego. Fakt ten sprawił, iż Krosno znalazło się w grupie 23 ośrodków miejskich, w których obwarowania ufundowane zostały przez Kazimierza Wielkiego. Obronności miasta sprzyjało dodatkowo jego położenie na naturalnym wzniesieniu, w widłach rzek Wisłoka i Lubatówki.
Już od początków swego powstania miasto odgrywało znaczną rolę w zakresie produkcji rzemieślniczej i handlu. Do najstarszych rzemiosł w mieście należały trzy – najbardziej typowe dla średniowiecznej Europy Środkowej – tj.: rzeźnicze, szewskie i piekarskie. Rzeźnicy tworzyli cech już przed rokiem 1403, gdyż z tego czasu pochodzi statut cechowy – jeden z najstarszych zachowanych w Polsce. Szewcy zorganizowali swój cech również stosunkowo wcześnie, na co wskazują statuty z lat 1424 i 1459. Cech piekarski istniał już w pierwszej połowie XV wieku. Cechą wspólną wszystkich statutów cechowych był fakt, iż zostały one spisane w języku niemieckim, co rzuca pewne światło na skład narodowościowy miasta w pierwszym okresie jego funkcjonowania, kiedy to patrycjat miejski tworzyli osadnicy narodowości niemieckiej, z czasem spolonizowani. W wieku XVI liczba organizacji cechowych dochodziła do czterdziestu. Wówczas wyróżnił się cech sukienników, gdyż poważną rolę w mieście odgrywała produkcja płócien i barchanów, z której Krosno znane było nie tylko w Polsce ale i za granicą.
Ważną rolę w średniowiecznym Krośnie odgrywał handel. Odbywały się tu cotygodniowe targi poniedziałkowe oraz kilka dużych targów dorocznych. Oprócz tzw. handlu wewnętrznego – dzięki korzystnemu położeniu geograficznemu – miasto miało swój udział w wielkim handlu wywozowo-przywozowym i tranzytowym. Główne szlaki handlowe prowadziły na Ruś Halicką oraz Węgry. Towarami eksportowymi stały się: sukno, wyroby kotlarskie, konie, bydło rogate, natomiast importowano głównie: żelazo, miedź, wyroby metalowe i oczywiście wino.
Niezwykle ważnym wydarzeniem w dziejach Krosna był rok 1523, w którym nastąpiło wykupienie wójtostwa z rąk Jana Bonera, wielkorządcy i żupnika krakowskiego. Rada miejska, sprawująca odtąd funkcje dziedzicznego wójta, stała się samodzielną, najwyższą zwierzchnością w mieście. Na jej czele stał burmistrz wybierany z grona rajców. Rozległe kompetencje rady powodowały częste spory i zatargi z cechami i pospólstwem, mimo tego, na przestrzeni XVI i I poł. XVII stulecia, Krosno doszło do swego największego rozkwitu. Miasto otoczone było już wówczas murem obronnym uzupełnionym o fortyfikacje typu ziemnego i fragment drugiego murowanego obwodu warownego, od roku 1461 posiadało własny wodociąg, a ponadto cegielnię, młyn, folusz, blech oraz łaźnię. Stanowiło ważny ośrodek produkcji rękodzielniczej oraz wymiany handlowej. Bardzo szybko stało się centrum handlu winem węgierskim. Handel ten stał się podstawą wielkich fortun kilku rodzin mieszczańskich. Na wysoki poziom życia umysłowego parva Cracovia [mały Kraków], jak określano wówczas Krosno, duży wpływ miała działalność szkoły parafialnej oraz bardzo liczne wyjazdy młodych krośnian na studia do Akademii Krakowskiej, gdzie wykładali m.in. Paweł z Krosna czy Marcin z Krosna. Szesnastowieczne Krosno przewyższało dwa pobliskie miasta: Sanok i Biecz nie tylko zasobnością, gospodarnością, organizacją pracy czy zasięgiem kontaktów handlowych, ale i szacowaną na około 3-4 tysiące liczbą mieszkańców.
O wyjątkowym znaczeniu miasta świadczy fakt umieszczenia widoku Krosna w dziele Brauna i Hoghenberga Civitates orbis terrarum w godnym towarzystwie miast: Krakowa, Poznania, Warszawy, Zamościa, czy dziele Cellariusa wydanym w roku 1659 Regni Poloniae magniąue Dukatus Lithuanie novissima descriptio. Zapleczem gospodarczym miasta były folwarki i posiadłości ziemskie położone we wsiach: Suchodół, Białobrzegi, Krościenko Niżne, czy Głowienka. Druga połowa wieku XVII to okres stopniowej utraty wcześniejszej pozycji miasta. Na stan ten złożyło się kilka przyczyn. Przede wszystkim najazdy wojsk nieprzyjaciela, począwszy od potopu szwedzkiego, napaści wojsk Rakoczego, aż po najazdy Tatarów, które pustoszyły i niszczyły przedmieścia i okoliczne wsie, liczne klęski żywiołowe, z których najgroźniejszy okazał się pożar w roku 1638.
Potwierdzenie przez Stanisława Augusta Poniatowskiego w roku 1764 przywilejów miasta było ostatnim aktem królewskim dotyczącym Krosna w dziejach dawnej Rzeczpospolitej. W okresie konfederacji barskiej mieszkańcy wspierali konfederatów, a pod Krosnem miały miejsce potyczki z wojskami carskimi. Dnia 12 VI 1772 r. do Krosna wkroczyli Austriacy i rozpoczął się dla miasta okres niewoli. Wraz z kasatą zakonu jezuitów (1773) zlikwidowano prowadzoną przez nich szkołę i bursę. Gwałtownie spadła liczba mieszkańców, pogorszył się stan sanitarny i wygląd miasta.
Jedynym rzemiosłem, które w tym czasie przeżywało jeszcze swój rozwój było tkactwo, którego podstawę stanowiła rozwinięta na szeroką skalę uprawa lnu i konopi, a najważniejszymi ośrodkami przemysłu tkackiego były Korczyna i Kombornia. Liczne klęski żywiołowe jakie raz po raz nawiedzały miasto, w szczególności pożary, powodzie i nieurodzaje spowodowały ekonomiczny zastój Krosna i okolic. Pogarszająca się z roku na rok sytuacja ekonomiczna miasta nie zahamowała jednak wśród Krośnian woli i ducha walki o polskość. Dziewiętnastowieczne zrywy powstańcze miały swoje echo również na terenie ziemi krośnieńskiej. Ludność miasta, w szczególności mieszczanie wzięli udział w wydarzeniach lat 1830-31, 1846, 1848 oraz 1863-64.
Autonomia galicyjska – obejmująca lata od 1867 do wybuchu I wojny światowej – stała się dla Krosna okresem przełomowym. W wyniku nowego podziału administracyjnego utworzono powiat krośnieński, a tym samym Krosno podniesione zostało do rangi miasta powiatowego. W myśl uchwały z roku 1867 otrzymało własny samorząd i zostało siedzibą starostwa. Dzięki staraniom władz samorządowych powstało w mieście wiele nowych towarzystw, szkół i instytucji m.in.: Towarzystwo Zaliczkowe (1874), Krajowa Szkoła Tkacka (l889), Towarzystwo Mieszczańskie “Zgoda” (l891),Towarzystwo Gimnastyczne “Sokół” (1892), Fabryka Blichu i Apretury (1892), Seminarium Nauczycielskie Męskie (1895), cegielnia parowa i fabryka wyrobów glinianych “Karol” w Polance pod Krosnem (1897), Szkoła Realna (1900), Rafineria Nafty (1905).
Największe znaczenie w omawianym okresie miał właśnie przemysł naftowy, który rozwinął się z inicjatywy Ignacego Łukasiewicza, Tytusa Trzcieskiego, Karola Klobassy. Gdy rozpoczęte w roku 1854 roboty poszukiwawcze potwierdziły istnienie pokładów “oleju skalnego” zawiązali oni w 1856 roku spółkę w celu poszukiwania i wydobywania ropy naftowej w Bóbrce. Tam też powstała pierwsza kopalnia. Klobassa i Trzecieski dali kapitał potrzebny do rozpoczęcia i prowadzenia robót górniczych, zaś Łukasiewicz objął kierownictwo owych prac. W tym samym roku zbudowano pierwszą na ziemiach polskich destylarnię ropy naftowej w Ulaszowicach koło Jasła. Obok kopalni w Bóbrce, dzięki inicjatywie Łukasiewicza, uruchomiono rafinerię nafty w Chorkówce, która była w owym czasie największym zakładem krajowego przemysłu naftowego. Pod koniec XIX wieku 45% udziałów w kopalni w Bóbrce nabył William Henry Mac Garvey, natomiast powstałe w roku 1895 Galicyjskie Karpackie Naftowe Towarzystwo Akcyjne przejęło wszystkie kopalnie i zakłady przemysłu naftowego w Galicji – w tym również kopalnię w Bóbrce. W ten sposób pierwsza na ziemiach polskich kopalnia utworzona za pomocą polskich kapitałów, przeszła na długie lata w posiadanie kapitału zagranicznego.
Poważne znaczenie dla rozwoju przemysłu i całego układu stosunków ekonomicznych miała komunikacja. Do roku 1884 Krosno nie miało połączenia kolejowego, co poważnie hamowało rozwój miasta. Dopiero budowa w latach 1872-1884 tzw. linii transwersalnej otworzyła kontakt z ogólnogalicyjskim rynkiem handlowym.
Wśród burmistrzów z czasów autonomii na szczególne wyróżnienie zasłużyli: Adam Śmiglewski i Wojciech Pik, którzy przeprowadzili odbudowę ruin pojezuickich, Modest Humiecki – krzewiciel podniesienia stanu higieny miasta, August Lewakowski, walczący o rozwój przemysłu tkackiego oraz Feliks Czajkowski, inicjator założenia seminarium nauczycielskiego i opiekun szkolnictwa krośnieńskiego.
W czasie I wojny światowej Krosno znalazło się w ogniu działań wojennych i poniosło znaczne straty, było bombardowane i rabowane. Ludność cywilna cierpiała wskutek represji wojsk austriackich i rosyjskich. Budynki szkolne i inne gmachy zamienione zostały na szpitale lub magazyny wojskowe. Wojska.okupacyjne opuściły ostatecznie miasto w maju 1915 r. Od tego czasu, mimo kłopotów i trudności, rozpoczęła się odbudowa życia miejskiego. Już we wrześniu tegoż roku uruchomiono wszystkie szkoły istniejące wcześniej w Krośnie: wydziałową męską i żeńską, seminarium nauczycielskie żeńskie, szkołę tkacką oraz uzupełniającą szkołę przemysłową. Miasto dość szybko zostało zelektryfikowane, otrzymało także sieć gazociągową i wodociągową.
W okresie międzywojennym Krosno, jako znaczny ośrodek przemysłowy, osiągnęło ważną pozycję gospodarczą w grupie miast Polski południowej. W roku 1918 na bazie tradycji związanych z tkactwem uzyskano zgodę na budowę międlarni i przędzalni lnu. Pięć lat później rada miejska nabyła część akcji Towarzystwa Akcyjnego Zakładów Przędzalniczych w Krośnie. W roku 1935 Zakłady Przemysłu Lnianego stanowiły już dużą i dobrze prosperującą fabrykę, na bazie której powstała Fabryka Przemysłu Lniarskiego “Lnianka”. W latach 1920-1924 powstały “Polskie Huty Szkła – Spółka Akcyjna”. Rozbudowa zakładu trwała przez cały okres międzywojenny. W listopadzie 1928 r. rozpoczęto budowę Zakładów Gumowych “Wudeta”, które produkowały obuwie, płyty gumowe, płaszcze nieprzemakalne. Pełny rozruch tej fabryki nastąpił jednak dopiero w roku 1932. W 1928 r. Galicyjskie Karpackie Naftowe Towarzystwo Akcyjne weszło w skład koncernu naftowego pod nazwą “Małopolska” Grupa Francuskich Towarzystw Przemysłowych i Handlowych w Polsce. Kopalnia ropy naftowej w Bóbrce aż do wybuchu II wojny światowej pozostawała w ramach tegoż koncernu.
Rękodzielnictwo okresu międzywojennego grupowało się w czterech stowarzyszeniach przemysłowych: Cechu Wielkim, Cechu Masarsko-Wędliniarskim, Cechu Szewców i Cholewkarzy oraz Cechu Stolarzy. Było rzemiosłem rozbitym pod względem specjalizacji produkcyjnych, opartym na niewielkiej ilości jednobranżowych warsztatów. Do znanych firm rzemieślniczych należy zaliczyć: Zakład Artystyczno-Rzeźbiarsko-Snycerski Andrzeja Lenika (1887), Pracownię Siodlarsko-Rymarsko-Lakierniczą Jędrzeja Markiewicza (1890), Pierwszą Najstarszą Piekarnię Mieczysława Bergmana, Pierwszorzędny Zakład Masarski Antoniego Frączka, czy nowoczesny Pierwszorzędny Zakład Fryzjerski Bronisława Serwy. Mimo to, najbardziej oryginalnym i znanym rzemieślnikiem i działaczem społecznym był Michał Mięsowicz – założyciel Pierwszej Krajowej Fabryki Zegarów Wieżowych (1901), nagradzanej za swe wyroby na licznych wystawach krajowych i zagranicznych. Największym życiowym sukcesem Mięsowicza było zdobycie złotego medalu na Międzynarodowej Wystawie Przemysłowej w Paryżu za wystawiony tam zegar wieżowy. Istniejące do dziś cztery mechanizmy zegarów wieżowych znajdujące się w Krośnie pochodzą właśnie z tej fabryki.
Okres dwudziestolecia międzywojennego charakteryzował się stosunkowo znacznym rozwojem rozbudowy i przyrostem ludności Krosna. W związku z przyłączeniem Krościenka Niżnego i Białobrzegów obszar miasta powiększył się trzykrotnie. Ważne znaczenie dla rozwoju przestrzennego miasta miała decyzja budowy lotniska podjęta w roku 1928. Wkrótce przeniesiono do Krosna szkołę lotniczą z Bydgoszczy, dla której w latach 30-tych rozpoczęto budowę hangarów, poszerzono lotnisko o grunty wsi Głowienka i Polanka.
Pomyślny rozwój miasta został przerwany wybuchem II wojny światowej. Dnia 8 września do Krosna wdarł się zmotoryzowany oddział Niemców z I Dywizji Górskiej gen. Kublera. Po krótkiej walce miasto zostało zajęte. W wyniku pacyfikacji, rozstrzeliwań, egzekucji, likwidacji Żydów i Cyganów na terenie powiatu krośnieńskiego w latach okupacji zginęło ponad 3700 osób. Szczególnie tragiczny był los Żydów. Pod koniec roku 1941 zamknięto ich w gettach, zorganizowanych w Krośnie, Jedliczu i Dukli. Część z nich wywieziono do Jasła, Frysztaka i Nowego Żmigrodu. Bezwzględnej polityce okupanta już od pierwszych dni wojny zaczęto się przeciwstawiać, tworząc organizacje konspiracyjne. Już jesienią 1939 roku powstała Młoda Polska pod przywództwem Zenona Soboty, która przyłączyła się do Tajnej Organizacji Wojskowej, a następnie do Związku Walki Zbrojnej. Początki najsilniejszej i najaktywniejszej organizacji wojskowej, jaką był ZWZ, a potem AK, sięgają końca roku 1939, kiedy to na teren powiatu krośnieńskiego przybył por. rez. Stanisław Pieńkowski. Mianowany inspektorem w Jaśle przystąpił on do tworzenia organizacji ZWZ w terenie. Pierwszym komendantem i organizatorem ZWZ w krośnieńskim był por. rez. Józef Cząstka ps. “Kotwicz”.
Po zaciętych walkach z Niemcami, we wrześniu 1944 r. do miasta wkroczyły wojska 38 armii I Frontu Ukraińskiego. W wyniku zniszczeń wojennych i rabunkowej polityki okupanta istniejący w okresie międzywojennym przemysł został niemal całkowicie zniszczony. Zdewastowano i wywieziono urządzenia produkcyjne z Huty Szkła, Zakładów Przemysłu Lnianego, jeszcze w początkach 1939 r. zdemontowano fabrykę “Wudeta”, której nie uruchomiono już po roku 1944. Mimo tak dużych strat przystąpiono do odbudowy starych i budowy nowych zakładów przemysłowych. Od roku 1945 rozpoczęto rozbudowę Huty Szkła Gospodarczego, powiększając i modernizując fabrykę utworzono Krośnieńskie Huty Szkła w Krośnie z zakładami szkła gospodarczego, technicznego i włókna szklanego. Obok przemysłu szklarskiego nadal rozwijał się przemysł włókienniczy z podstawowym zakładem którym były Krośnieńskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego “Lnianka”. Dominującą pozycję w produkcji przemysłowej powiatu zachował przemysł naftowy obejmujący kopalnictwo naftowe, w małym zakresie poszukiwania, rafinerię ropy i gazu, remonty maszyn i urządzeń naftowych. Dnia 7 I 1945 r. nastąpiło otwarcie Instytutu Naftowego w Krośnie, który podjął prace naukowo-badawcze z zakresu geologii nafty, wiertnictwa, wydobywania ropy naftowej i gazu ziemnego. [Do nowych gałęzi przemysłu w Krośnie należy zaliczyć przemysł obuwniczo-skórzany. Dzisiejsza Fabryka Obuwia Sportowego “Fabos” powstała w 1946 r. z niewielkiego przedsiębiorstwa szewskiego. – fabryka ta już nie istnieje, przyp. red.]. Nowopowstałym zakładem jest również Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego pracująca pod tą nazwą od roku 1963. Największym przedsiębiorstwem przemysłu środków transportu stały się Zakłady Sprzętu Motoryzacyjnego od 1969 r. znane pod nazwą: Fabryka Amortyzatorów “Polmo” [obecnie: Delphi Chassis Krosno S.A. – przyp. red.]. Oprócz przemysłu państwowego i spółdzielczego rozwijało się rzemiosło zrzeszone w Cechu Rzemiosł Różnych.
Od roku 1975 Krosno staje się centrum administracyjnym województwa krośnieńskiego. Miasto zajmuje powierzchnię ok. 45 km kwadratowych i liczy ok. 50 tyś. mieszkańców. Obszar miasta dzieli się na siedem dzielnic oraz pięć osiedli. Poza Śródmieściem z historycznym centrum, dzielnicami są: Białobrzegi, Krościenko Niżne, Polanka, Suchodół, Turaszówka i Zawodzie. Organem stanowiącym gminy Krosno jest Rada Miejska licząca 32 radnych, zaś wykonawczym i zarządzającym Zarząd Miasta. Od 1990 r. Krosno jest członkiem – założycielem Związku Miast Polskich i Stowarzyszenia Gmin Małopolskich w Krakowie. Oprócz 12 szkół podstawowych, działają cztery licea ogólnokształcące i kilka zespołów średnich szkół zawodowych, Szkoła Muzyczna, Liceum Plastyczne, Kolegium Języków Obcych, Kolegium Nauczycielskie, Państwowe Pomaturalne Studium Kształcenia Animatorów Kultury i Bibliotekarzy.

Tekst pochodzi ze strony: www.krosno24.pl/miasto.php?podstr=historia/tekst

Jarosław

Jarosław

Dokładnie nie wiadomo, kiedy miasto się narodziło. Osada istniała już prawdopodobnie w czasach prehistorycznych, bowiem badania archeologiczne prowadzone na obszarze dzisiejszego Jarosławia i okolic odkryły liczne ślady zamieszkiwania tych obszarów przez ludy różnych epok i kultur począwszy od neolitu (4000 – 1800 p.n.e.). Najstarszymi mieszkańcami Jarosławszczyzny byli niewątpliwie koczujący myśliwi, polujący na obfitą niegdyś tutaj zwierzynę i posługujący się prymitywnymi narzędziami pracy, sporządzanymi przeważnie z kamienia i rogu. Stopniowo wraz z upływem czasu ich miejsce zaczęła zajmować inna ludność przybyła z południa, pochodzenia prawdopodobnie trackiego. Zajmowała się ona rolnictwem i pasterstwem prowadząc osiadły tryb życia. Niewykluczone, ze właśnie ona nadała tracką nazwę rzece San. Wykopaliska archeologiczne określają dokładnie miejsca dawnych osad położonych wśród żyznej ziemi na wyniosłych garbach lessowych, w otoczeniu pierwotnych lasów lub w nadrzecznych dolinach.

Owe najstarsze, stałe już ośrodki osadnicze pokryły się kolejno w ciągu wieków nowymi osadami, powstających wśród różnych zmian ludnościowych o różnej kulturze, począwszy od neolitu poprzez epokę brązu (1800 – 700 p.n.e.) do następnej epoki żelaza (700 p.n.e.- 700 n.e.) Zmiany kulturowe najlepiej uwidaczniają kolejne wykopaliska przedmiotów wykonanych głównie z brązu, a potem z żelaza, znalezionych w obrębie samego Jarosławia, a także jego okolicach. Obok śladów osad spotkać można także rozległe cmentarzyska z grobami całopalnymi, które rozpowszechniły się wraz z napływem w te strony ludności o kulturze łużyckiej.

Około 100 roku n.e. na ziemi jarosławskiej zaznaczyły się wpływy kultury rzymskiej, w czasie istnienia silnego imperium rzymskiego, zwłaszcza kiedy przez Jarosław i okolice wędrowały greckie i rzymskie karawany kupieckie, na szlaku solno-bursztynowym bałtycko-czarnomorskim, przebiegającym także wzdłuż Sanu. Dowodem tego są rozmaitego rodzaju przedmioty żelazne, ceramika a zwłaszcza duża ilość monet greckich i rzymskich znalezionych w Jarosławszczyźnie, a także ślady osad pochodzących z tego czasu (między innymi Radymno i Węgierka).

U progu średniowiecza w IV i V w. n.e. niespokojne czasy tzw. wędrówek ludów przerwały stosunkowo spokojny okres bytowania ludności miejscowej, zmuszając ją do wznoszenia warownych, dobrze ufortyfikowanych grodów. Taki warowny gród powstał podówczas obok prastarej osady jarosławskiej, której śladów należy szukać na terenie późniejszego opactwa benedyktynek.

Wraz z upływem czasu znaczenie ziemi jarosławskiej ciągle wzrastało. Naprzód znalazła się w obrębie państwa Wiślan, przez jakiś czas była również zależna politycznie od państwa wielkomorawskiego, by następnie, w początkach X wieku przejść we władanie Piastów. Obszar jarosławski ulokowany na pograniczu polsko-ruskim nabrał specjalnego znaczenia, przy czym ważne zadanie obronne tego pogranicza przypadło do spełnienia grodowi jarosławskiemu. Jeżeli dodać do tego dogodne położenie przygrodowej osady pod względem komunikacyjno-handlowym, można będzie pełniej uzmysłowić sobie, dlaczego ów pierwotny Jarosław, rozlokowany na obronnym wzgórzu miał dość duże znaczenie u progu dziejów polskich.

Dalsze losy Jarosławszczyzny kształtowały się pod wpływem rywalizacji polsko-ruskiej. Tradycja wiązała dawniej wytłumaczenie nazwy Jarosław z księciem ruskim Jarosławem, który włączywszy do swego państwa Grody Czerwieńskie miał nazwać osadę jarosławską swoim imieniem. Są to jednak tylko hipotezy nie poparte żadnymi historycznymi dowodami. Niewykluczone także, iż nazwa Jarosław rozpowszechniona zresztą wówczas w całej Słowiańszczyźnie, pochodzi z czasów przynależności obszaru jarosławskiego do państwa wielkomorawskiego.

Rywalizacja o pogranicze jarosławskie między trzema państwami: polskim, ruskim i węgierskim w XI i XII wieku była dla tych ziem okresem bardzo niespokojnym. Z tego też okresu pochodzi pierwsza źródłowa wzmianka o Jarosławiu, a ściślej z 1152 roku, kiedy to wiadomość o nim umieszczono w Kronice Ruskiej w związku z walkami o warowny gród jarosławski. Władali nim wówczas książęta ruscy, którzy w X i XI wieku opanowali Grody Czerwieńskie, stanowiące niegdyś wschodnie rubieże państwa Piastów.

Jarosław położony na skrzyżowaniu ważnego szlaku handlowego wiodącego od Morza Czerwonego na zachód Europy z drogą wodną, jaką stanowił San, miał dobre warunki rozwoju, chociaż przejście ziem ruskich w XIII stuleciu pod władzę tatarską spowodowało upadek znaczenia warowni jarosławskiej, położonej na pograniczu polsko-ruskim. W związku z niepewnością stosunków politycznych zmalało równocześnie znaczenie przygodowej osady jarosławskiej, jako nadrzecznego targowiska o przeważającej już wówczas ludności rzemieślniczo-kupieckiej. Otrzymała ona w 1323 roku – według późniejszych wzmianek źródłowych – po raz pierwszy miejskie prawa lokalizacyjne. Niestety zaginięcie pierwszego dokumentu lokacyjnego nie pozwala dokładnie oznaczyć treści tych uprawnień, w każdym razie już samo ich nadanie było potwierdzeniem wzrastającej roli Jarosławia. Zmieniała się również cała ziemia jarosławska – określana tak w dokumentach z XIV wieku – przez zwiększone osadnictwo, idące tutaj przeważnie od zachodu w ciągu XIII stulecia.

Za czasów Kazimierza Wielkiego obszar jarosławski dostał się wspólnie z ziemią przemyską po roku 1340 już na stałe pod panowanie polskie. Dawna niepewność stosunków ustąpiła miejsca stabilizacji nie tylko politycznej, ale także gospodarczej. Rozpoczęta w poprzedni okresie akcja gospodarcza i społeczna króla, znalazła swój wyraz w tworzeniu w ziemi przemyskiej, a więc i w Jarosławszczyźnie nowych osad. Liczba ich ciągle wzrastała, bowiem do wsi i miał napływało coraz więcej osadników, pochodzących w dużej części z sąsiedniej Małopolski i ze Śląska. Ta doskonale przemyślana działalność wielkiego władcy znalazła kontynuatora za rządów króla Ludwika Węgierskiego w osobie królewskiego namiestnika i wielkorządcy, księcia opolskiego Władysława (1372 – 1378). Jemu to zawdzięcza Jarosław otrzymanie drugiego z rzędu przywileju lokacyjnego z 1375 roku, opartego o prawo magdeburskie. Dawało ono miastu duże uprawnienia samorządowe i handlowe, obdarowywało je stoma łanami frankońskimi ziemi (2240 ha), oraz przeniosło na nowe miejsce, bardziej odpowiadające przyszłemu rozwojowi, tzn. na teren obecnego rynku. Tenże władca wzniósł tu również warowny zamek w rejonie dzisiejszej cerkwi. Wtedy miasto zostało zaplanowane od nowa ,wytyczono rynek i ulice. W tym “nowym” Jarosławiu odebrała królowa Jadwiga w 1387 roku, hołd całej ziemi przemyskiej, a więc i okolic Jarosławia a równocześnie zatwierdziła przywileje feudałom polskim, a jednemu z nich – Janowi Tarnowskiemu nadała miasto Jarosław z rozległymi dobrami na dziedziczną własność. Tak więc Jarosław stał się odtąd na długo prywatną własnością Tarnowskich, a potem kolejno Odrowążów, Kostków, Ostrogskich i innych wielmożów polskich. Miasto korzystało co prawda z ich przywilejów i opieki, utraciło jednak dużo ze swej samodzielności. Warto również wspomnieć, że pod wodzą jednego z Tarnowskich, Spytka, okoliczne rycerstwo brało udział w bitwie grunwaldzkiej w szeregach 39 chorągwi. Za pośrednictwem innego z Tranowskich, także Spytka, otrzymał Jarosław w 1443 roku ważne handlowe prawo nie omijania miasta przez kupców bocznymi drogami. Był to ważny przywilej handlowy, zwłaszcza, że odnowiła się od 1360 roku prastara droga bałtycko – czarnomorska, przechodząca niegdyś wzdłuż Sanu przez Jarosław, gdzie istniało połączenie z drugą trasą wiodącą ze Śląska przez Kraków nad Morze Czarne. To położenie niezwykle korzystne na skrzyżowaniu dróg kupieckich zadecydowało o dalszym rozwoju gospodarczym Jarosławia jako ważnego odtąd targowiska lokacyjnego, a niebawem dużego ośrodka jarmarcznego południowej Polski (od początków XV w.).

Z końcem średniowiecza był już Jarosław dość dużą osadą miejską, zabudowaną po roku 1375 drewnianymi i murowanymi domami. Z tych ostatnich wyliczyć należy okazałą farę, ratusz i zamek Tarnowskich, oraz niektóre domy mieszczańskie. Miasto otaczały śródmieścia ciągnące się wzdłuż trzech głównych dróg biegnących ku zachodowi, północy i południowemu- wschodowi. Przed napadami nieprzyjacielskimi, które trapiły Jarosław zwłaszcza z końcem XV stulecia zabezpieczono miasto już od roku 1523 okoloną linią obronną murów, baszt i nasypów ziemnych. Także i pod względem kulturalnym zajęła Jarosławszczyzna z końcem średniowiecza niepoślednie miejsce. W XV w. istniała w Jarosławiu szkoła parafialna, a synowie mieszczańscy znaleźli się jako jedni z pierwszych na odnowionej krakowskiej wszechnicy.

Okres największej pomyślności gospodarczej i kulturalnej Jarosławia, podobnie zresztą jak i całej Jarosławszczyzny przypadł na stulecia: XVI i połowę XVII. Niekwestionowaną sławę przyniosły miastu jarmarki jarosławskie, znane powszechnie w kraju i zagranicą. Jarmarki te, głównie trzytygodniowe letnie, ściągały do Jarosławia bardzo liczne rzesze kupieckie nie tylko z różnych stron Polski, ale także z Rzeszy niemieckiej, Anglii, Moskwy, Persji, Armenii, Włoch, Hiszpanii i wielu innych krajów świata. Na jarmarcznym targowisku jarosłwskim można było dogodnie nabyć rozmaite towary ówczesne, od najprostszych do najwykwintniejszych. Specjalne sądy jarmarczne, istniejące wówczas tylko w dwu miastach polskich: Lublinie i Jarosławiu, rozstrzygały liczne zatargi i spory, których nie dawało się przecież uniknąć w tak ruchliwym targowisku. Ulicami i placami miasta przewijał się w tym czasie różnojęzyczny i różnobarwny tłum, wypełniając niewielką przestrzeń obecnego śródmieścia. Handel odbywał się na rynku, podcieniach, placach, obszernych wnętrzach domów rynkowych oraz przedmieściach poza obwarowaniami miejskimi. Budownictwo jarosławskiego staromieścia, wzbudzające obecnie podziw zwiedzających, wnoszone było z myślą, aby zapewnić spokojny i wygodny handel przybyszom z dalekich stron. Mieszczańskie kamienice na rynku, zachowane w większości do czasów obecnych, przystosowane były niemal całkowicie do celów handlowych. Przestronne sienie, przez które mogły przejeżdżać nawet sporych rozmiarów wozy kupieckie, obszerne środkowe hale, zwane tutaj wiatami, oszklone od góry, umożliwiały prowadzenie transakcji handlowych przy różnej pogodzie: pomieszczenia na kramy i stragany w zewnętrznych frontowych podcieniach, obiegających wokół niemal całego rynku służyły licznym handlującym. Dla przechowania wielkich ilości towarów przeznaczone były parterowe chłodne i dobrze wietrzone magazyny, a przede wszystkim kilkupoziomowe głębokie piwnice, odnajdywane często z bezpośrednim dojściem od strony rynku. Liczbę przybyszów kupieckich w czasie wielkich sierpniowych jarmarków oceniano na około 30 000 osób. W czasie swego największego rozkwitu nie zapomniał Jarosław, iż leży nad Sanem. Przedsiębiorczy i operatywni mieszczanie wznieśli na lewym brzegu rzeki port tzw. pale i spławiali cisowe tratwy na budowę okrętów aż do Danii, Finlandii, Flandrii, Anglii, Hiszpanii i Włoch. Natomiast wiosną przy wysokim stanie wody płynęło do Gdańska zboże, sól, masło, świece woskowe itd., a stóp skarpy u podnóża klasztoru benedyktynek wznosiły się spichlerze, które niestety nie ostały się do naszych czasów. Do licznych i znaczących cechów rzemieślniczych w mieście dołączyli jeszcze retmani, sternicy, flisacy, mistrzowie zatrudnieni przy budowie statków, galarów, dubasów i tratw. Dochód, jaki Jarosław osiągał z ruchu wodnego był ogromny, wynosił bowiem rocznie około 6000 czerwonych złotych, czyli sumę za jaką można było nabyć wówczas kilka pokaźnych wsi.

W XV wieku (1587) Jarosław posiadał już wodociągi, które ulepszono i rozszerzono w 1632 roku. Wodę prowadzono drewnianymi dębowymi rurami z wyniosłości znajdujących się na południe od miasta i doprowadzano na rynek, do zamku, oraz dwu klasztorów: jezuitów i benedyktynek. Jarosław liczył na przełomie XVI i XVII stulecia około 3000 osób. Osiedlali się tutaj dość licznie Włosi (Attavanti, Savioli), Ormianie i przedstawiciele innych narodowości. Dwie dawne kamienice Attavantich i Orsettich zachowały do dzisiaj nazwy patrycjuszowskich rodzin mieszczańskich. Miarą bogactwa ówczesnego Jarosławia może być obliczenie strat, kiedy w jednym dużym pożarze (1625 rok) spaliła się wielka ilość towarów na olbrzymią wówczas sumę wynoszącą 10 milionów złp. Miasto posiadało również dużą księgarnię będącą przez długie lata w posiadaniu mieszczanina Cichończyka, w której można było dostać rozmaite książki łacińskie i polskie, jak i drukowane przez jakiś czas (1622 – 1626) na miejscu przez Jana Szeligę. Książki wychodzące z jego “oficyny drukarskiej” sprzedawano również na jarmarkach, gdzie cieszyły się dużym popytem. Nierzadkie były książki w posiadaniu mieszczan, o czym świadczą zachowane zapisy testamentowe. Ponadto na zamku jarosławskim oraz w wielu miejscowych klasztorach znajdowały się dość zasobne biblioteki. Rozwijało się wtenczas miejscowe szkolnictwo. Oprócz szkoły parafialnej, pochodzącej jeszcze ze średniowiecza, dużo rozgłosu zyskało znane szeroko kolegium jezuickie, założone 1574 r., wspierane hojnymi fundacjami miejscowych feudałów. Szkoła kolegialna liczyła wielu uczniów – około 600 z końcem XVI wieku – pochodzenia szlacheckiego i mieszczańskiego; za ucznia jarosławskiego kolegium uchodził tak bardzo potem głośny Bohdan Chmielnicki. Dla ubogich uczniów ufundowano nawet bursę.

Ówczesny Jarosław posiadał 10 świątyń, z których największą była średniowieczna jeszcze fara stojąca na rynku, z wyniosłą wieżą zegarową dźwigającą duży posąg opiekuna miasta, św. Michała. Potem przybyły miastu liczne fundacje sakralne. Jedną z nich był klasztor jezuicki z uczelnią i okazałym kościołem św. Jana. Jezuici uzyskali w mieście jeszcze jedną placówkę zakonną, w postaci podmiejskiego kościoła maryjnego, który znacznie rozbudowali. Dużą fundacją zakonną było zbudowanie gmachów dla sprowadzonych z Chełmna benedyktynek (1611 r.). Te liczne gmachy sakralne tworzyły wraz z okazałymi budowlami miejskimi piękną całość.

Nie uniknął niestety Jarosław również i ciężkich doświadczeń losu. Dwukrotnie nawiedziły go bowiem w czasie największego rozkwitu potężne pożary, w 1600 i 1625 roku. Szczególnie ten ostatni dał się bardzo we znaki mieszkańcom miasta, ponieważ zginęło prawdopodobnie ok. 300 ludzi, a z uwagi na fakt, iż ogarnął on miasto w sierpniowy dzień św. Bartłomieja podczas dorocznego, hucznego jarmarku, spaliła się wielka ilość towarów na sumę ok. 10 milionów złotych polskich. Podobno ogień był tak duży, że aż topiły się dzwony. Mieszkańców trapiły również epidemie, groźne szczególnie w okresie tłumnych jarmarków; zarazy przywlekane często przez przyjezdnych kupców dziesiątkowały ludność miejską, która chroniła się ucieczką w okoliczne lasy. Groźne wówczas napady tatarskie, zwłaszcza największy z nich w latach 1623 i 1624, spustoszyły straszliwie całą ziemię jarosławską pozostawiając ją w zgliszczach i wyludnieniu, i tylko dobrze obwarowane miasto oparło się najeźdźcom.

Od połowy XVII stulecia rozpoczyna się niestety powolne, ale stałe obniżanie dobrobytu Jarosławia. Złożyły się na to długotrwałe wojny kozackie, szwedzkie, tureckie, napady tatarskie, epidemie, lecz o dziwo najwięcej dokuczyły miastu niepowodzenia gospodarcze. Sprawy te pozostawały w związku z ogólnym obniżaniem się poziomu gospodarki Rzeczypospolitej, wywołanym rozmaitymi przyczynami. Owe niedomagania w skali ogólnokrajowej nie mogły pozostać bez wpływu na sytuację ziemi jarosławskiej. Malało znaczenie dróg tranzytowych wiodących przez Jarosław, zmniejszały się również rzesze kupieckie biorące udział w jarmarkach, zniechęcone rozmaitymi trudnościami przede wszystkim niebezpieczeństwami wojennymi. Wielce szkodliwa stawała się dla miasta feudalna gospodarka folwarczna – pańszczyźniana, spadek wartości pieniądza, upadało rolnictwo chłopskie, urywała się łączność gospodarcza między Jarosławiem i jego wiejskim zapleczem; okoliczna szlachta omijając pośrednictwo miasta sama zajmowała się sprzedażą swych produktów folwarcznych. W wyniku wzmożonego ucisku pańszczyźnianego, jeszcze przed najazdem szwedzkim doszło na ziemi jarosławskiej do ruchów chłopskich, z których najgłośniejsze były wydarzenia związane z wystąpieniem w okolicy Lubaczowa przywódcy chłopskiego Jackowskiego. Niedoszło jednak do planowanego napadu na Jarosław podczas dorocznego jarmarku w 1651 r. Dotkliwe stały się dla Jarosławszczyzny napady kozackie (1649) i epidemie.

Najdotkliwsze stały się dla miasta i okolicy najazdy szwedzkie w 1656 roku, zwłaszcza marcowa inwazja nieprzyjaciela, kiedy wojska szwedzkie pod osobistym dowództwem króla Karola Gustawa doszły do Jarosławia po moście zbudowanym na Sanie w przeciągu jednej nocy. Dwutygodniowy pobyt Szwedów spowodował ogołocenie miasta i jego okolicy ze wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Toczyły się wtenczas pod Jarosławiem utarczki Szwedów z oddziałami Czarnieckiego, opisane piórem Sienkiewicza w “Potopie”. Odwrót Szwedów spod Jarosławia stał się początkiem ich klęski, a pod niedalekim Rudnikiem sam król szwedzki omal nie dostał się do niewoli polskiej.

Ledwie ustąpili z Jarosławszczyzny Szwedzi, a wtargnęły tutaj wojska Rakoczego, pustosząc doszczętnie niemal wszystko. Najbardziej zrujnowane były wsie i miasteczka, w których kwaterowało wojsko szwedzkie a potem Węgrzy Rakoczego. W niedługi czas potem gnębiły Jarosławszczyznę epidemie, nieodłączny wówczas towarzysz wojen oraz własne oddziały wojska, które rabując odbierały sobie w ten sposób zaległy żołd. Działo się to mimo listów gwarancyjnych możnych protektorów ziemi jarosławskiej, rodzin: Lubomirskich, Zamojskich, Sanguszków i innych właścicieli prywatnych miasta i okolicy. Ten okres niepokojów rozpoczęty w połowie XVII wieku ciągnął się do końca stulecia. Kolejno dały się we znaki Jarosławszczyźnie napady tatarskie, będące forpocztą w wojnach tureckich. Zagony tatarskie doszły w 1672 r. aż po San i dalej, siejąc spustoszenia, pozostawiały po sobie same zgliszcza. W obronie przed nimi zbudował jeden ze współwłaścicieli ziemi jarosławskiej, hetman Adam Hieronim Sieniawski, w swoich dobrach, na skraju dawnej puszczy sandomierskiej twierdzę Stanisławów, obok, której założył w roku 1676 miasteczko o nazwie Sieniawa. Znajdowała się ona na północ od Jarosławia, i stała się niebawem dogodnym targowiskiem na towary rolne sprzedawane z rozległych dóbr Sieniawskiego i transportowane później z przystani sieniawskiej w świat. Ogromne majętności Sieniawskich przeszły potem (1734) w spadku na rodzinę Czartoryskich, którzy tym sposobem stali się w XVII w. współwłaścicielami dużej części ziemi jarosławskiej i samego Jarosławia. Z miastem i okolicą związani byli wtenczas Sobiescy. Żona króla, Maria Kazimiera odziedziczyła po swym pierwszym mężu, Janie Zamoyskim rozległe majętności jarosławskie i w ten sposób Jan III wszedł w ścisły związek z Jarosławiem. Nie tylko często tutaj przebywał (zachowała się miejscowa wieść historyczna o posiadaniu przez królową jednej z rynkowych kamienic jarosławskich), ale zamierzał w mieście założyć oficerską szkołę wojskową, co sejm udaremnił. Z czasów Sobieskiego pochodzą ostatnie w tym czasie fortyfikacje Jarosławia (1690).

Z 1683 roku pochodzi dokument królowej Marysieńki, zapewniający kupcom cudzoziemskim swobodę handlu. Nawet w tej sprawie przybył do miasta specjalny delegat królewski na jarmarczne sądy. Ale strach przed pożarami, wojnami i “czarną śmiercią” skutecznie odgrodził Jarosław od kupców, którzy jeszcze nie tak dawno czynili w grodzie radosny ożywczy tumult. Nawet sama dzielna Marysieńka podczas swoich pobytów w Jarosławiu widać bezpiecznej czuła się wśród baszt strzelniczych i obwarowań panien Benedyktynek. Nie zatrzymała się nigdy w rynkowej kamieniczce numer 13 – jak chce wdzięczna legenda i o czym mówi pamiątkowa tablica, chociaż i ta mała nieścisłość nie zmienia ogólnego faktu historycznego. A faktem tym jest, że Jarosław gościł w swoich murach jedną z ciekawszych kobiet naszej historii i fascynującą damę XVII – wiecznej epoki w ogóle. Mimo chwilowego przerwania wojen nie uspokoiło się prędko w Jarosławszczyźnie i chociaż potem dobrze obwarowane miasto niewiele ucierpiało od nieprzyjaciela, coraz bardziej zanikał dobrobyt, mimo wielu prób odnowienia dawnych zjazdów jarmarcznych. Gorzej jeszcze działo się w ziemi jarosławskiej, która poniosła o wiele więcej strat i zniszczeń.

Dalszy upadek Jarosławia zaznaczył się w XVIII wieku. Zaczęła go tzw. wojna północna. Jarosławszczyznę nawiedziła powtórna inwazja szwedzka połączona z rabunkami, rekwizycjami i zarazą. Przez ziemię jarosławską przechodziły wtenczas, tj. w latach 1702 – 1709, naprzemian wojska szwedzkie, rosyjskie, saskie i polskie, wybierając z Jarosławia i okolicy, co się tylko dało. Po wojnie północnej uspokoiło się nieco w Jarosławszczyźnie, ale następne lata nie przyniosły poprawy stosunków. Taką zastały ziemię jarosławską niespokojne czasy konfederacji barskiej (1768 – 1772). W maju 1772 roku wkroczyły do ziemi Jarosławskiej wojska austriackie biorąc ją prawie w półtorawiekowe zaborcze panowanie. Nowe granice zaborcze dzieliły ziemię jarosławską od reszty obszaru polskiego, z którym była przedtem ściśle złączona gospodarczo. Ustał do reszty dawny handel jarmarczny, zastąpiony nikłymi targami tygodniowymi o małym zasięgu na bliską okolicę. Zmienił się również wygląd Jarosławia. Zburzono dawne mury obronne i dawne podcienia, a niedługo potem (1807) podobny los spotkał piękną, średniowieczną farę oraz dwie inne świątynie, podczas gdy trzy inne zamieniono na magazyny wojskowe po zabraniu sprzętów i kosztowności. Rząd austriacki zagarnął także wszystkie prawie majętności fundacyjne kościołów i klasztorów w Jarosławiu i okolicy.

Z ruchliwego niegdyś ośrodka gospodarczego Jarosław przeobraził się z początkiem XIX stulecia w typowe ubogie galicyjskie miasto, nawet nie powiatowe, zwiększone tylko obszarem, przez włączenie dawnych przedmieść do całości miejskiej. Pod zaborem austriackim biło jednak w ziemi jarosławskiej serce polskie. Toteż radowali się jarosławianie, kiedy w roku 1809 wkroczyły tutaj na krótko co prawda wojska francusko – polskie w swym pochodzie od Sandomierza do Lwowa. Upamiętnił tę chwilą entuzjazmu w swoich wspomnieniach znany komediopisarz Aleksander Fredro, który pochodził z okolic Jarosławia, urodzony w pobliskim Surochowie. Po roku 1815 ożywiło się życie kulturalne i towarzyskie w niedalekiej Sieniawie, ośrodku Czartoryskich, gdzie przebywał wpierw dwukrotnie Tadeusz Kościuszko (1792), a potem car Aleksander I. Po okresie wojen napoleońskich przejawiały się w Jarosławiu coraz częściej dążenia do odzyskania wolności. Dlatego żywo odbijały się tutaj echa ruchów rewolucyjnych i niepodległościowych, znajdując w jarosławianach wielu entuzjastów. Już w pierwszej połowie XIX w. rozwinęła się na terenie miasta i okolicy działalność spiskowa. Nie można się przeto dziwić, że wielu jarosławian brało udział w powstaniu listopadowym w 1831 roku. Głośna w Jarosławiu była też, podobnie jak i w sąsiednim Przemyślu, akcja spiskowa związana z wojskowymi ze stacjonującego tutaj 40 pułku piechoty im. Mazzucheli, zakończona licznymi aresztowaniami. W 1849 r. oglądano w Jarosławszczyźnie przemarsz rosyjskich oddziałów wojskowych w drodze na niedalekie Węgry celem stłumienia powstania. Przechodzące oddziały carskie przywlokły tutaj groźną epidemię cholery, która pochłonęła w okolicy Jarosławia tyle ofiar, że aż trzeba było zakładać osobne cmentarze. Znany stał się również współudział ziemi jarosławskiej w powstaniu styczniowym 1863 r. Wielu jarosławian i młodych ludzi z okolicznych miasteczek pośpieszyło do walki, przedzierając się na teren powstania przez pobliskie nadgraniczne lasy.

Nieco wcześniej (1846) Jarosław otrzymał tytuł “wolnego miasta”, co oznaczało niezależność od prywatnych właścicieli magnackich. Rząd austriacki nadał również w tym czasie miastu nowy herb stanowiący odmianę dawnego herbu polskiego, tj. wizerunek łodzi unoszącej się na rzecze na tle bramy i miejskich murów. W 1854 roku stał się Jarosław stolicą powiatu a w sześć lat potem otrzymał połączenie kolejowe na trasie Kraków – Przemyśl. Na tym włączeniu do galicyjskiej sieci komunikacyjnej skorzystała cała Jarosławszczyzna. Tylko rzeka San straciła przez to znaczenie ważnego szlaku komunikacyjnego.

Wspólnie z całą prowincją galicyjską dostała Jarosławszczyzna w 1867 r. samorząd. Wraz z tymi zmianami ożywiło się znacznie życie gospodarcze, podnosiły się z wielowiekowego zaniedbania okoliczne wsie i miasteczka. Wszędzie podnosił się poziom oświaty, dzięki rozwijającej się sieci szkolnej i zwolna zanikała, zwłaszcza na wsiach wielowiekowa ciemnota i zacofanie. Także w samym Jarosławiu dokonały się w latach 1867 – 1914 duże zmiany na korzyść. Przeprowadzono regulację wielu ulic i placów, zaprowadzono w roku 1900 oświetlenie gazowe, dawne przedmieścia rozbudowały się znacznie stając się właściwym terenem miejskim. Wzrastała również ilość mieszkańców (np. 1880 – 12.000, 1900 – 22.000, 1910 – 24.300). Zwracała też uwagę stosunkowo duża ilość szkół. Pozostawało to w związku z wytworzoną sytuacją polityczną w drugiej połowie XIX wieku, gdy Jarosław i okolica, położona w pobliżu granicy austriacko – rosyjskiej stała się jakby terenem przyszłych starć wojennych, a miasto Jarosław ważnym punktem strategicznym, jako przedpole niedalekiej twierdzy przemyskiej. To właśnie zaciążyło na kierunku rozwojowym miasta, które według ówczesnej opinii austriackich władz wojskowych nie powinno mieć zbyt wielu zakładów przemysłowych, te bowiem z racji posiadania licznej klasy robotniczej stałyby się rozsadnikiem niebezpiecznych dla ówczesnego porządku kapitalistycznego elementów wywrotowych. Budowano za to koszary, te zaś swoim rozmieszczeniem hamowały należytą rozbudowę miasta. Jego upośledzenie gospodarcze miało ogromny wpływ na całe zaplecze terenowe, które nie mogąc oddać zbędnych sił do przemysłu pozostawało w biedzie ratując się nieco emigracją stałą i sezonową. Radykalizacja mas wiejskich i bieda miejskiego proletariatu sprzyjała tworzeniu się lewicowych ugrupowań politycznych. Wraz z rosnącą biedą mas rosło niezadowolenie miejscowego proletariatu, powiększone drożyzną, mającą związek z odgłosami zbliżającej się burzy wojennej. Nawiedziła ona ziemię jarosławską w latach 1914 – 1918 powodując dużo zniszczeń i strat, chociaż dotknęła ona Jarosławszczyzny bezpośrednio tylko w pierwszym okresie. Jarosław i okolica przeżywały najcięższe chwile, szczególnie w czasie dwukrotnej inwazji rosyjskiej oraz związanych z tym bitew pod Jarosławiem i Radymnem w październiku 1914 i w maju 1915 r. Owe bitwy mające miejsce na linii Sanu i na wzgórzach wznoszących się na południe od Jarosławia poczyniły w mieście dość duże szkody w ludziach i budynkach. Dużą stratą dla zabytków jarosławskich stał się pożar w 1914 r. dawnego kolegium jezuickiego. Dalsze lata wojny zaznaczyły się brakiem podstawowych środków żywności i licznymi rekwizycjami wojska. mnożyły się manifestacje jarosławian coraz bardziej przeciw austriackiemu panowaniu, znamienne szczególnie po traktacie brzeskim w lutym 1918 roku. W październiku 1918 r. zrzuciła ziemia jarosławską jarzmo zaborczej niewoli stając się częścią niepodległej Polski. Pierwsze lata powojenne wykazały wiele przemian polityczno – społecznych przy dużej aktywności chłopskiej i robotniczej. Częste były tutaj wiece i manifestacje na rzecz zmian w kapitalistycznym sposobie rządzenia. Radykalne były także dążenia miejscowego chłopstwa domagającego się podziału wielkich majątków ziemskich, już w pierwszych latach powojennych. Wtedy także powiększył się Jarosław, uzyskawszy nieco przestrzeni na zabudowę. Miasto zelektryfikowano po r. 1928, ale liczba zakładów niewiele się zwiększyła.

W związku z tym narastały w Jarosławszczyźnie problemy gospodarczo – społeczne. Wzmógł się szczególnie ruch robotniczy spod znaku PPSD a potem KPP, KPZU i innych stronnictw, współdziałający coraz więcej ze wzmagającym się radykalnym ruchem mas chłopskich. Przeprowadzona po r. 1925 reforma rolna na tutejszym terenie nie zaspokoiła głodu ziemi istniejącego tutaj od dawna. Powiat jarosławski był bowiem zawsze rolniczy i po 1918 r. pozostał nadal bazą surowcową przy żyznej na ogół ziemi. Duże obszary ziemi w Jarosławszczyźnie należały w dalszym ciągu do wielkich majątków, wzrastała natomiast liczba gospodarstw karłowatych. Zmuszało to wielu wieśniaków okolicznych do szukania pracy poza granicami ziemi jarosławskiej. Mimo pewnej poprawy koniunktury po r. 1934 Jarosław i jego okolica nie wróciły do dawnego rozkwitu gospodarczego, zwłaszcza, zawiodły nadzieje włączenia ziemi jarosławskiej do rozwijającego się wtenczas tzw. Centralnego Okręgu Przemysłowego i Jarosławszczyzna pozostała na uboczu ówczesnej Polski międzywojennej przy dużej stosunkowo kulturze rolnej.

W latach 1929 – 1933 panuje powszechny kryzys ekonomiczny. Protestem przeciwko ówczesnej rzeczywistości są raz po raz wybuchające strajki w mieście i okolicznych wioskach.

Rozdarty wewnętrznie kraj zastaje wrzesień 1939 roku. Tak jak wszędzie, tak i w Jarosławiu nastąpił krwawy etap historii. Rozpoczął się od bombardowania miasta i okolicy przez niemieckie lotnictwo. W dziewiątym dniu września wkroczyły do miasta oddziały Wehrmachtu. Pierwszy terror i rozstrzeliwania jeńców były preludium martyrologii. Gestapo od samego początku rozpoczęło swą zbrodniczą działalność – pewnie i z rozmachem; albowiem jeden z katów Schmidt, były mieszkaniec Jarosławia z łatwością trafiał na ogniska patriotyczne. Nieprzypadkowo więc jeden z pierwszych transportów do Oświęcimia tworzą między innymi jarosławianie. Znowu w historię wplątał się klasztor dawnego Opactwa Benedyktynek. Któryś raz już z kolei w swoich dziejach wzgórze jest świadkiem wydarzeń; w okresie okupacji mordowani są tam setkami Polacy i Żydzi. W lipcu 1944 trzask pepesz i grzmoty dział radzieckich – zwiastowały rychłe wyzwolenie. Niemcy otoczeni od wschodu, północy i południowego zachodu przez armie I Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka Koniewa zrezygnowali z obrony, ratując się paniczną ucieczką. Dzięki temu miasto w zasadzie nie ucierpiało na wskutek walk frontowych, bo były one krótkie, ale została na miejscu grupa podpalaczy hitlerowskich, która miała obrócić w wszystko w perzynę. Niszczyciele dokonali wiele spustoszeń, choć nie na tyle, aby zupełnie zatrzeć ślady swojej krwawej działalności. Nie spłonął też klasztor Benedyktynek mimo, że pochodnia została rzucona do magazynu z materiałami pędnymi. Ogień był tak silny, że topił się strop – zostawiając do dziś oryginalne, nie zamierzone w efekcie i wymowne w swej niezwykłej acz niesamowitej urodzie sklepienie.

Następne ważne dla Jarosławia wydarzenia, to niewątpliwie wybudowanie wielu dużych i nowoczesnych zakładów przemysłowych jak fabryki pieczywa cukierniczego “San”, zakładów dziewiarskich “Jarlan”, huty szkła opakowaniowego “Jarosław”, Zakładów Zbożowych, a także zmodernizowanie istniejących, jak chociażby Zakładów Mięsnych. Inwestycje te sprawiły, że Jarosław stał się liczącym się na mapie gospodarczej kraju miastem o ośmiowiekowej przeszło historii.

W powojennym obrazie miasta niepoślednie miejsce przypisać należy sprawie ratowania starego miasta. Zaniedbane przez dziesiątki lat dawne podziemne składy kupieckie, ciągnące się pod całym niemal miastem w 2-3 kondygnacjach, powodowały liczne awarie budowlane, szczególnie groźne na starówce. Prowadzone przez szereg lat pod kierunkiem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie prace pochłonęły wiele środków i energii, ale niebezpieczeństwo zapadania się domów zostało całkowicie usunięte. Podsumowaniem tego etapu było otwarcie 1 czerwca 1984 roku podziemnej trasy turystycznej im. prof. Feliksa Zalewskiego – człowieka, który zapoczątkował dzieło ratowania Starego Miasta -, tematycznie poświęconej zagrożeniom i metodom ratowania starych miast na przykładzie Jarosławia.

Tekst pochodzi ze strony: www.smj.jaroslaw.pl/nasz-jaroslaw/historia-jaroslawia

Sandomierz

Sandomierz jest jednym z najstarszych i najpiękniej położonych miast Polski. Jego wiek ocenia się na około 1000 lat. Pierwsze ślady bytności ludzi na tym terenie archeolodzy ustalili na prawie 7 tysięcy lat temu. Człowiek najchętniej osiedlał się w pobliżu wody, na trudno dostępnym, bezpiecznym terenie, niedaleko krzyżujących się szlaków handlowych. Te warunki bardzo dobrze spełniało miejsce, na którym położone jest miasto. Wysokie wzgórza nad brzegiem Wisły, największej rzeki Polski, ułatwiały obronę przed wrogiem. Nie było mostu ale był bród, czyli płytkie miejsce umożliwiające przejście na jej drugi brzeg. Dogodna przeprawa przez Wisłę spowodowała, że tu przecinały się drogi, którymi kupcy przewozili towary. W dodatku niezwykle żyzna ziemia dawała obfite plony, a Wisła ułatwiała ich transport w kierunku morza.
Pierwszy, na obecnym Wzgórzu Zamkowym, powstał gród książęcy umocniony potężnym drewniano-ziemnym wałem. W warowni tej przebywała załoga dla obrony przed wrogiem, której dowódca reprezentował władcę. Jako centrum lokalnej władzy gród stał się ważnym ośrodkiem, wokół którego rozwijało się osadnictwo. W pobliżu, na sąsiednich wzgórzach, wyrosło podgrodzie, którego mieszkańcy służyli na zamku lub byli dostawcami produktów na jego potrzeby. Stały tam trzy kościoły: pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, św. Piotra i św. Mikołaja.
Bardzo prężnie rozwijało się podgrodzie położone na wzgórzu zwanym Staromiejskim, ponieważ w pobliżu przebiegał szlak handlowy w kierunku Krakowa i Opatowa. Wybudowano tam kościół p.w. św. Jana, a kilka lat później, około 1200 roku postawiono drugi p.w. św. Jakuba, który pełnił funkcję kościoła parafialnego. W 1226 roku biskup krakowski Iwon Odrowąż sprowadził do świątyni zakon dominikanów, którzy zamieszkali w ufundowanym przez niego klasztorze. Parafię przeniesiono do położonego nieco dalej, nowo wzniesionego kościoła p.w. św. Pawła. I to właśnie osada leżąca na Wzgórzu Staromiejskim stała się zalążkiem przyszłego miasta – Sandomierza. Nie wiemy skąd się wzięła nazwa miasta. Jedni uważają, że związana jest z jego położeniem, w okolicy rzeka San domierza czyli dochodzi do Wisły, inni dowodzą, że sprawowano tu sądy pokoju (sud i mir) czyli sądzono i godzono ludzi. Najbardziej prawdopodobna teoria głosi, że nazwa ta pochodzi od imienia Sudomir, być może założyciela osady, która z czasem stała się miastem.
O roli Sandomierza w dawnej Polsce świadczy wzmianka historyczna sprzed 900 lat pochodząca z kroniki napisanej przez Galla Anonima. Autor zaliczył Sandomierz, obok Krakowa i Wrocławia do „głównych stolic Królestwa”. Kolejnym dowodem na znaczenie miasta w dawnych wiekach jest utworzenie księstwa sandomierskiego. W 1138 roku książę Bolesław Krzywousty w testamencie spisanym przed śmiercią podzielił Polskę pomiędzy swoich synów. Powstały dwa księstwa dzielnicowe, w tym księstwo sandomierskie, którego stolicą został Sandomierz. Dzielnica ta przypadła w udziale księciu Henrykowi zwanemu Sandomierskim. Później rządy sprawowali tutaj: Kazimierz Sprawiedliwy, Leszek Biały, Bolesław Wstydliwy i Leszek Czarny. Swoją siedzibę mieli na sandomierskim zamku.
Rozbicie Polski na księstwa i brak jednego silnego ośrodka władzy osłabiło państwo, które nie mogło się skutecznie bronić przed najazdami wrogów. Ten okres okazał się dramatyczny dla Sandomierza. W 1241 roku ziemie polskie po raz pierwszy najechali Tatarzy mordując mieszkańców i paląc osady. Sandomierz również został spustoszony, jednak zniszczenia dość szybko usunięto. Prawdopodobnie już wtedy był miastem, a więc został po raz pierwszy lokowany, czyli nadano mu prawa miejskie. Okrutniejszy okazał się drugi najazd Tatarów w latach 1259-1260. Wówczas to Sandomierz został całkowicie zniszczony. Zginęła większość Sandomierzan wymordowana przez Tatarów. Podobny los spotkał także 49 dominikanów, którzy wraz z przeorem Sadokiem zginęli w kościele p.w. św. Jakuba. Najazd spowodował bardzo duże zmiany. Miasto na Wzgórzu Staromiejskim straciło swoje znaczenie, podupadło i przestało się rozwijać. Śladem, który po nim pozostał jest obecna nazwa jednej z ulic w tej okolicy – ulica Staromiejska.
Bardzo ważna dla Sandomierza data to rok 1286. To wtedy, ponad 700 lat temu, książę Leszek Czarny ponownie nadał prawa miejskie Sandomierzowi. Wiemy o tym, ponieważ do dzisiejszych czasów zachował się oryginalny dokument potwierdzający to zdarzenie. Tym razem miasto zlokalizowano na bardziej obronnym terenie, w miejscu obecnego Starego Miasta. Tym, który je zorganizował i został pierwszym wójtem był możnowładca małopolski Witkon. Miastu nadano liczne przywileje: przyznano rozległe grunty, mieszkańców zwolniono na 8 lat z wszelkich opłat, kupcy mieli obowiązek zatrzymywania się w czasie podróży i wystawiania towarów, którymi handlowali. Na Wiśle miał zostać zbudowany most, a miasto otrzymało prawo pobierania opłat za przeprawę przez rzekę. Ustanowiono 14-dniowy jarmark, na który ściągali kupcy i mieszkańcy z bliższej i dalszej okolicy. Stworzono warunki, które sprzyjały rozwojowi handlu, rolnictwa i hodowli, a także rzemiosła wyrabiającego różne przedmioty dla okolicznej ludności. W mieście zorganizowano samorząd reprezentowany przez wójta i ławę miejską, który z czasem przekształcił się w radę miejską na czele z burmistrzem.
Nowe miasto bardzo szybko się rozbudowywało. Powstawały nowe domy i kościoły. W 1292 roku krakowski kasztelan Żegota ufundował zespół szpitalny wraz z kościołem p.w. św. Ducha, który ze względów sanitarnych został wybudowany na uboczu. Sprowadzony zakon duchaków opiekował się chorymi, a także prowadził przytułek dla porzuconych dzieci oraz dla biednych. Szpital w tym miejscu funkcjonował 690 lat, aż do 1982 roku.
Intensywny rozwój miasta wpłynął na wzrost jego znaczenia. Po zjednoczeniu Polski, król Władysław Łokietek zlikwidował księstwa i ustanowił województwa. Stolicą jednego z nich, województwa sandomierskiego, został Sandomierz. W tym czasie jego zabudowa była prawie w całości drewniana, dlatego podczas napadu Litwinów w 1349 r. miasto spłonęło. Bardzo dobre warunki dla odbudowy i rozwoju Sandomierza stworzył syn Władysława Łokietka, król Kazimierz Wielki, do którego odnosi się powiedzenie „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną”. To wtedy, około 650 lat temu budownictwo drewniane zastąpiono murowanym. Miastu nadano charakter i kształt zbliżony do obecnego Starego Miasta. Rozplanowano ulice, wyznaczono plac, który pełnił rolę rynku. W środku postawiono ratusz. Wokół niego znajdowały się kramy i jatki rzemieślnicze. Przy rynku i na sąsiednich ulicach mieszkańcy stawiali drewniane domy, a niektórzy z nich, bogatsi, nawet murowane kamienice. Miasto zostało otoczone ceglanymi murami, które razem z basztami i czterema bramami: Opatowską, Lubelską (czyli Rybacką), Zawichojską i Krakowską, służyły do jego obrony przed wrogiem. Do dziś przetrwała jedynie Brama Opatowska. Dla wygody mieszkańców, którzy pieszo chcieli wejść lub wyjść z miasta w murach budowano wąskie przejścia zwane furtami. Zachowała się jedna z nich – Furta Dominikańska zwana też ze względu na swój kształt Uchem Igielnym. Nie dla wszystkich starczyło miejsca w obrębie murów. Biedniejsi osiedlali się nad Wisłą lub wzdłuż dróg dojazdowych w kierunku Zawichostu, Opatowa czy Krakowa. Z systemem obronnym miasta został połączony, wybudowany na miejscu drewnianego, murowany zamek. To tam zatrzymywali się kolejni królowie Polski w czasie swoich podróży po kraju. Według historyków król Kazimierz Wielki aż 18 razy odwiedził Sandomierz, przebywając tu w sumie 25 miesięcy. Także królowa Jadwiga lubiła odwiedzać miasto. Pamiątką jej pobytu jest nazwa jednego z sandomierskich wąwozów – Wąwóz Królowej Jadwigi, a w Muzeum Diecezjalnym przechowywane są rękawiczki, które według legendy, królowa miała podarować mieszkańcom pobliskiej wsi Świątniki za udzieloną pomoc w czasie podróży.
W tym okresie powstała również murowana gotycka kolegiata i nieistniejące już kościoły: p.w. św. Piotra (wcześniej drewniany, na terenie obecnego Collegium Gostomianum), który pełnił funkcję kościoła parafialnego i p.w. świętej Marii Magdaleny, przy drugim klasztorze dominikanów (na terenie dzisiejszego Urzędu Miejskiego). Kilkadziesiąt lat później, na miejsce drewnianych, postawiono murowane kościoły p.w. św. Ducha i św. Pawła.
Stworzone warunki dla rozwoju miasta sprawiły, że coraz więcej ludzi chciało tu mieszkać. Nie tylko Polacy, ale również przedstawiciele innych narodowości. Istniała duża społeczność żydowska zachęcona przywilejami króla Kazimierza Wielkiego. Osiedlali się także Ormianie, Węgrzy i Rusini. W Sandomierzu urodzili się lub mieszkali znani Polacy, a wśród nich: błogosławiony Wincenty Kadłubek autor kroniki Polski, obecny patron Sandomierza, Mikołaj Trąba sekretarz królewski i arcybiskup gnieźnieński, Zbigniew Oleśnicki podkanclerzy królewski, a następnie biskup krakowski i pierwszy kardynał Polski. Kanonikiem kapituły sandomierskiej był inny kronikarz i nauczyciel królewskich synów Jan Długosz. Trwałą pamiątką jego związku z miastem jest ufundowany przez niego Dom Długosza, w którym mieszkali księża mansjonarze. Na pewno nieraz w mieście przebywał najbardziej znany polski rycerz Zawisza Czarny, który urodził się w pobliskim Garbowie.
Rozkwit Sandomierza utrzymywał się także w następnym stuleciu. Dogodne położenie geograficzne sprzyjało rozwojowi handlu, ponieważ towary przewożono zarówno drogami lądowymi jak i wodnymi. Tu krzyżowały się szlaki handlowe ważne nie tylko dla Polski, ale również i dla Europy. Ładunki przywożono z Krakowa, Wielkopolski i Śląska, ale także z Rusi i Węgier. Rosło zapotrzebowanie na zboże i inne płody rolne. Korzystały na tym miasta położone nad Wisłą, także i Sandomierz. Nad rzeką budowano spichlerze, w których przechowywano skupowane zboża. Przez całą zimę magazynowano je, a wiosną spławiano do Gdańska. Do dziś w pobliżu zamku zachował się jeden z takich spichlerzy. Sandomierscy mieszczanie drążyli głęboko pod domami piwnice, w których przechowywali różne towary. Powstało wiele poziomów takich piwnic połączonych labiryntem korytarzy. Obecnie niektóre z nich udostępniono zwiedzającym jako ciekawą trasę turystyczną.
Częste wizyty władców, rozwój handlu i rzemiosła sprzyjały bogaceniu się mieszczan, którzy coraz więcej pieniędzy mogli przeznaczyć na swoje przyjemności i zainteresowania. Sprowadzano wybitnych fachowców, aby upiększyć i przebudować kamienice. To wtedy, około 500 lat temu zostały rozbudowane zamek i ratusz. Chętnie osiedlali się tu artyści i uczeni. Swoje dzieła muzyczne tworzył znany kompozytor Mikołaj Gomółka. Działali znakomici lekarze, a wśród nich słynny Stanisław Bartolon Starszy. Byli tak znani i szanowani, że w Polsce wówczas mówiło się o nieuleczalnie chorym człowieku „już mu sędomirski doktór nie pomoże”.
Ścisłe kontakty z zagranicą, rozwój kultury i nauki sprzyjały tolerancji i rozwojowi różnorodnych ruchów religijnych. To w Sandomierzu doszło do pierwszego porozumienia różnowierców. W 1570 roku, w jednej z kamienic zwanej Kamienicą Oleśnickich, spotkali się przedstawiciele trzech religii protestanckich: kalwinów, luteranów i braci czeskich, aby podpisać porozumienie. Jego celem było między innymi zaprzestanie rywalizacji, współdziałanie i wzajemna pomoc. Nazwano je „zgodą sandomierską”. W odpowiedzi na rosnące znaczenie nowych ruchów religijnych, wojewoda poznański, a jednocześnie starosta sandomierski Hieronim Gostomski w 1602 roku sprowadził do miasta zakon jezuitów, którzy rozpoczęli budowę, a następnie prowadzili kolegium, czyli szkołę nazwaną od nazwiska ofiarodawcy Collegium Gostomianum. Dziś nazwę tą nosi I Liceum Ogólnokształcące, które usytuowane jest w odrestaurowanym budynku kolegium.
Kilkanaście lat później siostra Hieronima Gostomskiego, Elżbieta Sieniawska sprowadziła zakon benedyktynek, które zamieszkały poza murami miasta, początkowo w drewnianym a następnie w nowym, murowanym klasztorze na Przedmieściu Opatowskim. W późniejszych latach został dobudowany kościół p.w. św. Michała. W ich sąsiedztwie w latach 1679-1689 powstał kościół p.w. św. Józefa wraz z klasztorem reformatów.
„Złote czasy” Sandomierza skończyły się z chwilą najazdu Szwedów na Polskę, który bardziej znany jest jako „potop szwedzki”. Straty poniesione przez mieszkańców porównywano do najazdów tatarskich sprzed lat. W 1656 roku wycofujące się wojska szwedzkie wysadziły w powietrze zamek, z którego pozostało tylko jedno skrzydło. Zniszczone zostały kościoły, spichlerze i kamienice. Zrabowano olbrzymi majątek, zginęło wielu mieszkańców. Także w późniejszych latach miasto nawiedzały liczne pożary, zarazy, kwaterowały obce wojska. Wszystko to przyczyniło się do upadku Sandomierza.
Gdy Polska straciła niepodległość i została podzielona pomiędzy sąsiednie państwa, Sandomierz stał się miastem granicznym. Jego znaczenie całkowicie zmalało. Nie był już siedzibą władz wojewódzkich, a granica uniemożliwiała wolny handel. Mieszkańców nie stać było na utrzymanie murów i bram, które w większości zostały rozebrane, a władze nie były zainteresowane ich odbudową. Rozebrano spalone wcześniej kościoły. Pozostałą część zamku zamieniono na więzienie. Na tych terenach toczyły się walki wojsk Księstwa Warszawskiego z wojskami austriackimi. W 1809 roku Polacy dowodzeni przez generała Michała Sokolnickiego toczyli ciężkie boje o Sandomierz. Wtedy zostały zniszczone bombardowane przez Austriaków przedmieścia, mury obronne, a także ucierpiał kościół p.w. św. Pawła. Nawet utworzenie w 1818 r. biskupstwa w Sandomierzu nie poprawiło sytuacji miasta. Nastał czas zastoju gospodarczego, który trwał do momentu odrodzenia państwa polskiego. W czasie I wojny światowej działania wojenne szczęśliwie ominęły Sandomierz i nie przyniosły miastu zniszczeń.
Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Sandomierz został miastem powiatowym. Początkowo nic nie zapowiadało jego rozwoju gospodarczego, jedynie sami mieszkańcy aktywnie włączyli się w działalność społeczną rozwijając kulturę i oświatę regionu. Dopiero w 1937 r. władze państwa zdecydowały o wybudowaniu centrum gospodarczego Polski, nazwanego Centralnym Okręgiem Przemysłowym. Jego stolicą miał zostać Sandomierz jako centrum administracyjne i kulturalne regionu. Planowano wybudować tu huty, zakłady metalurgiczne i zbrojeniowe stanowiące zaplecze gospodarcze Polski oraz rozwinąć przetwórstwo owocowo – warzywne.
Niestety wybuchła II wojna światowa, która uniemożliwiła realizację tych planów. W Sandomierzu rozpoczęły się masowe aresztowania ludności, wywozy na przymusowe roboty do Niemiec, do obozów koncentracyjnych, rozstrzeliwania mieszkańców. Ludność żydowską zamieszkującą miasto i okolicę początkowo zamknięto w wydzielonej części miasta, czyli w getcie, a później wywieziono do obozów zagłady. Polacy podjęli walkę z okupantem. W regionie organizował się ruch oporu, powstawały oddziały partyzanckie. Wśród nich najbardziej znanym był oddział „Jędrusiów” utworzony w pobliskim Tarnobrzegu. Sandomierz został wyzwolony 18 sierpnia 1944r.
Po wojnie miasto ponownie zostało siedzibą władz powiatowych. Rozpoczął się jego stopniowy rozwój. Wiele osób znalazło zatrudnienie w powstałym niedaleko, koło Tarnobrzega zagłębiu siarkowym. W Sandomierzu wybudowano Hutę Szkła Okiennego oraz mniejsze zakłady przemysłowe. W latach 1960-1962 pojawiły się przypadki osuwania i pękania kamienic oraz zapadania się ulic na Starym Mieście. Władze państwowe postanowiły ratować zabytki sandomierskiej starówki. Specjaliści górnictwa zabezpieczyli podziemia i umocnili grunt, na którym stały budynki. Główne prace górnicze zakończono dopiero w 1977 roku.
W 1975 roku, po reformie administracyjnej, miasto znalazło się w województwie tarnobrzeskim, a niektóre z instytucji wojewódzkich miały siedzibę w Sandomierzu. Obecnie Sandomierz leży w województwie świętokrzyskim. O znaczeniu miasta może świadczyć wizyta Papieża Jana Pawła II w 1999 roku. 12 czerwca, u podnóża skarpy, na którym położone jest miasto zgromadziło się około 400 tysięcy wiernych uczestniczących w uroczystościach religijnych. Dziś w tym miejscu, dla upamiętnienia tego ważnego wydarzenia, stoi pomnik Papieża.
W ciągu ostatnich lat nastąpił intensywny rozwój turystyki. Sandomierz ze względu na swoje zabytki przyciąga coraz więcej zwiedzających. Filmowcy zachwyceni jego urokiem postanowili nakręcić serial telewizyjny pt. Ojciec Mateusz, którego akcja toczy się w Sandomierzu. Film stał się ulubionym serialem Polaków, a miasto dzięki niemu zyskało zainteresowanie turystów, których z roku na rok przyjeżdża coraz więcej, aby podziwiać jego zabytki i fantastyczne położenie.

Tekst pochodzi ze strony: http://www.dotykhistorii.pl/historia-sandomierza.html

Kielce

Kielce

Dokładna data powstania Kielc jest trudna do określenia. Badania archeologiczne wskazują, że początek miastu dała istniejąca tu dużo wcześniej mała osada, która rozwinęła się jako miejsce wymiany towarowej. Myśliwi i bartnicy zamieszkujący puszczę świętokrzyską wymieniali owoce swojej pracy na ziarno i inne towary. Także pradawnych czasów sięgają tradycje przemysłowe Kielc. Były jeszcze trudno dostępną puszczańską osadą w lasach Pogórza Świętokrzyskiego, kiedy już wytapiano tu rudę.
W X wieku wzniesiony został kościół pod wezwaniem św. Wojciecha. Na przełomie X i XI wieku, z nadania książęcego, właścicielami osady wraz ze znacznymi obszarami Gór Świętokrzyskich stali się biskupi krakowscy, którzy na wzgórzu, Pałac Biskupów Krakowskich zwanym obecnie zamkowym, wybudowali kolegiatę pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Polski historyk, Jan Długosz zanotował “Krakowski biskup Gedeon, chcąc cześć Boga prawego w diecezji swojej rozszerzyć, w rozległych podówczas i od ludzi niezamieszkałych lasach zbudował miasto Kielce, a w niem kościół z ciosowego kamienia wytworny i ozdobny wystawił”. Dzieło zostało ukończone w 1171 r. i to jest pierwsza pewna data z historii Kielc. Biskup Wincenty Kadłubek przeniósł tu parafię z kościoła św. Wojciecha, a następnie dokumentem z 1213 r. zabrał prebendę kanoniczą z Kij i ustanowił ją in Kyelciam. Z kolegiatą związanych było 4 prałatów i 6 kanoników uposażonych prebendami w postaci okolicznych wsi. Życie gospodarcze Kielc znacznie się ożywiło, odbywały się tu targi, odpusty i jarmarki. W 1229 r. przy kolegiacie powstała szkółka parafialna, wśród wychowanków której znalazł się znany dziejopisarz – Wincenty z Kielc. Wspaniały rozwój zahamowały w połowie XIII wieku najazdy tatarskie oraz walki o tron między Konradem Mazowieckim i Bolesławem Wstydliwym. Zniszczenia i grabieże nie doprowadziły jednak do upadku osady, która szybko powróciła do stanu poprzedniego, wzbogacając się o obwarowania wokół kościoła na wzgórzu zamkowym.
Nie zachował się żaden przywilej ani dokument lokacyjny dla Kielc. Jego rolę spełniał przywilej Leszka Białego z 1227 r., zezwalający na zakładanie osad na prawie niemieckim. W 1295 r. król czeski Wacław II wydał zgodę biskupowi Muskacie na otoczenie murami i fosami “miejsc targowych”: Sławkowa, Iłży, Tarczka oraz Kielc. Dokument ten potwierdza znaczenie Kielc jako ośrodka rynku lokalnego, a ponieważ pozostałe ośrodki były już wtedy miastami na prawie niemieckim, przypuszcza się, że i Kielce były już w końcu XIII wieku miastem. Istotną częścią przywileju lokacyjnego było wyodrębnienie miasta z zasięgu działania prawa ziemskiego i przeniesienie go na prawo niemieckie. Biskup Bodzanta, reorganizujący administrację dóbr krakowskich władców przeniósł Kielce na magdeburskie prawo miejskie w połowie XIV wieku. Po raz pierwszy mianem civitas (miasto) Kielce zostały określone w 1359 r. Na przełomie XIV i XV wieku mieszkało tu około 300 osób, zajmujących się głównie rolnictwem.
Przełom wieków XV i XVI był bardzo pomyślny dla miasta. Kardynał Fryderyk Jagiellończyk w roku 1496 nadał Kielcom herb (link do herbu na stronach UM): na czerwonym tle złota korona a pod nią tego samego koloru litery CK, będące skrótem od łacińskiego “Civitas Kielcensis”- (obywatelstwo kieleckie). Prawo istnienia otrzymał wówczas pierwszy w mieście cech szewców, którego założenie datowane jest na rok 1502. Przywilejem królewskim zostały potwierdzone prawa do dwóch jarmarków, wybudowano drogę z Kielc do Bodzentyna, powstały kolejne cechy: ślusarzy, bednarzy i krawców. Ostatecznie wyodrębniło się centrum miasta w postaci Rynku i odchodzących od niego ulic: dzisiejszej Bodzentyńskiej i Piotrkowskiej. W połowie XVI wieku wzniesiono na Rynku jednopiętrowy budynek ratusza, a na wzniesieniu na wschód od miasta kościółek św. Leonarda.
Rozwój górnictwa żelaza i metali kolorowych w okalających Kielce miejscowościach przyczynił się w XVI i XVII wieku do rozwoju miasta oraz napływu specjalistów z Polski i zagranicy, głównie Włochów, Węgrów, Słowaków, Niemców. Przez kilkadziesiąt lat w Kielcach mieścił się Urząd Górniczy. Około roku 1500 województwo sandomierskie (protoplasta kolejno województwa kieleckiego i świętokrzyskiego) było jednym z najbardziej znaczących okręgów przemysłowych w Polsce. Funkcjonowały tu 73 kuźnice (aż 14 w Wąchocku). W tym czasie w woj. krakowskim świadczyło usługi 38 kuźnic, w sieradzkim – 27, w mazowieckim -16, a w poznańskim i kaliskim zaledwie po 9. W Kielcach powstawały huty metali i szkła oraz manufaktury wytwarzające zbroje. Rozwój przemysłu przetwórczego miedzi po roku 1790 tak znacznie podniósł rangę Kielc, że przeniesiono tu miejsce obrad sejmików szlacheckich ziemi sandomierskiej. Miasto rozwijało się bardzo szybko. W 1645 roku w Kielcach mieszkało około 1250 osób. Grodem w imieniu biskupa zarządzał dziedziczny wójt, funkcjonowała czteroosobowa rada miejska wybierana co roku przez mieszkańców.
Na pierwszą połowę XVII wieku przypadła znaczna rozbudowa miasta. W latach 1637-42 z fundacji bpa Jakuba Zadzika w miejscu starego drewnianego dworu wybudowano pałac według projektu włoskiego architekta J. Trevano (obecnie w Pałacu Biskupów Krakowskich mieści się Muzeum Narodowe), następnie w Kielcach powstał kościół św. Trójcy i funkcjonujący przy nim szpital, a na wzgórzu Karczówka wzniesiono kościół z klasztorem bernardyńskim. Kolegiatę poszerzono o nawy boczne i chór, zaś na przykościelnym cmentarzu wzniesiono murowaną dzwonnicę. Dzięki pałacowi, szkole oraz organom ufundowanym w kolegiacie rozwijało się życie kulturalne miasta. W roku 1661 ze swym dworem przebywał w Kielcach król Jan Kazimierz.
Wraz z najazdem szwedzkim zahamowany został okres prosperity, wojska szwedzkie a następnie wojny domowe w Polsce, znacznie wstrzymały rozwój miasta. Kielce ucierpiały nie tylko na skutek działań wojennych, grabieży ale także zarazy. Zamarł handel, nie pracowała większość kopalni i hut. Wiele dla ratowania oraz ożywienia działalności gospodarczej w swoich włościach uczynili właściciele miasta, biskupi krakowscy.
Wiek XVIII upłynął pod znakiem powrotu do dawnej świetności. Zniszczenia wojenne szybko zostały usunięte, a Kielce wzbogaciły się o seminarium duchowne, szkołę średnią (w 1735 r. przyjęta została pod patronat Akademii Krakowskiej) i teatr szkolny. W latach 80-tych XVIII stulecia rozpoczęła pracę kopalnia wapienia na Kadzielni oraz dwie cegielnie. Budowano nowe domy, powstawały nowe ulice, a liczba mieszkańców Kielc dochodziła do około 2 tysięcy. Wydarzeniem, które wpłynęło na dalszy rozwój miasta było uchwalenie przez Sejm Czteroletni ustawy, na mocy której dobra biskupie, w tym również miasto, zostały przejęte przez administrację królewską. Dało to między innymi przywilej wybierania deputowanych do sejmu.
Nowe zniszczenia przyniosła wojna polsko-rosyjska, a potem powstanie kościuszkowskie. W 1794 r. w Kielcach przebywał od 7 do 9 czerwca naczelnik Tadeusz Kościuszko, który kwaterował tu ze swoimi oddziałami po bitwie pod Szczekocinami. Wojciech Bartos Głowacki, ciężko ranny właśnie w tej potyczce, przewieziony do Kielc zmarł w tutejszym szpitalu i najprawdopodobniej został pochowany na cmentarzu kolegiaty.
III rozbiór Polski zabrał niepodległość Kielcom, które weszły w skład tak zwanej Galicji Zachodniej (zabór austriacki). Miasto awansowało do rangi stolicy cyrkułu ze starostą na czele. W czerwcu 1800 r. groźny pożar strawił niemal wszystkie domy mieszkalne w centrum, spalił się także ratusz. Zniszczenia szybko usunięto. W wyniku bulli papieża Piusa VII Kielce ustanowiono stolicą nowej diecezji.
W 1809 r. miasto zostało włączone do Księstwa Warszawskiego z siedzibą władz powiatowych departamentu radomskiego. Przeniesienie do Kielc w 1818 roku stolicy województwa krakowskiego w wyniku utworzenia Wolnego Miasta Krakowa, przyniosło znaczne możliwości rozwojowe.
W początkach XIX wieku dzięki staraniom Stanisława Staszica, męża stanu, twórcy Staropolskiego Okręgu Przemysłowego Dyrekcję Górniczą przekształcono w Główną Dyrekcję Górniczą, przy której powstała pierwsza w Polsce politechnika- Szkoła Akademiczno – Górnicza. Obok istniejącej męskiej szkoły średniej utworzono prywatne szkoły żeńskie, powstała księgarnia i drukarnia.
Powstanie listopadowe zahamowało rozwój miasta aż do drugiej połowy XIX wieku. W 1844 wykryty został spisek ks. Piotra Ściegiennego, którego aresztowano w Kielcach podczas przygotowań do wystąpienia przeciw zaborcy. W związku z reformą administracji w Królestwie Polskim, Kielce przestały być miastem guberialnym i od 1845 r. zdegradowano je do roli miasta powiatowego. Nie inwestowano w dalszy rozwój przemysłu, zaczęła maleć liczba ludności. Władzę w Kielcach sprawował wówczas prezydent. W 1835 r. wzniesiony został w Rynku nowy budynek magistratu. Obiekt ten spłonął w 1873 r. Dwa lata później architekt miejski Franciszek Kowalski przystąpił do projektowania ratusza, a pierwsze przeprowadzki do nowej siedziby władz miejskich rozpoczęły się już w 1876 r. Po kilkakrotnych zmianach i rozbudowach budynek stoi do dziś.
Pod koniec lat 30-tych XIX wieku, dzięki oddaniu do użytku szosy biegnącej przez centrum miasta, Kielce uzyskały bezpośrednie połączenie z Warszawą i Krakowem. Powstał szpital św. Aleksandra, księgarnie i hotel Lardellego z salą teatralną. Po 1875 r. funkcjonowały już w Kielcach 4 zakłady przemysłowe: browar, fabryka marmurów, tartak i młyn parowy.
Ożywienie gospodarcze końca wieku związane było w dużej mierze z otwarciem w 1885 roku linii kolejowej, przebiegającej przez Kielce z Dęblina do Dąbrowy Górniczej. Rozpoczęły działalność pierwsze duże zakłady przemysłowe m.in. spółdzielnia “Społem”, fabryka szkła, wapienniki Kadzielnia i Wietrznia. Powstawały hotele, kościoły, synagoga, na początku XX wieku rozpoczęto telefonizację miasta. Życie kulturalne wzbogaciło się o nowy gmach teatralny, rozpoczęto wydawanie “Gazety Kieleckiej”. W 1897 roku Kielce liczyły około 13,5 tys. mieszkańców.
Liczne zrywy patriotyczne: udział w powstaniach, spiski, manifestacje, strajki świadczyły o tym, że mieszkańcy starali się otrząsnąć z niewoli rosyjskiej. Doprowadzały jednak do prześladowań i zaostrzania terroru, a wielu wybitnych mieszkańców Kielc zostało zesłanych na Sybir. Wobec zdecydowanej postawy społeczeństwa car zezwolił na zakładanie polskich organizacji społecznych i kulturalnych. W 1906 r. powstał w Kielcach Oddział Polskiej Macierzy Szkolnej, dwa lata później Towarzystwo Biblioteczne i Oddział Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Od 1903 r. w mieście działało już 27 przedsiębiorstw. W 1913 powstała elektrownia i pierwsze stałe kino w Kielcach. Założono Szkołę Techniczną oraz żydowską szkołę handlową.
Po wybuchu pierwszej wojny światowej do Kielc wkroczyła Kompania Kadrowa Strzelców J. Piłsudskiego, a we wrześniu 1914 roku odbyło się tu zaprzysiężenie I Pułku Legionów Polskich. W czasie wojny nowa linia kolejowa połączyła Kielce z Częstochową. Miasto odzyskało niepodległość po 123 latach niewoli w 1918 r. Mimo zniszczeń wojennych, stało się siedzibą władz administracyjnych dużego województwa. Poszerzono granice Kielc o okoliczne miejscowości, a liczba mieszkańców stale rosła, osiągając w 1939 roku ponad 71 tys osób. Rozpoczęły działalność nowe przedsiębiorstwa m.in. Fabryka Odlewów “Ludwików”, popularna SHL, fabryka Granat (dzisiejsza NSK Iskra), Fabryka Mebli Henryków, liczne cegielnie. W 1926 roku uruchomiono nową elektrownię, w 1927 – sieć kanalizacyjną, w 1929 – wodociągową. Kolejny wielki impuls stanowiło w latach 30-tych utworzenie Centralnego Okręgu Przemysłowego, który objął części województw: kieleckiego, lubelskiego, krakowskiego i lwowskiego. Jego powierzchnia wynosiła około 15% terytorium Polski, zamieszkiwało tu 18% ludności kraju.
W ramach budowy COP na Kielecczyźnie rozbudowano zakłady zbrojeniowe w Radomiu i Starachowicach. W tym czasie w Kielcach funkcjonował garnizon wojskowy z koszarami na Stadionie oraz Bukówce (obecnie mieści się tu jedyne w Polsce Wojskowe Centrum Szkolenia dla potrzeb Sił Pokojowych Organizacji Narodów Zjednoczonych). Rozwijało się także życie kulturalne miasta, ukazywały się czasopisma i dzienniki, m.in. “Gazeta Kielecka”.
Rozkwit miasta przerwała II wojna światowa, a wojska niemieckie opanowały Kielce już w pierwszych dniach września. Na początku okupacji hitlerowcy zamordowali prezydenta miasta, Stefana Artwińskiego. Lata 1939-1945 to dla Kielc okres aktywnej konspiracyjnej walki o odzyskanie wolności. Działały tu agendy ZWZ-AK, SZP, “Orła Białego”, BCh i NSZ. Funkcjonował hufiec Szarych Szeregów. W lasach podkieleckich od 1943 r. skupiały się oddziały partyzanckie. Odbywało się tajne nauczanie na poziomie szkoły średniej i powszechnej, potem także Kursów Uniwersyteckich (1943r.) w porozumieniu z Uniwersytetem Ziem Zachodnich i Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Wojska hitlerowskie zostały wyparte z miasta przez Armię Czerwoną 15 stycznia 1945 r. Nowy rozdział w swoich dziejach zniszczone Kielce rozpoczęły z liczbą tylko 48.000 mieszkańców.
Ostatnim tragicznym akordem istnienia zorganizowanej społeczności żydowskiej w Kielcach był pogrom z 4 lipca 1946 r. Na skutek pogłosek o porwaniu przez Żydów chłopca narodowości polskiej, tłum zgromadzony przed kamienicą przy ul. Planty 7/9 (siedziba przedstawicielstwa Centralnego Komitetu Żydów w Polsce), zamordował 42 ocalałych z Holocaustu jej mieszkańców. Pogrzeby ofiar pogromu odbyły się na kieleckim cmentarzu żydowskim 8 lipca 1946. W procesach po pogromie wydano i wykonano 9 wyroków śmierci. Na mogile ofiar pogromu 4 lipca 1947 r. wzniesiono pomnik. O kieleckim pogromie przypominają także tablice pamiątkowe na budynku przy ul. Planty 7/9, oraz pomnik pomiędzy ulicami: IX Wieków Kielc i Piotrkowską, odsłonięty w 2006 r. w 60-tą rocznicę tragedii.
Lata powojenne to okres ciągłej rozbudowy, szczególnie intensywnej w latach 70-tych. Powstały wtedy nowe duże osiedla mieszkaniowe, Politechnika Świętokrzyska (przekształcona z Kielecko – Radomskiej Wyższej Szkoły Inżynierskiej), dzisiejsza Akademia Świętokrzyska, czyli do 2000 r. Wyższa Szkoła Pedagogiczna (na bazie Wyższej Szkoły Nauczycielskiej). Miasto liczyło pod koniec lat 70-tych około 160 tysięcy mieszkańców. Na przełomie 1979/80 r Kielce powiększyły swoje terytorium osiągając obecny kształt.
Wyższa Szkoła Pedagogiczna w 2000 roku przekształciła się w Akademię Świętokrzyską, by w 2011 roku stać się klasycznym Uniwersytetem Jana Kochanowskiego.

Tekst pochodzi ze strony: http://www.um.kielce.pl/poznajmiasto/historia/