Napisz lub zadzwoń:

Jarosław

Jarosław

Dokładnie nie wiadomo, kiedy miasto się narodziło. Osada istniała już prawdopodobnie w czasach prehistorycznych, bowiem badania archeologiczne prowadzone na obszarze dzisiejszego Jarosławia i okolic odkryły liczne ślady zamieszkiwania tych obszarów przez ludy różnych epok i kultur począwszy od neolitu (4000 – 1800 p.n.e.). Najstarszymi mieszkańcami Jarosławszczyzny byli niewątpliwie koczujący myśliwi, polujący na obfitą niegdyś tutaj zwierzynę i posługujący się prymitywnymi narzędziami pracy, sporządzanymi przeważnie z kamienia i rogu. Stopniowo wraz z upływem czasu ich miejsce zaczęła zajmować inna ludność przybyła z południa, pochodzenia prawdopodobnie trackiego. Zajmowała się ona rolnictwem i pasterstwem prowadząc osiadły tryb życia. Niewykluczone, ze właśnie ona nadała tracką nazwę rzece San. Wykopaliska archeologiczne określają dokładnie miejsca dawnych osad położonych wśród żyznej ziemi na wyniosłych garbach lessowych, w otoczeniu pierwotnych lasów lub w nadrzecznych dolinach.

Owe najstarsze, stałe już ośrodki osadnicze pokryły się kolejno w ciągu wieków nowymi osadami, powstających wśród różnych zmian ludnościowych o różnej kulturze, począwszy od neolitu poprzez epokę brązu (1800 – 700 p.n.e.) do następnej epoki żelaza (700 p.n.e.- 700 n.e.) Zmiany kulturowe najlepiej uwidaczniają kolejne wykopaliska przedmiotów wykonanych głównie z brązu, a potem z żelaza, znalezionych w obrębie samego Jarosławia, a także jego okolicach. Obok śladów osad spotkać można także rozległe cmentarzyska z grobami całopalnymi, które rozpowszechniły się wraz z napływem w te strony ludności o kulturze łużyckiej.

Około 100 roku n.e. na ziemi jarosławskiej zaznaczyły się wpływy kultury rzymskiej, w czasie istnienia silnego imperium rzymskiego, zwłaszcza kiedy przez Jarosław i okolice wędrowały greckie i rzymskie karawany kupieckie, na szlaku solno-bursztynowym bałtycko-czarnomorskim, przebiegającym także wzdłuż Sanu. Dowodem tego są rozmaitego rodzaju przedmioty żelazne, ceramika a zwłaszcza duża ilość monet greckich i rzymskich znalezionych w Jarosławszczyźnie, a także ślady osad pochodzących z tego czasu (między innymi Radymno i Węgierka).

U progu średniowiecza w IV i V w. n.e. niespokojne czasy tzw. wędrówek ludów przerwały stosunkowo spokojny okres bytowania ludności miejscowej, zmuszając ją do wznoszenia warownych, dobrze ufortyfikowanych grodów. Taki warowny gród powstał podówczas obok prastarej osady jarosławskiej, której śladów należy szukać na terenie późniejszego opactwa benedyktynek.

Wraz z upływem czasu znaczenie ziemi jarosławskiej ciągle wzrastało. Naprzód znalazła się w obrębie państwa Wiślan, przez jakiś czas była również zależna politycznie od państwa wielkomorawskiego, by następnie, w początkach X wieku przejść we władanie Piastów. Obszar jarosławski ulokowany na pograniczu polsko-ruskim nabrał specjalnego znaczenia, przy czym ważne zadanie obronne tego pogranicza przypadło do spełnienia grodowi jarosławskiemu. Jeżeli dodać do tego dogodne położenie przygrodowej osady pod względem komunikacyjno-handlowym, można będzie pełniej uzmysłowić sobie, dlaczego ów pierwotny Jarosław, rozlokowany na obronnym wzgórzu miał dość duże znaczenie u progu dziejów polskich.

Dalsze losy Jarosławszczyzny kształtowały się pod wpływem rywalizacji polsko-ruskiej. Tradycja wiązała dawniej wytłumaczenie nazwy Jarosław z księciem ruskim Jarosławem, który włączywszy do swego państwa Grody Czerwieńskie miał nazwać osadę jarosławską swoim imieniem. Są to jednak tylko hipotezy nie poparte żadnymi historycznymi dowodami. Niewykluczone także, iż nazwa Jarosław rozpowszechniona zresztą wówczas w całej Słowiańszczyźnie, pochodzi z czasów przynależności obszaru jarosławskiego do państwa wielkomorawskiego.

Rywalizacja o pogranicze jarosławskie między trzema państwami: polskim, ruskim i węgierskim w XI i XII wieku była dla tych ziem okresem bardzo niespokojnym. Z tego też okresu pochodzi pierwsza źródłowa wzmianka o Jarosławiu, a ściślej z 1152 roku, kiedy to wiadomość o nim umieszczono w Kronice Ruskiej w związku z walkami o warowny gród jarosławski. Władali nim wówczas książęta ruscy, którzy w X i XI wieku opanowali Grody Czerwieńskie, stanowiące niegdyś wschodnie rubieże państwa Piastów.

Jarosław położony na skrzyżowaniu ważnego szlaku handlowego wiodącego od Morza Czerwonego na zachód Europy z drogą wodną, jaką stanowił San, miał dobre warunki rozwoju, chociaż przejście ziem ruskich w XIII stuleciu pod władzę tatarską spowodowało upadek znaczenia warowni jarosławskiej, położonej na pograniczu polsko-ruskim. W związku z niepewnością stosunków politycznych zmalało równocześnie znaczenie przygodowej osady jarosławskiej, jako nadrzecznego targowiska o przeważającej już wówczas ludności rzemieślniczo-kupieckiej. Otrzymała ona w 1323 roku – według późniejszych wzmianek źródłowych – po raz pierwszy miejskie prawa lokalizacyjne. Niestety zaginięcie pierwszego dokumentu lokacyjnego nie pozwala dokładnie oznaczyć treści tych uprawnień, w każdym razie już samo ich nadanie było potwierdzeniem wzrastającej roli Jarosławia. Zmieniała się również cała ziemia jarosławska – określana tak w dokumentach z XIV wieku – przez zwiększone osadnictwo, idące tutaj przeważnie od zachodu w ciągu XIII stulecia.

Za czasów Kazimierza Wielkiego obszar jarosławski dostał się wspólnie z ziemią przemyską po roku 1340 już na stałe pod panowanie polskie. Dawna niepewność stosunków ustąpiła miejsca stabilizacji nie tylko politycznej, ale także gospodarczej. Rozpoczęta w poprzedni okresie akcja gospodarcza i społeczna króla, znalazła swój wyraz w tworzeniu w ziemi przemyskiej, a więc i w Jarosławszczyźnie nowych osad. Liczba ich ciągle wzrastała, bowiem do wsi i miał napływało coraz więcej osadników, pochodzących w dużej części z sąsiedniej Małopolski i ze Śląska. Ta doskonale przemyślana działalność wielkiego władcy znalazła kontynuatora za rządów króla Ludwika Węgierskiego w osobie królewskiego namiestnika i wielkorządcy, księcia opolskiego Władysława (1372 – 1378). Jemu to zawdzięcza Jarosław otrzymanie drugiego z rzędu przywileju lokacyjnego z 1375 roku, opartego o prawo magdeburskie. Dawało ono miastu duże uprawnienia samorządowe i handlowe, obdarowywało je stoma łanami frankońskimi ziemi (2240 ha), oraz przeniosło na nowe miejsce, bardziej odpowiadające przyszłemu rozwojowi, tzn. na teren obecnego rynku. Tenże władca wzniósł tu również warowny zamek w rejonie dzisiejszej cerkwi. Wtedy miasto zostało zaplanowane od nowa ,wytyczono rynek i ulice. W tym “nowym” Jarosławiu odebrała królowa Jadwiga w 1387 roku, hołd całej ziemi przemyskiej, a więc i okolic Jarosławia a równocześnie zatwierdziła przywileje feudałom polskim, a jednemu z nich – Janowi Tarnowskiemu nadała miasto Jarosław z rozległymi dobrami na dziedziczną własność. Tak więc Jarosław stał się odtąd na długo prywatną własnością Tarnowskich, a potem kolejno Odrowążów, Kostków, Ostrogskich i innych wielmożów polskich. Miasto korzystało co prawda z ich przywilejów i opieki, utraciło jednak dużo ze swej samodzielności. Warto również wspomnieć, że pod wodzą jednego z Tarnowskich, Spytka, okoliczne rycerstwo brało udział w bitwie grunwaldzkiej w szeregach 39 chorągwi. Za pośrednictwem innego z Tranowskich, także Spytka, otrzymał Jarosław w 1443 roku ważne handlowe prawo nie omijania miasta przez kupców bocznymi drogami. Był to ważny przywilej handlowy, zwłaszcza, że odnowiła się od 1360 roku prastara droga bałtycko – czarnomorska, przechodząca niegdyś wzdłuż Sanu przez Jarosław, gdzie istniało połączenie z drugą trasą wiodącą ze Śląska przez Kraków nad Morze Czarne. To położenie niezwykle korzystne na skrzyżowaniu dróg kupieckich zadecydowało o dalszym rozwoju gospodarczym Jarosławia jako ważnego odtąd targowiska lokacyjnego, a niebawem dużego ośrodka jarmarcznego południowej Polski (od początków XV w.).

Z końcem średniowiecza był już Jarosław dość dużą osadą miejską, zabudowaną po roku 1375 drewnianymi i murowanymi domami. Z tych ostatnich wyliczyć należy okazałą farę, ratusz i zamek Tarnowskich, oraz niektóre domy mieszczańskie. Miasto otaczały śródmieścia ciągnące się wzdłuż trzech głównych dróg biegnących ku zachodowi, północy i południowemu- wschodowi. Przed napadami nieprzyjacielskimi, które trapiły Jarosław zwłaszcza z końcem XV stulecia zabezpieczono miasto już od roku 1523 okoloną linią obronną murów, baszt i nasypów ziemnych. Także i pod względem kulturalnym zajęła Jarosławszczyzna z końcem średniowiecza niepoślednie miejsce. W XV w. istniała w Jarosławiu szkoła parafialna, a synowie mieszczańscy znaleźli się jako jedni z pierwszych na odnowionej krakowskiej wszechnicy.

Okres największej pomyślności gospodarczej i kulturalnej Jarosławia, podobnie zresztą jak i całej Jarosławszczyzny przypadł na stulecia: XVI i połowę XVII. Niekwestionowaną sławę przyniosły miastu jarmarki jarosławskie, znane powszechnie w kraju i zagranicą. Jarmarki te, głównie trzytygodniowe letnie, ściągały do Jarosławia bardzo liczne rzesze kupieckie nie tylko z różnych stron Polski, ale także z Rzeszy niemieckiej, Anglii, Moskwy, Persji, Armenii, Włoch, Hiszpanii i wielu innych krajów świata. Na jarmarcznym targowisku jarosłwskim można było dogodnie nabyć rozmaite towary ówczesne, od najprostszych do najwykwintniejszych. Specjalne sądy jarmarczne, istniejące wówczas tylko w dwu miastach polskich: Lublinie i Jarosławiu, rozstrzygały liczne zatargi i spory, których nie dawało się przecież uniknąć w tak ruchliwym targowisku. Ulicami i placami miasta przewijał się w tym czasie różnojęzyczny i różnobarwny tłum, wypełniając niewielką przestrzeń obecnego śródmieścia. Handel odbywał się na rynku, podcieniach, placach, obszernych wnętrzach domów rynkowych oraz przedmieściach poza obwarowaniami miejskimi. Budownictwo jarosławskiego staromieścia, wzbudzające obecnie podziw zwiedzających, wnoszone było z myślą, aby zapewnić spokojny i wygodny handel przybyszom z dalekich stron. Mieszczańskie kamienice na rynku, zachowane w większości do czasów obecnych, przystosowane były niemal całkowicie do celów handlowych. Przestronne sienie, przez które mogły przejeżdżać nawet sporych rozmiarów wozy kupieckie, obszerne środkowe hale, zwane tutaj wiatami, oszklone od góry, umożliwiały prowadzenie transakcji handlowych przy różnej pogodzie: pomieszczenia na kramy i stragany w zewnętrznych frontowych podcieniach, obiegających wokół niemal całego rynku służyły licznym handlującym. Dla przechowania wielkich ilości towarów przeznaczone były parterowe chłodne i dobrze wietrzone magazyny, a przede wszystkim kilkupoziomowe głębokie piwnice, odnajdywane często z bezpośrednim dojściem od strony rynku. Liczbę przybyszów kupieckich w czasie wielkich sierpniowych jarmarków oceniano na około 30 000 osób. W czasie swego największego rozkwitu nie zapomniał Jarosław, iż leży nad Sanem. Przedsiębiorczy i operatywni mieszczanie wznieśli na lewym brzegu rzeki port tzw. pale i spławiali cisowe tratwy na budowę okrętów aż do Danii, Finlandii, Flandrii, Anglii, Hiszpanii i Włoch. Natomiast wiosną przy wysokim stanie wody płynęło do Gdańska zboże, sól, masło, świece woskowe itd., a stóp skarpy u podnóża klasztoru benedyktynek wznosiły się spichlerze, które niestety nie ostały się do naszych czasów. Do licznych i znaczących cechów rzemieślniczych w mieście dołączyli jeszcze retmani, sternicy, flisacy, mistrzowie zatrudnieni przy budowie statków, galarów, dubasów i tratw. Dochód, jaki Jarosław osiągał z ruchu wodnego był ogromny, wynosił bowiem rocznie około 6000 czerwonych złotych, czyli sumę za jaką można było nabyć wówczas kilka pokaźnych wsi.

W XV wieku (1587) Jarosław posiadał już wodociągi, które ulepszono i rozszerzono w 1632 roku. Wodę prowadzono drewnianymi dębowymi rurami z wyniosłości znajdujących się na południe od miasta i doprowadzano na rynek, do zamku, oraz dwu klasztorów: jezuitów i benedyktynek. Jarosław liczył na przełomie XVI i XVII stulecia około 3000 osób. Osiedlali się tutaj dość licznie Włosi (Attavanti, Savioli), Ormianie i przedstawiciele innych narodowości. Dwie dawne kamienice Attavantich i Orsettich zachowały do dzisiaj nazwy patrycjuszowskich rodzin mieszczańskich. Miarą bogactwa ówczesnego Jarosławia może być obliczenie strat, kiedy w jednym dużym pożarze (1625 rok) spaliła się wielka ilość towarów na olbrzymią wówczas sumę wynoszącą 10 milionów złp. Miasto posiadało również dużą księgarnię będącą przez długie lata w posiadaniu mieszczanina Cichończyka, w której można było dostać rozmaite książki łacińskie i polskie, jak i drukowane przez jakiś czas (1622 – 1626) na miejscu przez Jana Szeligę. Książki wychodzące z jego “oficyny drukarskiej” sprzedawano również na jarmarkach, gdzie cieszyły się dużym popytem. Nierzadkie były książki w posiadaniu mieszczan, o czym świadczą zachowane zapisy testamentowe. Ponadto na zamku jarosławskim oraz w wielu miejscowych klasztorach znajdowały się dość zasobne biblioteki. Rozwijało się wtenczas miejscowe szkolnictwo. Oprócz szkoły parafialnej, pochodzącej jeszcze ze średniowiecza, dużo rozgłosu zyskało znane szeroko kolegium jezuickie, założone 1574 r., wspierane hojnymi fundacjami miejscowych feudałów. Szkoła kolegialna liczyła wielu uczniów – około 600 z końcem XVI wieku – pochodzenia szlacheckiego i mieszczańskiego; za ucznia jarosławskiego kolegium uchodził tak bardzo potem głośny Bohdan Chmielnicki. Dla ubogich uczniów ufundowano nawet bursę.

Ówczesny Jarosław posiadał 10 świątyń, z których największą była średniowieczna jeszcze fara stojąca na rynku, z wyniosłą wieżą zegarową dźwigającą duży posąg opiekuna miasta, św. Michała. Potem przybyły miastu liczne fundacje sakralne. Jedną z nich był klasztor jezuicki z uczelnią i okazałym kościołem św. Jana. Jezuici uzyskali w mieście jeszcze jedną placówkę zakonną, w postaci podmiejskiego kościoła maryjnego, który znacznie rozbudowali. Dużą fundacją zakonną było zbudowanie gmachów dla sprowadzonych z Chełmna benedyktynek (1611 r.). Te liczne gmachy sakralne tworzyły wraz z okazałymi budowlami miejskimi piękną całość.

Nie uniknął niestety Jarosław również i ciężkich doświadczeń losu. Dwukrotnie nawiedziły go bowiem w czasie największego rozkwitu potężne pożary, w 1600 i 1625 roku. Szczególnie ten ostatni dał się bardzo we znaki mieszkańcom miasta, ponieważ zginęło prawdopodobnie ok. 300 ludzi, a z uwagi na fakt, iż ogarnął on miasto w sierpniowy dzień św. Bartłomieja podczas dorocznego, hucznego jarmarku, spaliła się wielka ilość towarów na sumę ok. 10 milionów złotych polskich. Podobno ogień był tak duży, że aż topiły się dzwony. Mieszkańców trapiły również epidemie, groźne szczególnie w okresie tłumnych jarmarków; zarazy przywlekane często przez przyjezdnych kupców dziesiątkowały ludność miejską, która chroniła się ucieczką w okoliczne lasy. Groźne wówczas napady tatarskie, zwłaszcza największy z nich w latach 1623 i 1624, spustoszyły straszliwie całą ziemię jarosławską pozostawiając ją w zgliszczach i wyludnieniu, i tylko dobrze obwarowane miasto oparło się najeźdźcom.

Od połowy XVII stulecia rozpoczyna się niestety powolne, ale stałe obniżanie dobrobytu Jarosławia. Złożyły się na to długotrwałe wojny kozackie, szwedzkie, tureckie, napady tatarskie, epidemie, lecz o dziwo najwięcej dokuczyły miastu niepowodzenia gospodarcze. Sprawy te pozostawały w związku z ogólnym obniżaniem się poziomu gospodarki Rzeczypospolitej, wywołanym rozmaitymi przyczynami. Owe niedomagania w skali ogólnokrajowej nie mogły pozostać bez wpływu na sytuację ziemi jarosławskiej. Malało znaczenie dróg tranzytowych wiodących przez Jarosław, zmniejszały się również rzesze kupieckie biorące udział w jarmarkach, zniechęcone rozmaitymi trudnościami przede wszystkim niebezpieczeństwami wojennymi. Wielce szkodliwa stawała się dla miasta feudalna gospodarka folwarczna – pańszczyźniana, spadek wartości pieniądza, upadało rolnictwo chłopskie, urywała się łączność gospodarcza między Jarosławiem i jego wiejskim zapleczem; okoliczna szlachta omijając pośrednictwo miasta sama zajmowała się sprzedażą swych produktów folwarcznych. W wyniku wzmożonego ucisku pańszczyźnianego, jeszcze przed najazdem szwedzkim doszło na ziemi jarosławskiej do ruchów chłopskich, z których najgłośniejsze były wydarzenia związane z wystąpieniem w okolicy Lubaczowa przywódcy chłopskiego Jackowskiego. Niedoszło jednak do planowanego napadu na Jarosław podczas dorocznego jarmarku w 1651 r. Dotkliwe stały się dla Jarosławszczyzny napady kozackie (1649) i epidemie.

Najdotkliwsze stały się dla miasta i okolicy najazdy szwedzkie w 1656 roku, zwłaszcza marcowa inwazja nieprzyjaciela, kiedy wojska szwedzkie pod osobistym dowództwem króla Karola Gustawa doszły do Jarosławia po moście zbudowanym na Sanie w przeciągu jednej nocy. Dwutygodniowy pobyt Szwedów spowodował ogołocenie miasta i jego okolicy ze wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Toczyły się wtenczas pod Jarosławiem utarczki Szwedów z oddziałami Czarnieckiego, opisane piórem Sienkiewicza w “Potopie”. Odwrót Szwedów spod Jarosławia stał się początkiem ich klęski, a pod niedalekim Rudnikiem sam król szwedzki omal nie dostał się do niewoli polskiej.

Ledwie ustąpili z Jarosławszczyzny Szwedzi, a wtargnęły tutaj wojska Rakoczego, pustosząc doszczętnie niemal wszystko. Najbardziej zrujnowane były wsie i miasteczka, w których kwaterowało wojsko szwedzkie a potem Węgrzy Rakoczego. W niedługi czas potem gnębiły Jarosławszczyznę epidemie, nieodłączny wówczas towarzysz wojen oraz własne oddziały wojska, które rabując odbierały sobie w ten sposób zaległy żołd. Działo się to mimo listów gwarancyjnych możnych protektorów ziemi jarosławskiej, rodzin: Lubomirskich, Zamojskich, Sanguszków i innych właścicieli prywatnych miasta i okolicy. Ten okres niepokojów rozpoczęty w połowie XVII wieku ciągnął się do końca stulecia. Kolejno dały się we znaki Jarosławszczyźnie napady tatarskie, będące forpocztą w wojnach tureckich. Zagony tatarskie doszły w 1672 r. aż po San i dalej, siejąc spustoszenia, pozostawiały po sobie same zgliszcza. W obronie przed nimi zbudował jeden ze współwłaścicieli ziemi jarosławskiej, hetman Adam Hieronim Sieniawski, w swoich dobrach, na skraju dawnej puszczy sandomierskiej twierdzę Stanisławów, obok, której założył w roku 1676 miasteczko o nazwie Sieniawa. Znajdowała się ona na północ od Jarosławia, i stała się niebawem dogodnym targowiskiem na towary rolne sprzedawane z rozległych dóbr Sieniawskiego i transportowane później z przystani sieniawskiej w świat. Ogromne majętności Sieniawskich przeszły potem (1734) w spadku na rodzinę Czartoryskich, którzy tym sposobem stali się w XVII w. współwłaścicielami dużej części ziemi jarosławskiej i samego Jarosławia. Z miastem i okolicą związani byli wtenczas Sobiescy. Żona króla, Maria Kazimiera odziedziczyła po swym pierwszym mężu, Janie Zamoyskim rozległe majętności jarosławskie i w ten sposób Jan III wszedł w ścisły związek z Jarosławiem. Nie tylko często tutaj przebywał (zachowała się miejscowa wieść historyczna o posiadaniu przez królową jednej z rynkowych kamienic jarosławskich), ale zamierzał w mieście założyć oficerską szkołę wojskową, co sejm udaremnił. Z czasów Sobieskiego pochodzą ostatnie w tym czasie fortyfikacje Jarosławia (1690).

Z 1683 roku pochodzi dokument królowej Marysieńki, zapewniający kupcom cudzoziemskim swobodę handlu. Nawet w tej sprawie przybył do miasta specjalny delegat królewski na jarmarczne sądy. Ale strach przed pożarami, wojnami i “czarną śmiercią” skutecznie odgrodził Jarosław od kupców, którzy jeszcze nie tak dawno czynili w grodzie radosny ożywczy tumult. Nawet sama dzielna Marysieńka podczas swoich pobytów w Jarosławiu widać bezpiecznej czuła się wśród baszt strzelniczych i obwarowań panien Benedyktynek. Nie zatrzymała się nigdy w rynkowej kamieniczce numer 13 – jak chce wdzięczna legenda i o czym mówi pamiątkowa tablica, chociaż i ta mała nieścisłość nie zmienia ogólnego faktu historycznego. A faktem tym jest, że Jarosław gościł w swoich murach jedną z ciekawszych kobiet naszej historii i fascynującą damę XVII – wiecznej epoki w ogóle. Mimo chwilowego przerwania wojen nie uspokoiło się prędko w Jarosławszczyźnie i chociaż potem dobrze obwarowane miasto niewiele ucierpiało od nieprzyjaciela, coraz bardziej zanikał dobrobyt, mimo wielu prób odnowienia dawnych zjazdów jarmarcznych. Gorzej jeszcze działo się w ziemi jarosławskiej, która poniosła o wiele więcej strat i zniszczeń.

Dalszy upadek Jarosławia zaznaczył się w XVIII wieku. Zaczęła go tzw. wojna północna. Jarosławszczyznę nawiedziła powtórna inwazja szwedzka połączona z rabunkami, rekwizycjami i zarazą. Przez ziemię jarosławską przechodziły wtenczas, tj. w latach 1702 – 1709, naprzemian wojska szwedzkie, rosyjskie, saskie i polskie, wybierając z Jarosławia i okolicy, co się tylko dało. Po wojnie północnej uspokoiło się nieco w Jarosławszczyźnie, ale następne lata nie przyniosły poprawy stosunków. Taką zastały ziemię jarosławską niespokojne czasy konfederacji barskiej (1768 – 1772). W maju 1772 roku wkroczyły do ziemi Jarosławskiej wojska austriackie biorąc ją prawie w półtorawiekowe zaborcze panowanie. Nowe granice zaborcze dzieliły ziemię jarosławską od reszty obszaru polskiego, z którym była przedtem ściśle złączona gospodarczo. Ustał do reszty dawny handel jarmarczny, zastąpiony nikłymi targami tygodniowymi o małym zasięgu na bliską okolicę. Zmienił się również wygląd Jarosławia. Zburzono dawne mury obronne i dawne podcienia, a niedługo potem (1807) podobny los spotkał piękną, średniowieczną farę oraz dwie inne świątynie, podczas gdy trzy inne zamieniono na magazyny wojskowe po zabraniu sprzętów i kosztowności. Rząd austriacki zagarnął także wszystkie prawie majętności fundacyjne kościołów i klasztorów w Jarosławiu i okolicy.

Z ruchliwego niegdyś ośrodka gospodarczego Jarosław przeobraził się z początkiem XIX stulecia w typowe ubogie galicyjskie miasto, nawet nie powiatowe, zwiększone tylko obszarem, przez włączenie dawnych przedmieść do całości miejskiej. Pod zaborem austriackim biło jednak w ziemi jarosławskiej serce polskie. Toteż radowali się jarosławianie, kiedy w roku 1809 wkroczyły tutaj na krótko co prawda wojska francusko – polskie w swym pochodzie od Sandomierza do Lwowa. Upamiętnił tę chwilą entuzjazmu w swoich wspomnieniach znany komediopisarz Aleksander Fredro, który pochodził z okolic Jarosławia, urodzony w pobliskim Surochowie. Po roku 1815 ożywiło się życie kulturalne i towarzyskie w niedalekiej Sieniawie, ośrodku Czartoryskich, gdzie przebywał wpierw dwukrotnie Tadeusz Kościuszko (1792), a potem car Aleksander I. Po okresie wojen napoleońskich przejawiały się w Jarosławiu coraz częściej dążenia do odzyskania wolności. Dlatego żywo odbijały się tutaj echa ruchów rewolucyjnych i niepodległościowych, znajdując w jarosławianach wielu entuzjastów. Już w pierwszej połowie XIX w. rozwinęła się na terenie miasta i okolicy działalność spiskowa. Nie można się przeto dziwić, że wielu jarosławian brało udział w powstaniu listopadowym w 1831 roku. Głośna w Jarosławiu była też, podobnie jak i w sąsiednim Przemyślu, akcja spiskowa związana z wojskowymi ze stacjonującego tutaj 40 pułku piechoty im. Mazzucheli, zakończona licznymi aresztowaniami. W 1849 r. oglądano w Jarosławszczyźnie przemarsz rosyjskich oddziałów wojskowych w drodze na niedalekie Węgry celem stłumienia powstania. Przechodzące oddziały carskie przywlokły tutaj groźną epidemię cholery, która pochłonęła w okolicy Jarosławia tyle ofiar, że aż trzeba było zakładać osobne cmentarze. Znany stał się również współudział ziemi jarosławskiej w powstaniu styczniowym 1863 r. Wielu jarosławian i młodych ludzi z okolicznych miasteczek pośpieszyło do walki, przedzierając się na teren powstania przez pobliskie nadgraniczne lasy.

Nieco wcześniej (1846) Jarosław otrzymał tytuł “wolnego miasta”, co oznaczało niezależność od prywatnych właścicieli magnackich. Rząd austriacki nadał również w tym czasie miastu nowy herb stanowiący odmianę dawnego herbu polskiego, tj. wizerunek łodzi unoszącej się na rzecze na tle bramy i miejskich murów. W 1854 roku stał się Jarosław stolicą powiatu a w sześć lat potem otrzymał połączenie kolejowe na trasie Kraków – Przemyśl. Na tym włączeniu do galicyjskiej sieci komunikacyjnej skorzystała cała Jarosławszczyzna. Tylko rzeka San straciła przez to znaczenie ważnego szlaku komunikacyjnego.

Wspólnie z całą prowincją galicyjską dostała Jarosławszczyzna w 1867 r. samorząd. Wraz z tymi zmianami ożywiło się znacznie życie gospodarcze, podnosiły się z wielowiekowego zaniedbania okoliczne wsie i miasteczka. Wszędzie podnosił się poziom oświaty, dzięki rozwijającej się sieci szkolnej i zwolna zanikała, zwłaszcza na wsiach wielowiekowa ciemnota i zacofanie. Także w samym Jarosławiu dokonały się w latach 1867 – 1914 duże zmiany na korzyść. Przeprowadzono regulację wielu ulic i placów, zaprowadzono w roku 1900 oświetlenie gazowe, dawne przedmieścia rozbudowały się znacznie stając się właściwym terenem miejskim. Wzrastała również ilość mieszkańców (np. 1880 – 12.000, 1900 – 22.000, 1910 – 24.300). Zwracała też uwagę stosunkowo duża ilość szkół. Pozostawało to w związku z wytworzoną sytuacją polityczną w drugiej połowie XIX wieku, gdy Jarosław i okolica, położona w pobliżu granicy austriacko – rosyjskiej stała się jakby terenem przyszłych starć wojennych, a miasto Jarosław ważnym punktem strategicznym, jako przedpole niedalekiej twierdzy przemyskiej. To właśnie zaciążyło na kierunku rozwojowym miasta, które według ówczesnej opinii austriackich władz wojskowych nie powinno mieć zbyt wielu zakładów przemysłowych, te bowiem z racji posiadania licznej klasy robotniczej stałyby się rozsadnikiem niebezpiecznych dla ówczesnego porządku kapitalistycznego elementów wywrotowych. Budowano za to koszary, te zaś swoim rozmieszczeniem hamowały należytą rozbudowę miasta. Jego upośledzenie gospodarcze miało ogromny wpływ na całe zaplecze terenowe, które nie mogąc oddać zbędnych sił do przemysłu pozostawało w biedzie ratując się nieco emigracją stałą i sezonową. Radykalizacja mas wiejskich i bieda miejskiego proletariatu sprzyjała tworzeniu się lewicowych ugrupowań politycznych. Wraz z rosnącą biedą mas rosło niezadowolenie miejscowego proletariatu, powiększone drożyzną, mającą związek z odgłosami zbliżającej się burzy wojennej. Nawiedziła ona ziemię jarosławską w latach 1914 – 1918 powodując dużo zniszczeń i strat, chociaż dotknęła ona Jarosławszczyzny bezpośrednio tylko w pierwszym okresie. Jarosław i okolica przeżywały najcięższe chwile, szczególnie w czasie dwukrotnej inwazji rosyjskiej oraz związanych z tym bitew pod Jarosławiem i Radymnem w październiku 1914 i w maju 1915 r. Owe bitwy mające miejsce na linii Sanu i na wzgórzach wznoszących się na południe od Jarosławia poczyniły w mieście dość duże szkody w ludziach i budynkach. Dużą stratą dla zabytków jarosławskich stał się pożar w 1914 r. dawnego kolegium jezuickiego. Dalsze lata wojny zaznaczyły się brakiem podstawowych środków żywności i licznymi rekwizycjami wojska. mnożyły się manifestacje jarosławian coraz bardziej przeciw austriackiemu panowaniu, znamienne szczególnie po traktacie brzeskim w lutym 1918 roku. W październiku 1918 r. zrzuciła ziemia jarosławską jarzmo zaborczej niewoli stając się częścią niepodległej Polski. Pierwsze lata powojenne wykazały wiele przemian polityczno – społecznych przy dużej aktywności chłopskiej i robotniczej. Częste były tutaj wiece i manifestacje na rzecz zmian w kapitalistycznym sposobie rządzenia. Radykalne były także dążenia miejscowego chłopstwa domagającego się podziału wielkich majątków ziemskich, już w pierwszych latach powojennych. Wtedy także powiększył się Jarosław, uzyskawszy nieco przestrzeni na zabudowę. Miasto zelektryfikowano po r. 1928, ale liczba zakładów niewiele się zwiększyła.

W związku z tym narastały w Jarosławszczyźnie problemy gospodarczo – społeczne. Wzmógł się szczególnie ruch robotniczy spod znaku PPSD a potem KPP, KPZU i innych stronnictw, współdziałający coraz więcej ze wzmagającym się radykalnym ruchem mas chłopskich. Przeprowadzona po r. 1925 reforma rolna na tutejszym terenie nie zaspokoiła głodu ziemi istniejącego tutaj od dawna. Powiat jarosławski był bowiem zawsze rolniczy i po 1918 r. pozostał nadal bazą surowcową przy żyznej na ogół ziemi. Duże obszary ziemi w Jarosławszczyźnie należały w dalszym ciągu do wielkich majątków, wzrastała natomiast liczba gospodarstw karłowatych. Zmuszało to wielu wieśniaków okolicznych do szukania pracy poza granicami ziemi jarosławskiej. Mimo pewnej poprawy koniunktury po r. 1934 Jarosław i jego okolica nie wróciły do dawnego rozkwitu gospodarczego, zwłaszcza, zawiodły nadzieje włączenia ziemi jarosławskiej do rozwijającego się wtenczas tzw. Centralnego Okręgu Przemysłowego i Jarosławszczyzna pozostała na uboczu ówczesnej Polski międzywojennej przy dużej stosunkowo kulturze rolnej.

W latach 1929 – 1933 panuje powszechny kryzys ekonomiczny. Protestem przeciwko ówczesnej rzeczywistości są raz po raz wybuchające strajki w mieście i okolicznych wioskach.

Rozdarty wewnętrznie kraj zastaje wrzesień 1939 roku. Tak jak wszędzie, tak i w Jarosławiu nastąpił krwawy etap historii. Rozpoczął się od bombardowania miasta i okolicy przez niemieckie lotnictwo. W dziewiątym dniu września wkroczyły do miasta oddziały Wehrmachtu. Pierwszy terror i rozstrzeliwania jeńców były preludium martyrologii. Gestapo od samego początku rozpoczęło swą zbrodniczą działalność – pewnie i z rozmachem; albowiem jeden z katów Schmidt, były mieszkaniec Jarosławia z łatwością trafiał na ogniska patriotyczne. Nieprzypadkowo więc jeden z pierwszych transportów do Oświęcimia tworzą między innymi jarosławianie. Znowu w historię wplątał się klasztor dawnego Opactwa Benedyktynek. Któryś raz już z kolei w swoich dziejach wzgórze jest świadkiem wydarzeń; w okresie okupacji mordowani są tam setkami Polacy i Żydzi. W lipcu 1944 trzask pepesz i grzmoty dział radzieckich – zwiastowały rychłe wyzwolenie. Niemcy otoczeni od wschodu, północy i południowego zachodu przez armie I Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka Koniewa zrezygnowali z obrony, ratując się paniczną ucieczką. Dzięki temu miasto w zasadzie nie ucierpiało na wskutek walk frontowych, bo były one krótkie, ale została na miejscu grupa podpalaczy hitlerowskich, która miała obrócić w wszystko w perzynę. Niszczyciele dokonali wiele spustoszeń, choć nie na tyle, aby zupełnie zatrzeć ślady swojej krwawej działalności. Nie spłonął też klasztor Benedyktynek mimo, że pochodnia została rzucona do magazynu z materiałami pędnymi. Ogień był tak silny, że topił się strop – zostawiając do dziś oryginalne, nie zamierzone w efekcie i wymowne w swej niezwykłej acz niesamowitej urodzie sklepienie.

Następne ważne dla Jarosławia wydarzenia, to niewątpliwie wybudowanie wielu dużych i nowoczesnych zakładów przemysłowych jak fabryki pieczywa cukierniczego “San”, zakładów dziewiarskich “Jarlan”, huty szkła opakowaniowego “Jarosław”, Zakładów Zbożowych, a także zmodernizowanie istniejących, jak chociażby Zakładów Mięsnych. Inwestycje te sprawiły, że Jarosław stał się liczącym się na mapie gospodarczej kraju miastem o ośmiowiekowej przeszło historii.

W powojennym obrazie miasta niepoślednie miejsce przypisać należy sprawie ratowania starego miasta. Zaniedbane przez dziesiątki lat dawne podziemne składy kupieckie, ciągnące się pod całym niemal miastem w 2-3 kondygnacjach, powodowały liczne awarie budowlane, szczególnie groźne na starówce. Prowadzone przez szereg lat pod kierunkiem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie prace pochłonęły wiele środków i energii, ale niebezpieczeństwo zapadania się domów zostało całkowicie usunięte. Podsumowaniem tego etapu było otwarcie 1 czerwca 1984 roku podziemnej trasy turystycznej im. prof. Feliksa Zalewskiego – człowieka, który zapoczątkował dzieło ratowania Starego Miasta -, tematycznie poświęconej zagrożeniom i metodom ratowania starych miast na przykładzie Jarosławia.

Tekst pochodzi ze strony: www.smj.jaroslaw.pl/nasz-jaroslaw/historia-jaroslawia

Chrzanów

Chrzanów

Najdawniejsze dzieje regionu chrzanowskiego oświetlone są źródłami archeologicznymi. Kolonizacja tego obszaru rozpoczęła się w okresie schyłkowego paleolitu, kiedy to na ziemie polskie docierają gromady łowców reniferów kultury magdaleńskiej. Istotnym elementem jest wykorzystywanie pobliskich wychodni krzemienia jurajskiego (obszar jury Krakowsko – Częstochowskiej) do produkcji narzędzi, co jest potwierdzone wykopaliskowo. Potwierdzona jest również obecność w najbliższych okolicach ludności mezolitycznej. Słabo wyrażone są również przemiany związane z neolityzacją ziem polskich i pojawieniem się pierwszych kultur rolniczych związanych z kręgiem kultury naddunajskiej takich jak kultura ceramiki wstęgowej rytej (najbliższy ślad osadnictwa w Niegoszowicach). Większy napływ ludności wiązał się dopiero z rozwojem i ekspansją na słabe gleby regionu kultury pucharów lejkowatych o tradycjach miejscowego podłoża kulturowego z epok poprzednich. Z badań poprzedzonych pochodzą również rozrzedzone znaleziska, które można wiązać z tą ludnością (Jeleń, Kwaczała). Po zaniku kultury pucharów lejkowatych można liczyć się z pojawieniem ludności kultury ceramiki sznurowej, której schyłek wiąże się już z początkami epoki brązu w II tysiącleciu p.n.e. Jej ślady znane są z Jankowic, Kwaczały i Płazy. Dobrze oświetlony źródłami archeologicznymi jest okres schyłku epoki brązu i początków epoki żelaza w okolicach VII w. p.n.e., kiedy to na tereny niewątpliwej pustki osadniczej wkracza ludność kultury łużyckiej. Jej obecność silnie wyrażona osadami i cmentarzyskami jest dobrze udokumentowana i stosunkowo najlepiej poznana wśród innych okresów pradziejów regionu. Znane i badane cmentarzyska takie jak w Kwaczale, Jankowicach czy Żarkach, a także znane z badań powierzchniowych i przypadkowych odkryć osady i skarby (Siersza) pozwalają lepiej scharakteryzować osadnictwo tego okresu. Zanik osadnictwa w tym regonie w końcu okresu halsztackiego (około 400 r. p.n.e.) i ponowne opustoszenie na blisko 700 lat wydaje się prawdopodobne mimo odkrycia skarbu złotych monet celtyckich w Gorzowie. Ponowne zasiedlenie omawianych terenów następuje dopiero w okresie późnorzymskim (przypuszczalnie w IV w n.e.) i wiąże się z ludnością kultury przeworskiej, która najlepiej poznana jest w okolicach Jankowic, gdzie stwierdzono cmentarzysko warstwowe tej kultury, a także osadę badaną w 1987 r. Ponowne zasiedlenie regionu następuje już w okresie średniowiecza i to dopiero w XI – XII wieku.
Położony na pograniczu Małopolski i Śląska, kulturowo tradycyjnie związany był z Małopolską. Już w XII wieku istniała tu kasztelania. Do dziś jednak nie udało się ustalić lokalizacji grodu kasztelańskiego. Początki samego miasta też nie są dokładnie znane. W Małopolsce lokacja miast rozpoczęła się w wieku XIII, rozmachu nabrała w XIV, zwłaszcza za Kazimierza Wielkiego. Pewne jest, że gdy w XIV w. otrzymywał Chrzanów prawa miejskie, musiała tu już wcześniej istnieć osada o charakterze miejskim. Dokument z 1500 r., sporządzony przez Piotra Ligęzę, ówczesnego właściciela miasta, potwierdza lokację (wcześniejszą) na prawie niemieckim. I wtedy, i przez długie następne stulecia, Chrzanów był miastem prywatnym. Ligęzowie byli dobrymi gospodarzami. Piotr nie tylko zadbał o uregulowanie statusu prawnego miasta, ale i troszczył się o rozwój handlu, któremu sprzyjał układ szlaków komunikacyjnych. Droga z Krakowa rozgałęziała się w Chrzanowie w kierunku zachodnim (tędy na Oświęcim i do Czech) oraz północno-zachodnim – na Wrocław. Przejezdni kupcy płacili miastu cła i myta i zatrzymywali się na jarmarkach. Oprócz cosobotniego targu, raz w roku, na Św. Mikołaja – patrona miejscowej fary, odbywał się ośmiodniowy jarmark. Zapobiegliwi Ligęzowie wystarali się o nowe przywileje. Od 1581 r. miasto mogło urządzać dodatkowe cztery jarmarki. Specjalizował się ówczesny Chrzanów w handlu bydłem. Znajdowała się tu komora celna dla wywozu zwierząt na Śląsk. Pograniczne położenie nader się opłacało. Inną handlową specjalnością Chrzanowa były kruszce – rudy ołowiu, cynku i żelaza. Chrzanów leżał na rudach. Reliktem wczesnej, prowadzonej metodą powierzchniową eksploatacji kruszców są dziś, liczne na terenie gminy, warpie – porośnięte roślinnością lejowate zagłębienia. Obok handlu i kopalnictwa trudniono się rzemiosłem, przede wszystkim tkactwem (słynne sukna bernardyńskie i granatowe „lazury”). Byli też rzeźnicy, szewcy, krawcy, kowale – słowem, rzemieślnicy potrzebni w sprawnie funkcjonującym skupisku ludzkim.
Trzeba pamiętać, że tak pomyślny rozwój związany był nie tylko z warunkami lokalnymi. Ten okres to generalnie czasy prosperity polskich miast. Natomiast znaczony wojnami wiek XVII odcisnął swoje piętno na Chrzanowie. Choć położony poza zasięgiem głównych działań wojennych, odczuł dotkliwie ogólną dekoniunkturę. Reszty dopełniły epidemie i pożary, które strawiły znaczną część drewnianej zabudowy, łącznie z ratuszem. W tym czasie miasto miało już kolejnych właścicieli. W 1640 Anna Ligęzina sprzedała Chrzanów Andrzejowi Samuelowi Dębińskiemu, u schyłku XVII w. miasto przeszło w ręce Grudzińskich, następnie Stadnickich. W 1740 r. jako składnik posagu Teresy Stadnickiej, dostało się, w marnej kondycji, w ręce Józefa Ossolińskiego. Jak kiedyś Piotr Ligęza, Ossoliński wziął się za porządkowanie spraw miasta. Przede wszystkim powołał (1763) specjalną komisję „dla zbadania stanu i obmyślenia ratunku dla miasta”. Dokonano lustracji domów, placów i ogrodów, wydano zarządzenia sanitarne. Przyznano ulgi dla nabywców pustych placów i domów. Uregulowano sytuację Żydów, którzy od schyłku XVII wieku coraz liczniej się tu osiedlali. (Miejscowi Żydzi zorganizowali się w gminę w 1745 r., w 1759 powstał cmentarz, a w 1786 – pierwsza synagoga.) Ossoliński ufundował też nowy budynek szkolny i uzyskał od Stanisława Augusta Poniatowskiego przywilej na kolejny jarmark. Miasto zaczęło wydobywać się z marazmu.
Czasy rozbiorów, gdy miasto i tereny wokół niego były kolejno częścią Galicji Zachodniej (dystrykt olkuski), Księstwa Warszawskiego, Rzeczpospolitej Krakowskiej, a od 1846 Galicji, to okres gospodarczo bardzo dla Chrzanowa pomyślny. Kwitnie handel zbożem i wywóz produkcji górniczej. Trudno co prawda zapomnieć, że dzieje się to w sytuacji braku suwerenności państwowej. Chrzanowianie uczestniczą w kolejnych powstaniach narodowych. Za udział w insurekcji i materialne jej wsparcie dziękował im naczelnik Kościuszko. Byli w legionach Jana Henryka Dąbrowskiego, w powstaniach listopadowym i krakowskim (1846 r.), licznie uczestniczyli w powstaniu styczniowym. Mężem zaufania Komitetu Narodowego w Chrzanowie jest wówczas Jan Oczkowski, późniejszy burmistrz. Pogrzeb Elji Marchettiego (adiutant Francesco Nullo, śmiertelnie ranny w Bitwie pod Krzykawką) staje się wielką manifestacją patriotyczną. Pośród tych burzliwych dziejów trwa jednak codzienna, prozaiczna praca nad podnoszeniem potencjału gospodarczego i urządzeń komunalnych. W 1838 r. powstał „Plan upiększenia miasta”, w 1847 – uruchomiono linię kolejową, w 1854 – Chrzanów zostaje siedzibą powiatu, w 1866 – powstaje sieć wodociągowa. Zwłaszcza II połowa XIX wieku to okres koniunktury. Miasto bierze udział w rewolucji przemysłowej, jest głównym ośrodkiem Zagłębia Krakowskiego. Bazę surowcową stanowiły miejscowe kopaliny – złoża kruszców i węgla kamiennego. Tradycja górnictwa kruszcowego była tu pradawna. Dopiero jednak nowoczesne, przemysłowe metody wydobywcze nadały eksploatacji właściwy rozmach. W 1852 r. uruchomiono jedną z pierwszych na ziemiach polskich głębinową kopalnię rud cynkowo-ołowiowych „Matylda”. Wraz z industrializacją rośnie liczba ludności. W 1870 r. Chrzanów liczy 6 tys. mieszkańców (około 50 proc. ludności stanowią Żydzi), w dziesięć lat później – 7 tys., w 1900 – 10 tys.
Między 1804 a 1856 rokiem miasto ma kolejno trzech właścicieli. W roku 1856 dobra chrzanowskie kupuje spółka kupców wrocławskich. Jeden z nich, Emanuel Loewenfeld, zostaje wkrótce ich wyłącznym właścicielem. W rękach Loewenfeldów pozostanie Chrzanów do 1939 roku. Synowie Emanuela i Róży z Ascherów: Henryk, Adolf i Brunon byli już prawdziwymi chrzanowianami. Loewenfeldowie dobrze zapisali się w historii miasta, szczególnie Róża i Henryk. Byli inicjatorami i fundatorami licznych przedsięwzięć, w tym głównej alei miasta, noszącej do dziś imię Henryka. Aż do wojny rodzina mieszkała w przebudowanym w XIX w., pamiętającym czasy renesansu, lamusie dworskim Ligęzów. Tu odbywały się spotkania założonego w 1916 r. Chóru „Żaby” w którym śpiewał i któremu prezesował Adolf Loewenfeld – profesor miejscowego gimnazjum.
W wiek XX wchodzi Chrzanów z posagiem zatwierdzonego w 1900 r. przez radę miejską strefowego planu rozbudowy. To wtedy wytyczono aleję Henryka. W 1911 r. rozpoczyna działalność Państwowe Gimnazjum im. Stanisława Staszica. W powietrzu czuło się już powiew się wolności. W 1909 zaczęło w Chrzanowie działać Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. W 1912 r. Związek Strzelecki zaczął organizować swoje drużyny. W sierpniu 1914 powstał Powiatowy Komitet Narodowy. W Legionach Piłsudskiego znalazło się 650 chrzanowian.
Tuż po odzyskaniu niepodległości powstają wielkie (do dziś największe w mieście) nowoczesne zakłady przemysłowe Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce S.A.(1919 zatwierdzono statut, 1921 powstają pierwsze budynki fabryczne,1924 zjeżdża pierwsza lokomotywa). W 1920 roku rozpoczyna działalność producent ceramicznych materiałów ogniotrwałych Stella. Prócz tego w mieście w latach międzywojennych było 380 mniejszych przedsiębiorstw produkcyjnych i 400 firm handlowych. Nie zapomniano o inwestycjach w infrastrukturę i urządzenia socjalne. W 1923 roku utworzono Seminarium Nauczycielskie. Między 1929 a 1934 rokiem oddano do użytku Ośrodek Zdrowia, nowe gimnazjum, Szpital Powiatowy, staraniem Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet rozpoczęto budowę przedszkola. Były to inwestycje ze wszech miar potrzebne w mieście, które rozrastało się terytorialnie (w 1930 r. w granice administracyjne miasta włączone zostały wsie Kąty i Kościelec) i ludnościowo (między 1921 a 1939 rokiem liczba mieszkańców podwoiła się).
Te korzystne tendencje załamały się gwałtownie w wyniku II wojny światowej. Niemcy wkroczyli do Chrzanowa już czwartego września. Miasto uznane zostało za „rdzennie niemieckie” i wcielone do III Rzeszy. Zniszczenia spowodowane wojną i okupacją nie miały katastrofalnych rozmiarów; o połowę natomiast zmniejszyła się liczba ludności, przede wszystkim na skutek niemal całkowitej zagłady chrzanowskich Żydów. Jest przy tym pewną ironią dziejów, że Holocaust przetrwała miejscowa synagoga, którą w wiele lat później, na początku lat 70. zburzyli w niejasnych okolicznościach Polacy.
24 stycznia miasto zostało wyzwolone spod okupacji niemieckiej przez wojska II Frontu Ukraińskiego. Ludzie z entuzjazmem przystąpili do odbudowy gospodarki, szkolnictwa, życia kulturalnego. Wkrótce jednak nowa władza miała stłumić spontaniczny zapał. Działające w mieście zakłady znacjonalizowano, powstały też nowe, głównie przemysłu spożywczego. Zgodnie z duchem czasu rozpoczęto wznoszenie wielorodzinnych bloków spółdzielczych. W 1949 r. zaczyna powstawać osiedle „Stella”, w latach 60. os. Północ. Życie kulturalne też miało się toczyć zgodnie z dekretowaną centralnie „polityką kulturalną”. Na podstawie dekretu o bibliotekach i opiece nad zbiorami bibliotecznymi z kwietnia 1946 r. utworzono Powiatową Bibliotekę Publiczną. W marcu 1945 r., realizując „wytyczne” Powiatowy Urząd Informacji i Propagandy przystąpił do organizowania domu kultury. Pierwszą jego siedzibą był odbudowany ze zniszczeń wojennych budynek przy al. Henryka 24. Na inicjatywy „oddolne” władza patrzyła nieufnie. Na krótko tylko udało się Tadeuszowi Urbańczykowi odrodzić, żywy w latach międzywojennych, amatorski ruch teatralny. W latach 50. teatry amatorskie mogły działać wyłącznie pod szyldem domów kultury. Reaktywowany wiosną 1945 r. Chór „Żaby” wkrótce za „niesłuszny” ideologicznie repertuar zaczął być nękany był przez UB. Doszło nawet do aresztowana kierownika artystycznego Zygmunta Oczkowskiego. Dopiero po śmierci Stalina, zwłaszcza zaś po przełomie październikowym, zostawiono zespół w spokoju. Przetrwał i dziś jest jednym z nielicznych w Polsce chórów amatorskich mogących poszczycić się tak długą historią, przy budzącym szacunek poziomie artystycznym.
Mimo niesprzyjających czasów, dzięki konsekwencji i uporowi, sukcesem zakończyły się długotrwałe starania wielkiego społecznika, człowieka niezwykle zasłużonego dla lokalnej kultury Mieczysława Mazarakiego wokół utworzenia muzeum. Już w 1948 r. Mazaraki, chrzanowianin z urodzenia, absolwent botaniki na Uniwersytecie Jagiellońskim, profesor gimnazjum i liceum w Chrzanowie, podjął inicjatywę utworzenia muzeum w dawnym lamusie dworskim. Po wojnie budynek był w fatalnym stanie, planowano go zburzyć, a na jego miejscu postawić biurowiec. Choć w 1950 r. Powiatowa Komisja Planowania Gospodarczego powołała Komitet Organizacyjny Muzeum Ziemi Chrzanowskiej (z Mieczysławem Mazarakim i Janem Pęckowskim na czele), inicjatywa nie cieszyła się poparciem władz, o czym świadczą niezwykle skromne dotacje Powiatowej Rady Narodowej. Mazaraki zdołał stworzyć wokół przedsięwzięcia imponującą aktywność lokalnej społeczności. W gromadzenie zabytków kultury materialnej i okazów przyrodniczych bardzo żywo włączyła się młodzież licealna. Otwarte po niemałych trudach w 1960 r. Muzeum Ziemi Chrzanowskiej, w chwili otwarcia miało zaledwie trzy sale ekspozycyjne. Jakkolwiek oceniać tamte lata, trzeba przyznać, że wiele zainicjowanych wówczas przedsięwzięć procentuje do dziś, a stworzona baza materialna, zmodernizowana i rozbudowana, dobrze służy lokalnej społeczności.
W 1959 r. rozpoczęto budowę nowej siedziby Domu Kultury. Sprawa szła opornie. Częściowe użytkowanie obiektu rozpoczęło się dopiero w 1966 r. Całość ukończono w 1971 r. – w jedenaście lat od rozpoczęcia inwestycji. Kiedy w 1973 r. wzniesiono halę widowiskowo-sportową, obiekt, przemianowany na Miejski Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji, stał się naprawdę dobrze wyposażonym centrum kulturalno-rozrywkowym. Obecnie dysponuje salą teatralno-kinową na 690 miejsc, z zapleczem scenicznym, salami do zajęć teatralnych, muzycznych, tanecznych, pracowniami, salą odczytową, klubową i galerią, wielofunkcyjną halą sportowo-widowiskową na 589 miejsc i hotelem.
Przez wiele lat w Domu Kultury miała lokum biblioteka, która dopiero w 1989 r. otrzymała zaadaptowane pomieszczenia przy al. Henryka. Od 1992 r. Miejska Biblioteka Publiczna ma siedzibę z prawdziwego zdarzenia w przekazanym przez miasto budynku przy ul. Oświęcimskiej 3. Wyposażona w komputerowy system obsługi, posiada dziś księgozbiór obejmujący ponad 188 tys. jednostek inwentarzowych oraz ponad 17 tysięcy czytelników. Zaczęło się zaś od kilkuset tomów, jakimi początkowo dysponowały łącznie Biblioteki Miejska i Powiatowa (w 1947 r. połączone w Powiatową i Miejską Bibliotekę Publiczną).
Znakomicie rozwinęło się chrzanowskie Muzeum. W 1968 objęło opieką ruiny średniowiecznego zamku w Lipowcu. Tak powstał oddział zamiejscowy, obejmujący zamek i powstający u jego stóp Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiezłowie. Gdy w 1973 roku udostępniono go po raz pierwszy publiczności, stały w nim trzy obiekty. Teraz jest ich 22, a na odtworzenie czekają następne. Skansen i zamek udało się uczynić centrum upowszechnienia wiedzy o kulturze i sztuce o ponadregionalnym znaczeniu; miejscem kiermaszów, świąt ludowych, plenerów, przeglądów folklorystycznych i Letniego Festiwalu Muzyki Kameralnej i Organowej. Żyje kościół, odbywają się msze święte i święcone w Wielka Sobotę, odpust na dzień Podniesienia Krzyża Świętego i śluby, a w skansenowej karczmie – wesela. Od 1985 r. Muzeum posiada oddział wystaw czasowych przy alei Henryka, w domu z ogrodem, należącym dawniej do zasłużonej dla Chrzanowa rodziny Urbańczyków. Zakupiony w 1981 r. dzięki staraniom następcy Mazarakiego, dyrektora Jerzego Motyki, po kapitalnym remoncie i adaptacji, zainaugurował działalność wystawą ukazującą dorobek Muzeum w Chrzanowie – w 25-lecie jego istnienia. Muzealny ogród wykorzystano na urządzenie ekspozycji geologicznej pod gołym niebem, która stała się oryginalnym uzupełnieniem zbiorów Działu Przyrody, zgromadzonych i opracowanych przez Mieczysława i Irenę Mazarakich. Pomysłodawcą i pierwszym organizatorem ogrodu geologicznego był przybyły z Kanady chrzanowianin Marian Kuc. Do swej idei pozyskał nie tylko dyrektora i pracowników Muzeum, ale i młodzież licealną, która w latach 1992-97, w ramach Chrzanowskiego Towarzystwa Araukarytowego z siedzibą w Muzeum odbywała wędrówki, wytyczała szlak araukarytowy, prowadziła badania. Inny chrzanowianin Edward Edwin Śmiłek, znany krakowski antykwariusz, syn chrzanowskiego księgarza, przekazał Muzeum cenny zbiór gromadzonych przez lata dokumentów, korespondencji, kart pocztowych, czasopism, książek chrzanowskich wydawców. „Darowuję ten zbiór mojemu miastu rodzinnemu (…) i przekazuję go chrzanowskiemu Muzeum, które jako miejsce «przez wieków ciszę» – ocala od zapomnienia i służy pamięcią naszej historii” – napisał ofiarodawca (Chrzanowiana ze zbiorów Edwarda Edwina Śmiłka, katalog, Muzeum w Chrzanowie, Chrzanów 2000). Niedawne 40-lecie Muzeum stało się okazją do podsumowania osiągnięć, ale i do kreślenia planów na przyszłość. Wśród nich są badania nad słabo dotychczas rozpoznanymi początkami Chrzanowa i osadnictwem wczesnośredniowiecznym w jego okolicy.

Tekst pochodzi ze strony: www.chrzanow.pl

Oferta

Nasza oferta

Oferta naszej firmy skierowana jest do wszystkich, którzy szukają solidnej i doświadczonej firmy archeologicznej, która przejmie kompleksową obsługę archeologiczną inwestycji. Nie ważne czy to jest nadzór czy badania archeologiczne – z naszym doświadczeniem zawsze masz pewność, że Twoje oczekiwania zostaną spełnione.

Analizy antropologiczne

Prowadzimy wyprzedzające prace archeologiczne

  • Pod domy jednorodzinne,
  • Pod inwestycje drogowe,
  • Pod przyłącza:
    • wodociągowe,
    • kanalizacyjne,
    • gazowe,
    • energetyczne,
    • telekomunikacyjne,
    • internetowe.
  • Pod duże inwestycje kubaturowe:
    • hale,
    • galerie.
  • Na terenach objętych wpisem do rejestru zabytków.

Zapewniamy pełną obsługę formalno-prawną w zakresie ochrony zabytków

  • uzyskanie warunków konserwatorskich,
  • przygotowanie wniosku na uzyskanie pozwolenia na prowadzenie prac archeologicznych,
  • uzyskanie zgody muzeum lub innej jednostki organizacyjnej do przyjęcia zabytków pozyskanych w trakcie badań archeologicznych.

Wykonujemy

  • Uzyskujemy wymagane ustawowo opinie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków
    dla opracowań Gminnych Ewidencji Zabytków i Gminnych Programów Opieki nad Zabytkami,
  • Wykonujemy opracowania wyników naszej pracy w postaci efektownych prezentacji,
  • Reprezentujemy gminę/miasto na posiedzeniach komisji i sesjach rady gminy/miasta

Działamy na terenach województw:

 

  • podkarpackiego,
  • mazowieckiego,
  • lubelskiego,
  • małopolskiego,
  • świętokrzyskiego,
  • śląskiego,
  • opolskiego,
  • łódzkiego.

 

Kontakt

Za swój największy sukces i zarazem źródło ogromnej satysfakcji uważamy tysiące zadowolonych klientów. Każdego dnia pracujemy na to, aby być jeszcze lepszymi.

 

BADANIA ARCHEOLOGICZNE

Nadzór Archeologiczny

Jest to najpopularniejsza forma badań archeologicznych, stosowana w strefie ochrony konserwatorskiej. Decyzja o prowadzeniu nadzoru archeologicznego wydawana jest w sytuacji gdy prace ziemne zlokalizowane są w sąsiedztwie stanowiska archeologicznego (przyjmuje się zwykle odległość do 200 m). Nadzór archeologiczny nad pracami ziemnymi ma na celu rozpoznanie, ochronę i zabezpieczenie zabytku archeologicznego, który mógłby zostać zniszczony. Nadzór polega na monitorowaniu przez archeologa wszystkich prac ziemnych związanych z inwestycją. Podczas jego trwania archeolog jest w stanie stwierdzić czy na nadzorowanym terenie występują zabytki archeologiczne.

Koszty nadzoru archeologicznego

Inwestor zobowiązany jest dokonać opłaty skarbowej w urzędzie gminy w wysokości 82 zł. Gdy już zostanie wydane pozwolenie, można rozpocząć prace ziemne. Wynagrodzenie archeologa jest niewielkie w porównaniu z całym kosztem inwestycji. Koszt badań archeologicznych jest uzależniony od kilku czynników:

  • powierzchnii obszaru objętego badaniami,
  • możliwości użycia ciężkiego sprzętu w fazie odkopania wierzchniej warstwy ziemii (tzw. odhumusowywania),
  • kosztu analiz potrzebnych do opracowania wyników,
  • rodzaju obiektów występujących na stanowiskach (inny koszt będzie dla cmentarzyska, inny dla osady itd).

Plan nadzoru
archeologicznego

  1. Wykonanie kwerendy archiwalnej, poprzedzającej właściwe badania terenowe, obejmującej zgromadzenie wszystkich danych dotyczących rejonu nadzorowanej działki ewidencyjnej.
  2. Rozpoznanie sytuacji stratygrafii horyzontalnej i wertykalnej, stwierdzenie występowania reliktów starszego osadnictwa bądź też zabudowy tego terenu;
  3. Ręczne doczyszczenie wykopów;
  4. Wykonanie dokumentacji fotograficznej;
  5. Wykonanie dokumentacji rysunkowej;
  6. Wykonanie dokumentacji opisowej;
  7. Zabezpieczenie pozyskanego materiału zabytkowego;
  8. Wstępne opracowanie naukowe wyników badań;

W przypadku odkrycia substancji zabytkowej lub obiektów archeologicznych niezwłocznie zostanie poinformowany Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Zachęcamy również do zapoznania się z naszym artykułem dotyczącym nadzoru archeologicznego.

 

Badania Wykopaliskowe

Wykopaliskowe badania archeologiczne stosuje się w sytuacji, gdy przebieg inwestycji znajduje się w kolizji ze stanowiskiem archeologicznym. Archeolog w uzgodnieniu z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków ustala powierzchnię niezbędną do przeprowadzenia badań pod daną inwestycję. Badania archeologiczne mają na celu rozpoznanie i zabezpieczenie zabytku archeologicznego, który mógłby zostać zniszczony podczas prac ziemnych.

Plan wykopaliskowych badań archeologicznych

Sierakośce stan. 3 (AZP 111-83/20)

 Badania archeologiczne o charakterze przedinwestycyjnym, ratowniczym  dotyczą inwestycji pn. „Budowa II etapu kanalizacji sanitarnej w Sierakościach”.

Główny kolektor sanitarny zlokalizowany jest na południe od zabudowań wsi i przebiega przez terasy nadzalewowe rzeki Wiar.  Przebieg kanalizacji koliduje z trzema stanowiskami archeologicznymi.

Stanowisko Sierakośce 3 (AZP: 111-83/20), zgodnie z kartą ewidencyjną stanowiska (KESA) zlokalizowane na działkach: …………………………………………, które to działki objęte są inwestycją.

Zgodnie z uzgodnieniami konserwatorskimi w obrębie stanowiska należy przeprowadzić badania wykopaliskowe (postanowienie WUOZ znak…….). Kolizja, a tym samym odcinek inwestycji obejmuje w przypadku stanowiska Sierakośce 3 ok. 320 mb. Odcinki kolizji i przewidywanych badań zaznaczone na dołączonym planie.

Wykop pod kanalizację realizowany będzie w szerokości ok. 150 cm. Tym samym obszar badań obejmie 480 m2.

Przewiduje się wykonanie sond określających miąższość humusu, a następnie mechaniczne oddarniowanie wykopów (na odcinkach porośniętych) . Na polach ornych usuniecie warstwy ornej do uchwycenia stropów obiektów. Odsłonięte obiekty zostaną wyeksplorowane metodą „negatywową”. Całość prac dokumentowana będzie fotograficznie, rysunkowo i opisowo zgodnie z przyjętymi standardami.

Po zakończeniu badań archeologicznych i spisaniu protokołu odbioru, teren przejmie wykonawca prac inwestycyjnych.

W związku z realizacją dalszych działań inwestycyjnych, teren nie będzie zasypywany i przywracany do stanu poprzedniego.

 

Badania Sondażowe

Forma badań archeologicznych polegająca na eksploracji niewielkiej powierzchni stanowiska archeologicznego w celu potwierdzenia lokalizacji stanowiska oraz określenia jego zasięgu. Celem badań jest weryfikacja istniejących stanowisk archeologicznych zaewidencjonowanych w ramach AZP (Archeologicznego Zdjęcia Polski) oraz stanowisk niezlokalizowanych w trakcie wcześniejszych badań rozpoznawczych. Przeprowadzenie tych prac ma na celu jak najdokładniejsze rozpoznanie terenu inwestycji tak, aby w trakcie jej realizacji nie dochodziło do przestojów.

Plan archeologicznych badań sondażowych. 

Badania archeologiczne o charakterze przedinwestycyjnym, wyprzedzającym  dotyczą inwestycji pn. „Budowa wschodniej obwodnicy m. Brzozowa – w ciągu drogi wojewódzkiej nr 886 Domaradz – Brzozów – Sanok”.

Projektowana droga zlokalizowana jest na wschód od zabudowań miasta Brzozów i południowy wschód od dzielnicy miasta Borkówka. Przebieg drogi koliduje ze stanowiskiem archeologicznym 15 (AZP 109-76/16).

Stanowisko Brzozów 15 (AZP 109-76/16) zgodnie z kartą ewidencyjną stanowiska (KESA) zlokalizowane na działce ewidencyjnej nr …….. która to działka objęta jest inwestycją.

Zgodnie z uzgodnieniami konserwatorskim (postanowienie WUOZ znak sprawy ……..) w całym pasie inwestycji czyli na odcinku ok. 3,5 km należy przeprowadzić badania powierzchniowe w celu weryfikacji i ewentualnego odkrycia nowych stanowisk archeologicznych.

Prospekcja terenowa odbędzie się na dostępnych polach ornych oraz terenach nie porośniętych roślinnością. W przypadku natrafienia na stanowisko archeologiczne zostanie naniesione jego położenie na szczegółową mapę. Określona ostanie jego przybliżona wielkość oraz zostanie sporządzona dla niego karta KESA. Znalezione zabytki zostaną po uprzednim oznaczeniu zostaną zabrane i wydatowane.

W obrębie stanowiska archeologicznego Brzozów 15 (AZP 109-76/16) należy przeprowadzić wyprzedzające badania sondażowe.

Wykop sondażowy zostanie założony w dwóch odcinkach długości 60 m każdy, w szerokości ok. 1,50 m. Tym samym odcinek przebadany sondażowo obejmie ok. 180 m². Odcinki  przewidywanych badań zaznaczono na dołączonym planie.

Przewiduje się wykonanie sond określających miąższość humusu, a następnie mechaniczne oddarniowanie wykopów (na odcinkach porośniętych). Na polach ornych usunięcie warstwy ornej do uchwycenia stropów obiektów. Odsłonięte obiekty zostaną wyeksplorowane metodą „negatywową”. Całość prac dokumentowana będzie fotograficznie, rysunkowo i opisowo zgodnie z przyjętymi standardami.

Po zakończeniu badań sondażowych teren pozostanie nie zasypany, zostanie przejęty przez wykonawcę robót do dalszych działań inwestycyjnych.

 

Badania Powierzchniowe

Badania powierzchniowe są niedestrukcyjną metodą badań w archeologii. Umożliwiają przebadanie wyznaczonego terenu w celu stwierdzenia występowania śladów działalności ludzkiej w przeszłości. Są metodą, która umożliwia zebranie informacji na temat lokalizacji stanowiska oraz jego zasięgu. Metoda ta opiera się na założeniu, iż najwyższe warstwy stanowiska archeologicznego są rozorywane przez orkę i powoduje to, że zabytki takie jak kawałki naczyń widoczne są na powierzchni ziemi. Większe obiekty archeologiczne są widoczne w postaci charakterystycznych form terenowych takich jak: pozostałości kurhanów, grodzisk, fos, zabudowań, fundamentów, ruin o różnym stopniu zachowania. Badania powierzchniowe mogą być stosowane zarówno w celu wykrywania nieznanych stanowisk archeologicznych, jak i weryfikacji stanowisk zawidencjonowanych.

 

Odwierty Archeologiczne

Odwierty archeologiczne są metodą prospekcji archeologicznej wymagającą pobierania próbek gleby. Wykonuje się je za pomocą świdra geologicznego. Podczas tego działania pobierane są próbki gleby do głębokości około 0,5 metra. Wydobyte próbki mają średnicę ok. 5-10cm i stanowią przekrój przez stanowisko będąc wycinkami stratygrafii stanowiska. Jeżeli badania są przeprowadzane z wykorzystaniem siatki pomiarowej, można pozyskać dane o miąższości i strukturze warstw na stanowisku.

GMINNY PROGRAM OPIEKI NAD ZABYTKAMI

 

Dla gmin i dla miast

Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami nakłada na jednostki samorządu terytorialnego obowiązek sporządzenia programu opieki nad zabytkami (art. 87 ustawy).
Głównym odbiorcą programu jest społeczność lokalna, która bezpośrednio powinna odczuć efekty jego wdrażania. Dotyczy to nie tylko właścicieli i użytkowników obszarów i obiektów zabytkowych, ale również wszystkich mieszkańców, gdyż zachowane i należycie pielęgnowane dziedzictwo kulturowe wyróżnia obszar gminy i przesądza o jej atrakcyjności. Przyjęty przez Radę Gminy w formie uchwały gminny program opieki nad zabytkami jest elementem polityki samorządowej. Powinien służyć podejmowaniu planowych działań dotyczących inicjowania, wspierania, koordynowania badań i prac z dziedziny ochrony zabytków i krajobrazu kulturowego
oraz upowszechniania i promowania dziedzictwa kulturowego.

GMINNA EWIDENCJA ZABYTKÓW

Ewidencja stanowi uporządkowany zbiór wykonanych według jednolitych wzorów opracowań,  zawierających podstawowe informacje o obiektach zabytkowych. 

Ewidencja zabytków jest działaniem obowiązkowym dla wojewódzkich urzędów ochrony zabytków oraz gmin. 
Jej celem jest rozpoznanie obiektów zabytkowych w terenie i ich udokumentowanie, zebranie  i opracowanie podstawowych informacji merytorycznych o nich, zebranie informacji administracyjno-adresowych, tworzenie opracowań dla obiektów zagrożonych rozbiórką, destrukcją lub gruntowną przebudową, monitoring zasobu zabytkowego.
Z powodu stale rozszerzającego się na kolejne grupy zakresu zainteresowań konserwatorskich ewidencja rozumiana jako sporządzanie dokumentacji jest działaniem
ciągłym i nigdy nie zostanie definitywnie zakończona. Możliwe jest jedynie zaspokojenie potrzeb
w określonym momencie. Rzetelnie opracowana ewidencja umożliwia prowadzenie planowej polityki konserwatorskiej w zakresie wpisów do rejestru zabytków, współpracę konserwatora z władzami samorządowymi przy opracowywaniu planów zagospodarowania przestrzennego, planowanie i prowadzenie prac remontowo-budowlanych, dofinansowanie prac konserwatorskich, przygotowywanie szczegółowej dokumentacji wybranych obiektów zabytkowych, tworzenie zbioru informacji
o zabytkach na określonym terenie (gmina, powiat, województwo). Ewidencja ułatwia również podejmowanie przez konserwatorów zabytków szybkich decyzji w sprawach interwencyjnych.
Przy braku szczegółowej dokumentacji konserwatorskiej obiektu praktycznie musi zastąpić ją ewidencja.

 

Ewidencja zabytków nieruchomych

Ewidencja zabytków nieruchomych zawiera:

  • dane administracyjne i adresowe,
  • rys historyczny,
  • opis obiektu,
  • fotografie,
  • plany.

Obejmuje pojedyncze obiekty architektoniczne, zespoły budowlane (np. folwarki), zespoły urbanistyczne i ruralistyczne, zabytkowe parki i cmentarze.

Przykład karty adresowej zabytku nieruchomego został pokazany poniżej.

 

Ewidencja stanowisk archeologicznych

Ewidencja stanowisk archeologicznych obejmuje głównie stanowiska archeologiczne na terenie miast i gmin.

Przykład karty adresowej stanowiska archeologicznego został pokazany poniżej.

USŁUGI WYKRYWACZEM METALI

 

Poszukiwanie zabytków ruchomych lub archeologicznych za pomocą wykrywacza metali

Kwestie związane z poszukiwaniem zabytków ruchomych lub archeologicznych z użyciem sprzętu elektronicznego, w tym wykrywacza metali, uregulowane zostały w przepisach o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz innych ustaw, a także w  rozporządzeniu Ministra Kultury z dnia 9 czerwca 2004 r. w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich i architektonicznych, a także innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych.

Należy jednak pamiętać o uprzednim uzyskaniu pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków. Zgodnie z art. 36 ust. 1 pkt 12 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków wymaga poszukiwanie ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych, w tym zabytków archeologicznych, przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania.  

W celu uzyskania niniejszego pozwolenia, należy złożyć odpowiedni wniosek wraz z załączoną do niego pisemną zgodą właściciela gruntu na którym poszukiwania będą się odbywać. Prowadzenie poszukiwań,  bez zgody właściciela gruntu naruszałoby konstytucyjną zasadę poszanowania własności.

Wniosek o wydanie pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków,  może zostać złożony przez:

–   osobę fizyczną lub jednostkę organizacyjną posiadającą tytuł prawny do korzystania z zabytku, wynikający z prawa własności, użytkowania wieczystego, trwałego zarządu albo ograniczonego prawa rzeczowego lub stosunku zobowiązaniowego;

–     osobę fizyczną albo jednostkę organizacyjną zamierzająca prowadzić  poszukiwania;

–     pełnomocnika wyżej wymienionych osób lub jednostek.

Opłata za wniosek wynosi 82 zł.

Szczegółowy tryb i sposób wydawania pozwoleń określa rozporządzenie ministra kultury z 9 czerwca 2004 r. w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich i architektonicznych, a także innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych.

Należy pamiętać, iż zgodnie z art. 111 § 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami:„kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia poszukuje ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.” Przedmiotem ochrony jest w wypadku niniejszego przepisu zarówno nienaruszalność i integralność zabytków, które mogą ulec uszkodzeniu lub zniszczeniu w wyniku nieprawidłowo prowadzonych prac poszukiwawczych, jak też sama prawidłowość prowadzenia poszukiwań zabytków.

Co powinniśmy rozumieć pod pojęciami: „porzuconego zabytku” i „ukrytego zabytku”?

  • Porzucony jest taki zabytek, który został pozostawiony z zamiarem wyzbycia się jego własności, a także każdy zabytek, który nie znajduje się we władztwie określonej osoby, a znajdował się w takim władztwie wcześniej.
  • Zabytkiem ukrytym jest taki, który został umieszczony w takim miejscu, że odnalezienie go jest utrudnione, a także taki, w odniesieniu do którego podjęte zostały zachowania utrudniające określenie, gdzie się znajduje.

Poszukiwanie rzeczy, za pomocą wykrywaczy czy innego ekwipunku, poza ww. terenami jest dozwolone bez konieczności uzyskania uprzedniego pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ważne jest jednak, iż zgodnie z art. 189 Kodeksu cywilnego, jeżeli znajdziemy rzecz mającą znaczniejszą wartość materialną albo wartość naukową lub artystyczną, w takich okolicznościach, że poszukiwanie właściciela byłoby oczywiście bezcelowe, znalazca obowiązany jest oddać rzecz właściwemu organowi państwowemu a rzecz znaleziona staję się własnością Skarbu Państwa. Znalazcy należy się jednak odpowiednie wynagrodzenie. Natomiast zgodnie z art. 35 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, przedmioty będące zabytkami archeologicznymi odkrytymi, przypadkowo znalezionymi albo pozyskanymi w wyniku badań archeologicznych, stanowią własność Skarbu Państwa. Odkopany zabytek archeologiczny staje się własnością Skarbu Państwa bez względu na to, czy został odkryty w rozumieniu art. 32 ust. 1 u.o.z., przypadkowo znaleziony w rozumieniu art. 33 ust. 1 ustawy czy pozyskany w wyniku badań archeologicznych albo w wyniku poszukiwań prowadzonych na podstawie i w granicach pozwolenia konserwatorskiego, o którym mowa w art. 36 ust. 1 pkt 12 u.o.z.

Źródło: http://www.prawodlakazdego.pl/content/poszukiwania-za-pomoc%C4%85-wykrywacza-metali

ANALIZY ANTROPOLOGICZNE

 

Badania szczątków ludzkich

Antropolog w laboratorium pracuje nad szczątkami ludzkimi

Analiza szczątków ludzkich jest częścią opracowania wyników badań archeologicznych. Badania nad szczątkami ludzkimi pozwalają na zbieranie danych biologicznych o populacji dotyczących życia jej członków, dostarczają informacji o kondycji biologicznej społeczności oraz profilu demograficznym.

Podstawowa analiza obejmuje ocenę liczby osobników oraz określenia płci i wieku. Ponadto wykonywane są pomiary długości kończyn i innych kości szkieletu w celu ustalenia wysokości ciała, obserwacje zmian patologicznych i wskaźników stresu środowiskowego świadczących o stanie zdrowia populacji. Możliwe jest także wykonanie badań laboratoryjnych (weryfikacje stanów patologicznych, analizy diety, migracji).

Informacje praktyczne:

– osobniki z pochówków (również zbiorowych), jeśli zachowany został układ anatomiczny szkieletu, powinny być eksplorowane i przechowywane pojedynczo. W trakcie analizy rzadko istnieje możliwość przyporządkowania przemieszanych szczątków do poszczególnych osobników, co znacząco wpływa na wyniki,

– szczątki przekazane do badań powinny być wstępnie odczyszczone.

Na koszty analizy składają się:

– przeprowadzane analizy w wybranym zakresie,

– koszty wynajmu pracowni antropologicznej,

– ewentualne badania laboratoryjne.

Witamy

Arkadia Firma Archeologiczna świadczy usługi archeologiczne w następujących zakresach:

  • nadzór archeologiczny i badania archeologiczno-architektoniczne;
  • prace poprzedzające inwestycje
  • archeologiczne badania ratownicze, rozpoznawcze i weryfikacyjne;

Czy wiesz, że możesz przeprowadzić nadzór archeologiczny naprawdę szybko i niedrogo?

Nasza firma świadczy usługi archeologiczne od 2008 roku. Od początku naszej działalności archeologicznej nastawieni jesteśmy na NAJWYŻSZĄ JAKOŚĆ obsługi klienta. Jesteśmy młodym i dynamicznym zespołem. Kochamy naszą pracę i wykonujemy ją z przyjemnością, co niewątpliwie znajduje odzwierciedlenie we wszystkim co robimy.

Jak działamy

Jesteśmy otwarci i komunikatywni – jeżeli nadzór archeologiczny jest dla Ciebie czymś nowym i nieznanym – ZADZWOŃ – z przyjemnością doradzimy i rozwiejemy wszelkie wątpliwości. Z nami każdy problem stanie się błahostką.
Czym różnimy się od naszej konkurencji? Z chlubą możemy powiedzieć, że jesteśmy najszybciej rozwijającą się firmą archeologiczną w Polsce. Kochamy i z chęcią stosujemy nowe technologie, gdyż przyśpieszają naszą pracę i obniżają jej koszt, co ma bezpośrednie przełożenie na zadowolenie klienta. Niezależnie czy jest to prywatny inwestor budujący wymarzony dom, czy też firma realizująca dużą inwestycję – słuchamy uważnie i reagujemy błyskawicznie.
Uzyskanie wstępnej WYCENY możliwe jest już przy pierwszym kontakcie, a cena zawsze podlega NEGOCJACJI. Jesteśmy elastyczni i jeżeli jest taka konieczność, to do pracy przystępujemy od razu. 

Nasze doświadczenie

Więcej informacji na temat naszej działalności i doświadczenia znajduje się w zakładkach DOŚWIADCZENIE oraz AKTUALNE REALIZACJE.
W trakcie naszej praktyki uzyskaliśmy kilkadziesiąt POZWOLEŃ konserwatorskich na prowadzenie badań  i nadzorów archeologicznych.
Współpracujemy z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Radomiu, Rzeszowie, Przemyślu, Tarnowie oraz w Częstochowie.
Zapewniamy PEŁNĄ i kompleksową OBSŁUGĘ archeologiczną prowadzonych inwestycji.
Realizujemy także działania podejmowane w zakresie prowadzenia polityki ochrony i opieki nad zabytkami w postaci sporządzania Ewidencji Zabytków (GEZ) oraz Programów Opieki nad Zabytkami.

Nasza firma prowadzi wyprzedzające prace archeologiczne na terenach inwestycji:

  • budownictwa mieszkaniowego;
  • instalacji infrastruktury miejskiej (wodociągi, linie energetyczne i telekomunikacyjne);
  • infrastruktury drogowej;
  • wszelkie inne inwestycje wykonywane w strefie ochrony konserwatorskiej;

Zapewniamy pełną obsługę formalno-prawną w zakresie ochrony zabytków, w tym:

  • uzyskanie warunków konserwatorskich;
  • przygotowanie wniosku na uzyskanie pozwolenia na prowadzenie prac archeologicznych (wzór wniosku do pobrania: Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu);
  • uzyskanie zgody muzeum lub innej jednostki organizacyjnej do przyjęcia zabytków pozyskanych w trakcie badań archeologicznych.

Realizujemy obsługę  archeologiczną  inwestycji  na  terenach  województw:

  • podkarpackiego,
  • mazowieckiego,
  • lubelskiego,
  • małopolskiego,
  • świętokrzyskiego,
  • śląskiego,
  • opolskiego,